Mentionsy

ESG bez owijania w bawełnę
ESG bez owijania w bawełnę
11.12.2025 09:15

"G" jak giełda | ESG bez owijania w bawełnę

“G jak giełda - dane, decyzje i wpływ”


Jak wygląda ESG od kuchni giełdy? Ewa Solarz, Managing Partner, ESG w ALTO, rozmawia z Karoliną Studniarek, Head of Sustainability na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, od lat współtworzącą kierunek działań ESG w Grupie GPW.


W rozmowie usłysysz o:

• powodach włączania przez GPW ESG do swojego działania i realnych wyzwaniach z tym związanych (organizacyjne, kulturowe, regulacyjne),

• tym, jak wygląda rola Head of Sustainability i „typowy tydzień” w praktyce,

• zbieraniu danych z różnych spółek (w tym zagranicznych) i o wyzwaniach z tym związanych,

• korzyściach z raportowania ESG oraz sposobach wykorzystywania przez organizację feedbacku po publikacji raportu,

• znaczeniu ESG dla spółek notowanych,

• tym, dokąd zmierza ESG w kontekście rozwoju indeksów, możliwości powrotu do GRI Standards

• tym, co musiałoby się wydarzyć, żeby ESG stało się opłacalne dla firm w Polsce.


Dla kogo jest ten odcinek? Dla zarządów i IR, CFO i compliance, zespołów sustainability, biur zarządu oraz wszystkich, którzy chcą rozumieć, jak ESG na rynku kapitałowym przekłada się na ryzyko, koszt kapitału i decyzje inwestorów.


Słuchaj i daj znać, co u Ciebie działa — bez owijania w bawełnę.


👉  Dowiedz się więcej o ALTO: https://altoadvisory.pl/esg/

👉  Poznaj bliżej działania ESG GPW: https://www.gpw.pl/esg-gpw

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 287 wyników dla "S i"

Dzień dobry Państwu.

Witam serdecznie w podcaście ALTO ESG.

Moją dzisiejszą rozmówczynią jest Karolina Studniarek.

Karolina jest od prawie 10 lat związana z Giełdą Papierów Wartościowych, gdzie pełni funkcję Head of Sustainability.

Karolina, powiedz nam, mimo że myślę, że wszyscy wiemy, czym jest Giełda Papierów Wartościowych, ale jakbyś mogła tak krótko powiedzieć, czym się zajmujecie?

To znaczy, jako giełda to oczywiście jesteśmy systemem obrotu papierami wartościowymi, czyli pozwalamy inwestorom na sprzedaż, kupno, czy to akcji, czy to obligacji poprzez nasze systemy informatyczne.

Oraz jesteśmy w ogóle organizacją i spółką, która prowadzi również alternatywny system obrotu, czyli można powiedzieć taką małą giełdę, trochę giełdę dla mniejszych spółek.

Więc z jednej strony jesteśmy operatorem, ale z drugiej strony też pełnimy funkcję takiego podmiotu nadzorującego również ten obrót giełdowy w alternatywnych systemach obrotu.

No i przede wszystkim jesteśmy też firmą, która dba o corporate governance na rynku giełdowym i staramy się przekazywać te najlepsze praktyki, budować najlepsze standardy dla wszystkich emitentów giełdowych.

I giełda to nie jest jedna spółka, prawda?

Giełda to jest grupa spółek.

A czemu jest ich aż tyle?

Wszystko to zależy od tego właśnie jaką część tego obrotu giełdowego dana spółka wspiera.

Bo należy pamiętać, że z jednej strony mamy giełdę opartą o obrót papierami wartościowymi, a z drugiej strony mamy również giełdę towarową energii i również mamy do tego firmę, która rozlicza transakcje na towarowym rynku energii.

Ale mamy też spółki, które zajmują się na przykład usługami logistycznymi i budowaliśmy to w oparciu o to, aby taka spółka wykorzystywała właśnie tą naszą wiedzę na temat systemów do obrotu i ten system obrotu można przeżyć na różne aktywa, nie tylko papiery wartościowe.

No i również posiadamy w naszej spółce grupę z Armenii, czyli Giełdę Armeńską.

Która jest taką odpowiednikiem Giełdy Papierów Wartościowych.

Dokładnie, w Polsce.

I giełda jako organizacja sama prowadzi działania na rzecz zrównoważonego rozwoju i też jest zaangażowana w takie zewnętrzne działania na zewnątrz.

Działania na zewnątrz dla naszych uczestników rynku.

No ale również my jako giełda, jako emitent, ponieważ może przypomnę, że giełda też sama jest notowana.

Czyli możemy powiedzieć, że jesteśmy giełdą na giełdzie.

Jako spółka publiczna również podlegamy pod określone obowiązki informacyjne, ale także podlegamy pod właśnie obowiązki regulacyjne związane ze zrównoważonym rozwojem.

I jaka jest Wasza główna motywacja do działania na rzecz zrównoważonego rozwoju?

Oczywiście w pierwszej kolejności mogę wymienić taką najbardziej powszechną motywację, czyli sprostanie obowiązkom regulacyjnym.

Ale z drugiej strony tak naprawdę to, że żeśmy zajęli się zrównoważonym rozwojem to jest uzależnione od tego, że z jednej strony oczekiwali od tego od nas interesariusze, głównie inwestorzy, ale równistwierdziliśmy, że to jest dobrze dawać przykład innym spółkom, innym uczestnikom rynku, że faktycznie my jako giełda też widzimy pewne korzyści w tym, żeby zająć się zrównoważonym rozwojem.

Ja myślę, że to też pozwoliło nam przeprowadzić pewną analii też spojrzeć w jakim momencie możemy po prostu być lepszą firmą, lepszą korporacją, która ma bardziej odpowiedzialną tą kulturę organizacyjną i która w sposób bardziej odpowiedni podchodzi do kwestii środowiskowych, społecznych i corporate governance.

Wspomniałaś, że inwestorzy tego od Was wymagają, a możesz powiedzieć w jaki sposób?

Inwestorzy generalnie patrzą na inwestycje w dane aktywo giełdowe pod względem właśnie analizy ryzyk.

I tak naprawdę to, że spółka ma strategię ESG, czy też wdraża, włącza strategię ESG, strategię zrównoważonego rozwoju, strategię biznesową, może powodować to, że spółka jest mniej ryzykowna.

Ponieważ identyfikuje nie tylko ryzyka finansowe, takie ryzyka czysto operacyjne, na które od wielu lat patrzymy, ale również rozszerza je o te ryzyka związane z kwestiami niefinansowymi, pozafinansowymi.

Takimi, które do tej pory były, można powiedzieć, trochę nie to, że pomijane, ale inaczej się na nie patrzyło.

I tak naprawdę analiza ryzyk ESG pozwoli firmie zidentyfikować te ryzyka, mitygować je, a przez to być firmą bezpieczniejszą.

Równiinwestorzy, też na inwestorów nałożono pewne obowiązki raportowe.

I inwestorzy, aby np.

takie fundusze inwestycyjne, aby zaraportować swoją działalność, swoją odpowiedzialność dotyczącą zależnego rozwoju, potrzebują danych od podmiotów, które zainwestowali.

Tak więc my przez to, że sami raportujemy określone dane, one są następnie mogą być wykorzystywane właśnie przez tą drugą stronę, czyli przez inwestorów.

Czy inwestorzy sprawdzają czy macie strategię ESG i włączacie ją w strategię biznesową tak zero jedynkowo, że jest nie ma?

Czy stawiają wam konkretne cele?

Inwestorzy na tym etapie raczej celów nam nie stawiają.

Oni patrzą jakie cele my sobie stawiamy.

I jakie tak naprawdę, jak te cele realizujemy i jak się z nich rozliczamy.

Bo to jest najważniejsze i myślę, że oni też patrzą na to w jaki sposób te kwestie zrównoważonego rozwoju mogą się też przełożyć na szanse związane z rozwojem biznesu.

Bo pamiętajmy, że zrównoważony rozwój to nie tylko ryzyka, tak jak mówiłam wcześniej, ale po drugiej stronie to są szanse.

I każda firma budując taką strategię, która wpływa na strategię biznesową, może również w zrównoważonym rozwoju odnaleźć szansę na to, żeby lepiej, szybciej się rozwijać i w sposób bardziej zrównoważony.

Czyli dla Was te szanse to jest właśnie lepsze dotarcie, lepsze sprostanie wymogom inwestorów?

Ja myślę, że te szanse i to, czy w jakiś sposób je wykorzystamy, to bym powiedziała, że bardziej buduje tą pozytywną wartość przedsiębiorstwa, tak?

Że szukamy jeszcze luk, nisz, które możemy wykorzystać, aby tak naprawdę budować wartość i rozwijać się, mieć wyższe przychody i zyski również wkładając to właśnie czynniki ESG.

A w takim codziennym życiu, jakie są największe wyzwania związane z wdrażaniem różnych działań ESG w waszej organizacji?

Ja myślę, że w pierwszej kolejności takim wyzwaniem jest to, aby wyposażyć przedsiębiorstwo w wiedzę z tego tematu.

Ponieważ jeżeli nie ma odpowiedniej wiedzy wśród osób, które współpracują w temacie ESG, to o wiele trudniej się wdraża takie regulacje czy takie badanie podwójnej istotności, która się wiąże właśnie z dążynym rozwojem.

Ponieważ bez tej wiedzy jest ciężko zrobić dobrą analizę.

I to jest największe wyzwanie, żeby faktycznie osoby, które są w organizacji, odpowiadając za te filary E, S i G, miały głęboką wiedzę na ten temat i aby rozumiały po co się to robi i rozumiały jakie są tego korzyści.

I to jest podstawa uważam.

No i oczywiście jak w każdej organizacji z jednej strony znajdzie się ambasadorów w tej myśli, znajdzie się też tak ludzi, którzy uważają, że muszą to robić, no bo są jakieś wymogi regulacyjne, ale też znajdzie się duża grupa osób, które ciągle zadają pytanie po co, dlaczego,

Są bardziej takimi spowalniaczami tej idei i tu też myślę, że dużą rolę odgrywa zarząd, który faktycznie osoba z zarządu powinna być taką osobą chociaż jedna, która w to wierzy i wyznacza drogę organizacji.

I to uważam, że to jest naprawdę istotne, żeby faktycznie też po stronie zarządu mieć takich optymistów i osoby, które też w to wierzą i uważają, że to przyniesie korzyści przedsiębiorstwu.

To zadam może trudne, może łatwe pytanie, a u was w zarządzie jest taka osoba?

U nas w zarządzie jest taka osoba, od momentu kiedy opublikowaliśmy po raz pierwszy strategię ESG,

Wyznaczyliśmy osobę, która jest dedykowana z ramienia zarządu, która zarządza tymi kwestiami w Giełdzie Papierów Wartościowych, ale również nadzoruje zarządzanie kwestiami ESG w Grupie Kapitolowej GPW.

Równistworzyliśmy jeszcze jedno takie ciało doradczo-organizacyjne i takie nadzorcze.

Jest to Komitet ESG.

I przewodniczącą komitetu jest właśnie członkini zarządu, mówię przewodnicząca, ponieważ no u nas akurat tą rolę pełni kobieta.

I również ten komitet wspiera zarząd, nie tylko Giełdy Papierów Wartościowych, ale również zarządy innych spółek zależnych, ponieważ w skład komitetu ESG wchodzą właśnie wyznaczeni członkowie zarządu największych spółek, które tworzą Grupę Kabinetową GPW.

Oni są też wspierani przez swoich koordynatorów ESG i takie ciało doradcze, rekomendacyjne, wspierające zarządy spotyka się raz na kwartał i dokonuje takiego przeklątu kwestii ESG w Grupie GPW, a także wyznacza kolejne kroki, abyśmy jak najlepiej, można powiedzieć,

Dopracowali te cele, które sobie wyznaczyliśmy i sprawdza na jakiej ścieżce jesteśmy, aby dowieźć tak potocznie mówiąc te KPI, które sobie wyznaczyliśmy na lata 2022-2025.

Karolina, Twoja funkcja to Head of Sustainability w GPW.

Czy możesz powiedzieć, jak wygląda Twój tydzień pracy?

Jakie są Twoje główne zadania, też może w kontekście tej wiedzy, o której wspominałaś?

Tydzień wygląda różnie, nie jest taki sam zawsze.

Należy powiedzieć, że na takim stanowisku to jest trochę takie stanowisko interdyscyplinarne, które łączy parę dziedzin.

Z jednej strony są to kwestie związane ze środowiskiem, z drugiej strony kwestie społeczne, z trzeciej corporate governance.

Tylko ja bardziej pełnię taką funkcję właśnie zarządczą, łączenia tych wszystkich kropek.

Tak naprawdę u nas te już takie głębsze funkcje, głębsze oddziaływania są rozdzielone po danych działach.

Oczywiście moim głównym zadaniem jest też przygotowanie spółki do tego rocznego raportowania i to jest taki proces można powiedzieć ciągły, ponieważ jeżeli w jednym momencie kończymy, opublikujemy raport to już zastanawiamy się

Analizujemy go jeszcze raz, patrzymy co możemy zrobić lepiej.

Również zabieramy się do pracy nad aktualizacją procesu podwójnej, analizy podwójnej istotności.

No i również cały czas koordynujemy te prace, żeby sprawdzać jak realizujemy cele naszej strategii i sprawdzamy również wskaźniki, sprawdzamy na jakiej trajektorii tej realizacji celu jesteśmy.

No i możemy organizować też różnego rodzaju webinary dla pracowników, które związane są z tematyką ESG.

Spotkania, takie wewnętrzne zespołów, aby sobie omawiać właśnie na jakim etapie jesteśmy.

Tak więc na bieżąco, dzień po dniu staramy się właśnie zrealizować wyznaczone sobie cele.

Tak, ja myślę, że aby dobrze zarządzać kwestiami ESG, to nie tylko trzeba mieć taką wiedzę merytoryczną, ale też trzeba mieć takie predyspozycje do rozmawiania z ludźmi, do inspirowania ich, również do motywowania, bo można powiedzieć, że troszeczkę czasami człowiek się czuje zmęczony właśnie

Angażowaniem i tłumaczeniem po co to jest potrzebne i jakie są tego korzyści.

Tak więc faktycznie taka rozmowa z ludźmi i taki charakter koncyliacyjny można powiedzieć jest bardzo potrzebny.

Wspominałaś też o strategii, że jej ostatnim rokiem będzie 25.

Czy już pracujecie nad nowymi KPI-ami strategicznymi?

Już w roku 2023 określiliśmy kierunki, były ogłoszone w ogóle kierunki strategiczne rozwoju grupy kapitałowej GPW, gdzie już bezpośrednio w te kierunki biznesowe wpisaliśmy określone działania związane z tematyką zróżnego rozwoju.

Tak więc rok 2025 to jest rok zamknięcia poprzednich wyznaczonych celów i KPI-ów, a w roku i również w tym roku zaczynamy pracować nad tym, żeby wyznaczyć sobie cele na najbliższe lata.

Jaki jest punkt wyjścia?

Pójście i wyjście to przede wszystkim jest chyba ta analiza podwójnej istotności, w której tak faktycznie dobrze widać na co mamy wpływ największy.

Jakie z tym są związane ryzyka i szanse i na tej podstawie można powoli przygotować, w których obszarach powinniśmy faktycznie podjąć jakieś działania, żeby ten zrównoważony rozwój wpissię właśnie w nasz rozwój biznesowy.

Również rozmowy z interesariuszami i opinie interesariuszy są też bardzo ważne, ponieważ ta perspektywa zewnętrzna również w jakiś sposób może nas ukierunkować.

No i oczywiście też opinia inwestorów, którzy faktycznie mogą wskazywać jakie elementy są dla nich istotne z perspektywy budowania wartości.

Czyli analiza podwójnej istotności u Was jest takim dokumentem wielozadaniowym, bo z jednej strony do raportowania, a z drugiej strony jest podstawą do budowania nowej strategii.

Ja myślę, że analiza podwójnej istotności to jest bardzo dobre narzędzie, które może spełniać kilka funkcji i może być wykorzystywana przez nawet określone działy, na przykład dział HR-owy.

W analizie podwójnej istotności jest bardzo szeroka analiza właśnie kwestii związanych z kwestiami pracowniczymi i myślę, że to może być nawet bardzo dobre wyjście do tego, żeby zobaczyć co w danej organizacji wymaga poprawy, a co już działa dobrze.

A jaki był odbiór Waszej organizacji tych działań i raportowych, i związanych w ogóle z różnymi inicjatywami, tymi KPI-ami związanymi ze zrównoważonym rozwojem?

Jako wewnętrznie to myślę, że jest takie odczucie, że to jest bardzo dużo pracy, która może być wykorzystana trochę w inny sposób.

Ponieważ i tak dużo spółek ma takie mi się wydaje, że takie wrażenie, że

Te raportowanie, które jest obecnie i te wymogi raportowe są bardzo szerokie i sprawiają, że spółki po przeprowadzeniu raportowania, publikowaniu raportu i zespoły, które tym się zajmowały są bardzo zmęczone i mają wrażenie, że tego nikt nie czyta.

Niestety tak myślę, że jest taki odbiór.

Z naszej perspektywy, ja myślę, że jeżeli ktoś przeczyta nasz raport, to naprawdę będzie miał pełen obraz działań nie tylko biznesowych Grupy Kapitałów GPW, ale również tych związanych z kwestiami środowiskowymi, społecznymi i corporate governance.

Jeżeli chodzi też o interesariuszy, to muszę przyznać, że do tej pory do mnie nie spłynęły żadne informacje zwrotne, czy ten raport został odebrany dobrze, czy źle.

A planujecie to jakoś zbadać, jakoś zapytać interesariuszy?

Ja myślę, że tym etapem zapytania się odnośnie tej informacji zwrotnej, odnośnie kwestii zawartych w raporcie zależnego rozwoju będzie aktualizacja badania podwójnej istotności, ponieważ wówczas będziemy mogli się odnieść z bezpośrednimi pytaniami do interesariuszy.

I zapytać się, jak oni odebrali ten raport i które tematy, które poruszyliśmy w raporcie były dla nich istotne, a których na przykład im brakowało.

I myślę, że to będzie takie dobre zbadanie właśnie tego, czy w ogóle ten raport w jakiś sposób został przez nich przeanalizowany i przeczytany.

Czyli takie włączenie tego do dialogu z interesariuszami.

Tak, ja myślę, że to będzie właśnie dobry, w ogóle pierwszy raport taki tworzony w ogóle przez spółki i myślę, że jest potem dobrym wyjściem do tego, żeby kontynuować dialog z interesariuszami.

GPW raportuje, no to nie był pierwszy raport, prawda?

To nie był pierwszy raport, tak.

Wcześniej były raporty zgodne z GRI standards, też ze standardami raportowania zintegrowanego, a mimo wszystko ten przeskok,

Czytam między wierszami, że był dość dużą rzeczą dla Was, w sensie wyzwaniem pewnego rodzaju.

No i właśnie chciałam Ciebie zapytać o to doświadczenie takiego zbierania danych i pisania treści w dużej grupie kapitałowej wraz ze spółką zagraniczną.

Jakie były największe wyzwania z tym związane?

Bez tej edukacji, bez tego tak naprawdę wprowadzenia zespołu projektowego do teorii, w ogóle do przepisów, do regulacji, do tego jak należy odczytywać pewne pojęcia, pewne definicje, nie ma co zaczynać pracy.

Więc tak naprawdę na samym początku musieliśmy wszystkich wyedukować, przeprowadzić kilka spotkań, webinarów z zespołem projektowym i szczególnie z osobami, które potem miały być odpowiedzialne za wypełnianie formularzy.

I to też jest różnie.

Mimo tej edukacji, to już na etapie wypełniania formularzy było niestety widać, że pytania swoją drogą, odpowiedzi swoją drogą i czasami tutaj się rozmijaliśmy w tym, czego my oczekujemy, aby wpisać do formularza, a co było wpisywane przez osoby kontrybuujące.

Tutaj na pewno pierwszy raz, jeżeli się raportuje i jest zespół raportujący, który po raz pierwszy wypełnia te rozszerzone wymogi, to faktycznie jest tutaj problem taki, aby dobrze odpowiedzii dobrze zrozumieć pytanie, jakie im się zadaje, czyli dobrze czytać i definicję.

I treść tego przepisu, bo tak naprawdę SRS-y należy już traktować jako pewne przepisy prawne.

No i te przepisy prawne też muszą być odpowiednie zinterpretowane i potem zastosowane.

Więc chyba ta interpretacja, odpowiednia interpretacja to była najtrudniejsza rzecz, żeby każdy był, prawda?

Myślę, że to w wielu organizacjach był ten problem, co też wynika z samej specyfiki SRS-ów.

I tak jak mówisz, to jest niemalże tekst prawny.

I szczegółowość tych pytań, one czasami są kilkuwarstwowe.

I też zauważyłam, że osoby skupiają się na początku pytania, a nie idą dalej.

I czasami te właśnie odpowiedzi są bardzo płytkie.

Których potem trudno jest wykorzystać przy tworzeniu już całości raportu.

A jak planujecie, jeżeli planujecie zmodyfikować proces przy następnym raporcie, żeby uniknąć tego rodzaju wyzwań?

No ja myślę, że przede wszystkim w pierwszej kolejności poprosiłabym zespoły raportujące, żeby przeczytały jeszcze raz ten raport, który żeśmy wspólnie napisali i zastanowili się, w których punktach można by było podejść do danych opisów bardziej efektywnie, bardziej zrozumiale i precyzyjnie.

Żeby faktycznie te raporty zaczęły się w mniejszych ilości przekazywanych informacji, żeby te informacje były bardzo precyzyjne.

Tutaj bym widziała jeszcze taką pracę.

No i z drugiej strony też znowu przejście przez określone formularze z pytaniami.

Sprawdzenie, co wówczas osoby kontribujące odpisywały.

Wynalezienie i wskazanie pewnych błędów i złej metodologii, jaka tam była stosowana, a także tego, w jaki sposób były odczytywane pewne definicje.

Trzeba było do nich wracać, trzeba było wracać do osoby kontrybuującej i jeszcze raz dyskutować, czy na pewno to jest pisane.

To faktycznie jest ta poprawna, precyzyjna odpowiedź.

No i czy nie mijamy się, szczególnie już na danych liczbowych, czy nie mijamy się w definicji na przykład pracownika.

Bo pracownik może być rozumiany w różny sposób.

Bardzo ważne jest ujednolicić tą definicję przy wypełnieniu formularzu.

Czy też liczbie wpisywanych godzin.

Może być godzina zegarowa, może być na przykład godzina, tak jak mówimy o szkoleniach, może być godzina traktowana zegarowa, godzina pełna.

Tak, taki przykład może nie jest taki bardzo ważny w tym momencie, natomiast właśnie chodzi o to dobre zdefiniowanie właśnie tego, co wpisujemy w daną rubryczkę.

Ale myślę, że to jest bardzo ciekawy pomysł, takie wspólne czytanie na chłodno, w połowie roku mniej więcej swojego raportu za poprzedni rok, mając tę perspektywę czasu już trochę

No właśnie, myślę, że to jest fajna inspiracja dla wielu firm, żeby właśnie spojrzeć jeszcze raz na te raporty z perspektywy czytelnika.

Też myślę sobie o SRS-ach, że trochę czekamy na to, co będzie w kolejnych latach, czy one faktycznie będą w takim kształcie czy innym.

Natomiast myślę, że ta analiza podwójnej istotności jako właśnie takie narzędzie zarówno do raportowania i do strategii, że to i tak ta praca przez was została wykonana, że już wiecie, że można ją tylko pogłębii tylko ona może się przyczyniać do tego, że coraz więcej wiecie.

I przede wszystkim zawsze można lepiej.

Wydaje mi się, że pierwszy krok był bardzo trudny dla wszystkich, a myślę, że teraz też jest taki moment wniosków i moment tego, że możemy coś jeszcze poprawić.

Możemy to ukierunkować w taki sposób, żeby te raporty stały się bardziej czytelne.

I to też trochę wynikało z tego, że te raporty w obecnym momencie są takie schematyczne i takie można powiedzi

Wypełniane jeden po jeden po SRS-ie, prawda?

I tak żeśmy też do tego się zastosowali.

No ale mam nadzieję, że z czasem będziemy szli w tym kierunku, żeby jednak faktycznie w pierwszej kolejności wyłapać istotność, a w drugiej kolejności dobrze tą istotność opisać, tworząc pewną historię.

Twierdząc pewną, taki storytelling oparty na ESG, oczywiście nie ubawiając niczego, bo to nadal ma być precyzyjne, ale żeby to jedno wynikało z drugiego, ażeby to nie były odrębne komunikaty, jak jest teraz.

Tak, żeby po prostu lepiej się czytało.

Żeby lepiej się czytało i bardziej zrozumiale przede wszystkim, żeby czytelnik wiedział dlaczego my o tym piszemy i jakie będą na końcu z tego korzyści.

Karolina, a oprócz tej analizy podwójnej istotności, co jak zrozumiałam było dla Was korzyścią, jakie inne widzisz korzyści z raportowania, tak z perspektywy czasu?

Myślę, że przede wszystkim zrobienie pogłębionej analizy ryzyk, czyli to jest to co faktycznie buduje bezpieczeństwo funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Budowanie wartości, czyli spojrzenie w których momentach możemy faktycznie odnaleźć tę szansę, żeby ta firma rozwijała się również w zakresie biznesowym.

No i wydaje mi się, że też taki element PR-owy, komunikacyjny, taki, że budujemy to nasze podejście etyczne, czy to do środowiska, do pracowników i do naszych interesariuszy.

No i staramy się informować w jak najlepszy i precyzyjny i otwarty sposób.

Tak skupiłyśmy się teraz bardzo na raportowaniu, bo to w każdej firmie, która przygotowywała raport to jest bardzo duży temat i wiele osób zaangażowanych.

Jeszcze warto dodać, że ja wiem, że też się powtarza często takie sformułowanie, że raportowanie nie jest celem samym w sobie.

Nie jest celem oczywiście, ale raportowanie pomaga zidentyfikować pewne rzeczy w przedsiębiorstwie i pomaga również zidentyfikować pewne luki, które faktycznie można w określonym czasie zarządzić tymi lukami.

Tak i tak pośrednio mobilizuje firmy do różnych inicjatyw na rzecz ESG czy uzupełnienia procedur różnego typu.

Wspominałaś wcześniej o waszej strategii, chwilkę o niej rozmawiałyśmy.

Czy mogłabyś tak krótko powiedzieć, jakie są jej główne filary i też czy z jakim feedbackiem, z jaką informacją zwrotną ze strony, znaczy i z wewnątrz organizacji, ale też z zewnątrz spotykacie się w kontekście waszej strategii zrównoważonego rozwoju?

Jeżeli chodzi o nasstrategię, to bym nawet powiedziała w drugą stronę.

Ona na początku była budowana na podstawie właśnie takiego badania też interesariuszy, tak jak myśmy pierwszy krok zrobili.

I trochę to jest drugą, bym odwróciła w drugą stronę.

Na początku żeśmy zbadali jakie mamy wpływy i czego czekują nas interesariusze, szczególnie inwestorzy.

Tak więc żeśmy oparli się na tych głównych trzech filarach, czyli w każdym z tych filarów żeśmy określili sobie, w których obszarach faktycznie mamy wpływ i które obszary są dla nas najważniejsze, aby się rozwijać jako Giełda Papierów Wartościowych, Grupa GPW.

Jakie to są filary?

W filarze środowiskowym to oczywiście jest to w jaki sposób wpływamy na środowisko i jak zmiana klimatu wpływa na nasz biznes.

Oczywiście my nie jesteśmy firmą produkcyjną i nie możemy powiedzieć, że wpływa tak jakbyśmy byli firmą na przykład, która opiera się na określonych surowcach, które na przykład może ubywać ze względu na zmianę klimatu.

Natomiast oczywiście my jesteśmy firmą, która w dużej mierze opiera się o systemy informatyczne, które tak naprawdę pochłaniają dużą ilość energii.

Tak więc my w naszym działaniu musimy korzystać z tych źródeł energii, które są jak najbardziej

Tak więc my swoją działalnością w jakiś sposób wpływamy na zmianę klimatu, tym bardziej możemy wpływać pozytywnie, czyli korzystać z zielonej energii.

Co zresztą robimy i faktycznie podjęliśmy takie działania?

Równocześnie też chcemy dostosować się do tego porozumienia paryskiego i faktycznie do roku 2045 być firmą neutralną klimatycznie.

Więc na pewno w tym długim okresie będziemy podejmowali takie działania, żeby faktycznie do tego dążyć.

No i czy sama zmiana klimatu wpływa na giełdę?

Na samą giełdę tak mocno można powiedzieć nie.

Natomiast pamiętajmy, że my działamy w ekosystemie emitentów, inwestorów.

Na przykład na naszych emitentów, którzy są u nas notowani, no nie można powiedzieć, że zmiana klimatu nie oddziaływuje na przykład na producentów energii, czy też na producentów

Firmy przemysłowe, firmy rolnicze, firmy opierające się, ale też firmy z sektora OZE.

Pamiętajmy, że takie firmy mogą korzystać z kapitału, który jest pozyskiwany przez ekosystem rynku kapitałowego, rynku giełdowego.

Oczywiście, jak mówiłam, nie jest ona na tyle silna, jakbyśmy byli bezpośrednio np.

Czyli okazuje się, że nawet firma, która tak naprawdę ma biurka, komputery i wydawałoby się, jaki tutaj jest wpływ na środowisko, że nawet tutaj taka organizacja ma duży wpływ na zmianę klimatu i zmianę klimatu też pośrednio na Was.

Również mamy w swojej grupie kapitałowej towarową giełdę energii, która tak naprawdę tworzy system do przygotowania nas do transformacji energetycznej.

Więc my w swoich strukturach faktycznie uważam, że podejmujemy takie działania, żeby wspierać tą transformację energetyczną.

Jeżeli chodzi o filar S, no to oczywiście dla nas najważniejszy jest ten aspekt związany z pracownikami.

W tym aby być pracodawcą, który jest odpowiedzialny, który angażuje pracowników i wpływa na ich satysfakcję.

I aby budować nasz branding.

Pracodawcy jako pracodawcy, którym można zaufać i który dba o swoich pracowników.

I oczywiście też mamy ten w literce S prowadzimy działania na to, aby

Edukować społeczeństwo z zakresu tematyki finansów, inwestycji, szczególnie te młode pokolenie.

Tak więc tutaj bardzo prężnie działa nasza fundacja GPW, która prowadzi wiele inicjatyw skierowanych czy to do młodych ludzi, czy też do studentów, czy też w ogóle do osób, które są zainteresowane pozyskaniem wiedzy o inwestowaniu.

Ale także rozpoczęliśmy działania związane na przykład z kierowaniem edukacji do grup wykluczonych, takich jak osoby starsze.

Więc to jest na pewno bardzo ciekawe działanie.

No i oczywiście literka G to jest literka Corporate Governance, literka rozwoju właśnie etyki, polityki antykorupcyjnej.

Przy rozwoju właśnie tej literki G, żeśmy skupili się przede wszystkim na to, żeby dobrze ułożyć ten system zarządzania kwestiami zależnego rozwoju.

Czyli tutaj efektem tego było powołanie Komitetu ESG i tworzymy corocznie też plany operacyjne, które mają wskazywać jakie działania powinniśmy podjąć, aby faktycznie przybliżyć się do realizacji celów naszej strategii ESG.

Ale również tworzymy też działania dla emitentów giełdowych, tak jak na przykład dobre praktyki spółek notowanych i to cały czas próbujemy pracować nad tym, aby były one jak najbardziej dostosowane do oczekiwań rynku, inwestorów i one też są co jakiś czas przez nas aktualizowane.

I w dobrych praktykach równisą zawarte tematy związane z ESG, niektóre.

Dokładnie, w niektórych zasadach faktycznie odnosimy się do kwestii ESG.

Należy pamiętać, że dobre praktyki to nie jest biur regulacji, to jest bardziej takie kwestie wyjaśnij czy stosujesz daną zasadę lub nie,

A jeżeli nie stosuje to wyjaśni dlaczego i to ma też zadanie pokazać na jakim etapie właśnie tego rozwoju dobrych zasad korporacyjnych jest dany emitent i w jaki sposób on komunikuje się z inwestorami i w jaki sposób można powiedziszanuje inwestorów.

I w dobrych praktykach spółek notowanych zamieściliśmy z jednej strony takie kwestie, że spółka powinna określić czy ma strategię ESG i w jaki sposób ona jest właśnie wdrożona do strategii biznesowej.

Czy wyznaczyła cele związane z kwestiami zrównoważonego rozwoju.

W jaki sposób zarządza kwestiami poszanowania środowiska, w jaki sposób odpowiada na zmianę klimatu, jak spółka radzi sobie właśnie z prawami człowieka i czy respektuje prawa człowieka, czy ma w tym celu jakieś polityki, cele i wskaźniki.

No i również poświęcamy też, pewne elementy są poświęcane tym, czy spółka posiada politykę różnorodności i czy faktycznie wybierając osoby do tych najwyższych organów, czyli zarządczych i nadzorczych, czy faktycznie ta polityka do tego, aby były te organy różnorodne, czy jest stosowana?

No i też przyjęliśmy tutaj bardzo wysokie kryterium, że zaleca się, aby 30% osób w zarządach i ratach nadzorczych stanowiły osoby w płci niedoreprezentowanej.

To niekoniecznie muszą być oczywiście kobiety, to może być z drugiej strony.

Czyli pośrednio jest to narzędzie wywierania wpływu na spółki.

Jest to narzędzie wywierania wpływu, ale tak jak już mówiłam wcześniej, to nie są zasady, które mówią o tym, że coś musi być stosowane.

Narzędzie pokazywania dobrych praktyk i wydaje mi się, że to jest najważniejsze, że pokazujemy jakie są dobre praktyki i spółki, które faktycznie stosują te dobre praktyki myślę, że ciessię większym zainteresowaniem inwestorów, ponieważ ich prawa są w lepszy sposób szanowane i obserwowane.

I GPW też stara się inspirować firmy do zrównoważonego rozwoju poprzez różnego typu na przykład publikacje, prawda?

Wydaliście zasady ESG.

Mogę powiedzieć, żeśmy chyba byli inicjatorami pewnych takich standardów dotyczących raportowania.

Wydaliśmy wytyczne dotyczące raportowania ESG dla spółek notowanych i one w bardzo przystępny sposób moim zdaniem zapoznają spółki z tym czym jest raportowanie ESG, czego wymagają właśnie SRS-y.

I jak się do tego przygotować.

I myślę, że to jest dobry krok w momencie, jakby sięgnąć po te nasze wytyczne w momencie, kiedy spółka jeszcze nie ma takiej wiedzy i chce w dosyć przystępny sposób z tym się zapoznać.

To powinien być pierwszy krok i myślę, że tutaj tam dużo będzie wyjaśnień, jest dużo wyjaśnień definicji, sformułowań, ale także korzyści tego po co to jest w ogóle nam potrzebne.

Wytyczne zostały wydane jeszcze przed pierwszymi raportami SRS-owymi, więc to jest taki podręcznik dobry właśnie tak jak powiedziałeś, żeby zacząć, ale czy myślisz, że on też jest dla firm, które nie muszą raportować zgodnie z dyrektywą CSRD?

Tym bardziej, że niedługo niektóre firmy będą mogły wybrać, czy będą raportowały dowolnie i ja myślę, że ta nasza taka ściągawka, można powiedzieć, też będzie dla nich dobrym krokiem do tego, aby zapoznać się z tym, co to jest w ogóle i w jaki sposób to się stosuje.

A powiedz mi, czy z twojej perspektywy w ogóle te kwestie zrównoważonego rozwoju ESG, czy one mają znaczenie dla firm notowanych?

Ja myślę, że one budują taki dobry obraz spółki, że spółka raportuje wszystkie kwestie, nie tylko te związane z finansami, ale również z tymi kwestiami pozafinansowymi i szczególnie w tym raportowaniu zwężonego rozwoju opartym na SRS-ach, tam nie tylko się chwalimy, co zrobiliśmy, ale tam też możemy pokazać, czego nie zrobiliśmy i co powinniśmy może jeszcze poprawić.

Więc wydaje mi się, że z tego punktu widzenia to na pewno wspiera transparentność spółek i potwierdza, że są na dobrej drodze rozwoju.

Czy firmy też raportują, czy są zainteresowane?

Spółki z NewConnect...

Oczywiście, jeżeli by była na NewConnect spółka, która jest dużą spółką, czyli podlega wymogom raportowania spod dyrektywy CSRD, no to oczywiście ona by musiała obowiązkowo raportować.

Natomiast spółki z rynku NewConnect zazwyczaj są spółkami mniejszymi dopiero w tej pierwszej fazie rozwoju i nie są jeszcze tak złożonymi korporacyjnie spółkami.

Tak więc ja myślę, że tam dopiero ta idea ESG raczkuje.

Tym bardziej, że głównymi inwestorami na rynku NewConnect są inwestorzy indyualni, a z tego co pokazują badania dotyczące inwestorów indyualnych, oni w mniejszym stopniu patrzą na kwestie ESG.

A jak myślisz czemu?

Ja myślę, że inwestor indyualny po pierwsze nie jest wyposażony w taką głęboką wiedzę na temat czynników ESG,

I nie analizuję jeszcze tego tak precyzyjnie jak inwestorzy instytucjonalni.

I myślę, że dla inwestorów indywidualnego nadal pozycją numer jeden w rozpatrywaniu inwestycji to jest kwestia po prostu potencjalnego zysku z inwestycji.

Rok temu zakończyliście ten indeks WIG ESG i widziałam takie podsumowanie badania, gdzie zapytaliście tych inwestorów indywidualnych, czy analizują te czynniki ESG.

I ten mały odsetek był, że tak albo tak, jeżeli jest taka sama stopa zwrotu.

Natomiast czy to już jest koniec indeksów ESG?

Czy w przyszłości planujecie?

Nie, to na pewno nie jest koniec indeksów ESG, natomiast faktycznie, aby stworzyć dobry indeks, na przykład indeks dekarbonizacyjny, potrzebne są tego dane.

I faktycznie, jeżeli nie wiemy co się stanie teraz z omnibusem, w jakim to kierunku pójdzie i jaka grupa tak ostatecznie spółek będzie raportowała przede wszystkim swoje plany transformacyjne oraz tą ścieżkę dekarbonizacji.

I od tego tak naprawdę uzależniamy w jaki sposób potem te indeksy będą mogły się rozwijać.

No bo z jednej strony trzeba mieć bardzo precyzyjne dane, ale z drugiej strony też trzeba mieć odbiorców takich indeksów, czyli zainteresowanie tej drugiej strony, czyli środowiska inwestorów.

Więc ja myślę, że to jest tak naprawdę bardzo rozwojowy instrument i my na bieżąco analizujemy możliwości wprowadzenia takiego indeksu.

Jeżeli tylko warunki rynkowe z jednej i z drugiej strony nam na to pozwolą, to myślę, że taki indeks będzie powstawał.

A w kontekście raportowania i wspomniałeś, że nie wiadomo co będzie z Omnibusem.

Czy według Ciebie w ogóle jest jeszcze powrót do raportowania zgodnie z GRI Standards?

Że tutaj po takim krótkim okresie SRS-ów i doktoratów z raportowania, czy wrócimy do GRI Standards?

Wydaje mi się, że nie.

Bardziej bym widziała to, że po prostu SRS-y w jakiś sposób przybliżą się i zidentyfikują mocniej z GRI-ami.

Czyli, że te SRS-y nie będą w jakiś tam bardzo duży sposób odbiegały od tego modelu raportowania zgodnie z GRI.

Ja bym bardziej widziała, że w tą stronę to się będzie rozwijało.

Również to, że faktycznie będzie można łatwo stworzyć taką mapę, że to praktycznie są te same informacje, tylko może podane w innych miejscach, natomiast odpowiadają na te same zasady pytania.

Tylko może mniej szczegółowo.

Mniej szczegółowo, tak.

I według Ciebie jaka w ogóle czeka nas przyszłość ESG w Polsce?

Bo teraz mamy taką chwilową pauzę przynajmniej wśród tych spółek z tak zwanej drugiej fali.

Czekamy na rozwój omnibusa, bo z jednej strony są regulacje i raportowanie, ale z drugiej strony no raportowanie to nie jest cały zrównoważony rozwój, prawda?

I zmiana klimatu, ona nie czeka, ona po prostu postępuje.

No i właśnie, jak według Ciebie to będzie się rozwijało?

Czy to będzie temat dla firm w Polsce, czy raczej nie?

Ja myślę, że w pierwszym kroku firmy, które nie muszą raportować, nie będą tego robiły, ze względu na to, że uważają, że to jest dla nich kosztowne.

Pytanie, czy znajdą w tym dodatkowe korzyści, bo pamiętajmy, że z jednej strony banki nadal mają swoje obowiązki raportowe, mają wprowadzone cele określone np.

na zielone finansowanie i z tej strony banki na pewno będą takim driverem, żeby faktycznie ich klienci w jakiś sposób do tych zasad zauważonego rozwoju się stosowali, czy też pokazywali, czy idą ścieżką do dekarbonizacji.

Więc ja myślę, że to spowolni trochę faktycznie ten zróżniony rozwój i podejście wszystkich do tego.

Natomiast to zostanie odłożone w czasie i mam nadzieję, że jednak będziemy to powoli, rozsądniej i mniej kosztownie będziemy nadal w tym kierunku iść.

A co według Ciebie powinno się stać, żeby ESG, nie tylko raportowanie, ale w ogóle działania na rzecz zrównoważonego rozwoju były dla firm w Polsce opłacalne?

To jest bardzo trudne pytanie.

Tutaj znowu wydaje mi się, że ta strona finansowa może przyczynić się do tego, że faktycznie wzrośnie zainteresowanie tym, żeby na przykład wyznaczać sobie cele dekarbonizacyjne.

I podążać tą ścieżką dekarbonizacji na przykład przez różnego rodzaju produkty takie jak obligacje zielone, takie jak kredyty oparte o zrównoważone rozwoje, czyli że marża kredytu, jej na przykład poziom jest niższy dla firm, które faktycznie wyznaczają sobie określone cele i te cele dowożą.

Również warto pamiętać, że też po drugiej stronie są klienci.

Klienci, szczególnie młode pokolenie, które zaczyna zwracać coraz większą uwagę jakiego rodzaju produkty kupuje.

I może powoli będzie taki trend, że nie cena czyni cuda, nie kupujemy więcej, ale kupujemy bardziej rozsądnie.

Więc tutaj na pewno teodium społeczne może w jakiś sposób wpływać na to, że firmy faktycznie będą chciały się rozwijać w sposób bardziej zauważony.

No ale i oczywiście też konkurencja może też płynąć na swoich partnerów.

Czy to partnerów biznesowych, ale także wszystkie łańcuchy dostaw.

Czyli w zależności od tego w jaki sposób na przykład te największe firmy będą udziaływały na te mniejsze firmy w swoich łańcuchach dostaw.

I tutaj też to może być korzyść dla określonych firm, aby znajdować się właśnie w łańcuchu dostaw określonego odbiorcy, dla którego na przykład kwestie ESG są ważne.

Więc jeżeli my się dostosujemy, to znaczy, że my będziemy z tego korzystali.

I myślisz, że ten świadomy konsument może w perspektywie czasu stać się świadomym inwestorem?

Karolina, bardzo Ci dziękuję za rozmowę i bardzo serdecznie Państwu dziękuję za uwagę.