Mentionsy
Najwięcej w Polsce mamy gleb IV klasy || dr Maciej Markiewicz
W dzisiejszym odcinku e-pole po sezonie gościem jest dr Maciej Markiewicz z Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMK w Toruniu.
Czy klasy bonitacyjne to mit czy rzeczywistość wpływająca na plony i wartość gruntów? Jak wyglądają różnice między glebami IV klasy a innymi klasami w Polsce? Jak czytać mapy glebowe, czym kierują się klasyfikatorzy i jakie problemy administracyjne mogą pojawić się w praktyce?
#gleba #rolnictwo #mapyglebowe
#współpracareklamowa
Na skróty:
() Wprowadzenie do odcinka
() Definicje gleby: kryteria i znaczenie w systemie gleboznawczym
() Czynniki wpływające na wartość użytkową gleb
() Wpływ klasy gleb na plony, gospodarkę i podatki od gruntów
() Metody klasyfikacyjne, bolączki administracyjne i procedury
() Praca klasyfikatora - na czym polega i ile można zarobić?
() Pytania od widzów dotyczące klasyfikacji gleb
Szukaj w treści odcinka
Tam w zasadzie nie ma składników odżywczych dla roślin.
I tutaj jest taka dyskusja akademicka, od bardzo dawna uważa się, że rzeczywiście tych gleb brunatnych nie ma, że to wszystko, jeżeli są gleby, które morfologicznie podobne są do gleb brunatnych, to są to jednak gleby płowe, które właśnie w wyniku długotrwałej uprawy, czyli najpierw od lesienia gdzieś tam
W średniowieczu, jeszcze wcześniej nawet, w wyniku tej wieloletniej uprawy rolnej, szczególnie na niżu Polski, który przecież, jeżeli chodzi o rzeźbę terenu, jest dosyć mocno zróżnicowany, jeżeli chodzi o te różnice wysokości, to tam doszło do
Nie chciałbym powiedzieć słowa, że zniszczenia, ale zerodowania tych powierzchniowych poziomów w wyniku tej długotrwałej uprawy ornej i w związku z tym nie ma obecnie morfologicznie tych poziomów eluwialnych, które są jakby takim wskaźnikiem tych gleb płowych, czyli takie przejaśnienie lekkie profilu glebowego pod poziomem próchnicznym, a nad tym sercem gleby, jakim jest ten poziom wzbogacania.
Czarne ziemie to są gleby, które również bardzo często powstają w naszej strefie klimatycznej z utworów gliniastych, czyli takich zasobnych w składniki odżywcze, już potencjalnie zasobnych w składniki odżywcze i jeszcze dodatkowo
I gleby, ten trzeci typ glebowy, o którym chciałem powiedzieć, czyli mady, których nie mamy w Polsce bardzo dużo, bo tam 5-7% może powierzchni kraju, gleby występujące w dolinach rzecznych, czyli takie gleby, które kształtują się w wyniku
Na nosów rzecznych, czyli w wyniku tego, że rzeka wylewa od czasu do czasu i zastawia materiał mineralny, często materiał organiczny.
W składzie mineralnym jest dosyć dużo różnych składników odżywczych, dużo minerałów, dużo dostępnych składników odżywczych i jednocześnie ta wielkość ziaren charakterystyczna dla pyłów, wielkość ziaren mineralnych powoduje, że one mają optymalne właściwości powietrzno-wodne, czyli optymalną ilość powietrza i wody w glebie.
Bez nadmiernych jakichś tutaj nakładów finansowych z punktu widzenia rolnika.
Zwykle niewielkie różnice takie dotyczące rzeźby terenu na przykład, czyli występowanie gdzieś w niewielkich zagłębieniach, gdzieś na niewielkich stokach, czyli takie... Tutaj tym czynnikiem, który powoduje obniżenie tej klasy są warunki takie fizjograficzne.
I to jest ten potencjał gleby, ten magazyn składników odżywczych.
Od tej gliny też jest dostępna dosyć duża liczba składników odżywczych, ale jednak to uziarnienie jest troszeczkę gorsze.
Powoduje, że te najdrobniejsze frakcje, te frakcje i laste, najdrobniejsze, o średnicy dwóch tysięcznych milimetra, które odpowiadają za, to są największym magazynem składników odżywczych, jednocześnie odpowiadają za sorbcję, najlepsze właściwości tak naprawdę, one są wymywane z górnych poziomów i akumulowane głębiej.
Czyli jeżeli z tego górnego poziomu przez te kilka tysięcy lat wymyło się ileś tych najdrobniejszych frakcji ilastych, no to się zakumulowały niżej, góra się zubożyła w te składniki i się stała bardziej piaszczysta, co nie znaczy, że się stała piaskiem, takim jak piaskownicy, zupełnie nieprzydatnym do niczego.
Aczkolwiek zdarzył mi się taki jeden przypadek, kiedy zwrócił się do mnie jeden z rolników, że ma na polu drugą klasę i płaci jakiś tam podatek, a sąsiad ma też tam trzecią klasę i o wiele więcej uzyskuje z tego pola.
Czy czarnoziemie i czarnoziemie zdegradowane to są zwykle gleby, które przede wszystkim w wyniku przejęcia pod uprawę, w ogóle czarnoziemne gleby powstają w wyniku akumulacji dużej ilości szczątków organicznych i one pierwotnie występowały pod zbiorowiskami trawiastymi.
Głębokie systemy korzeniowe, one też obumierają, ale je obumierając dostarczają składników odżywczych.
I zwykle jest tak, że, no bo przecież rolnik siejąc ziarenko buraka, zbiera potem buraka, który waży parę kilogramów i wynosi to z gleby.
Oczywiście w niewielkim stopniu uzupełnia te składniki organiczne, ale z roku na rok następuje ubytek tej materii organicznej.
Przede wszystkim dlatego, że wytworzone, albo wytworzone są z materiału, który zawiera niewielką ilość składników odżywczych, czyli z utworów piaszczystych, ale nie piasków gliniastych mocnych, w ogóle nie piasków gliniastych, tylko jakiś piasków słabogliniastych luźnych.
Tam w zasadzie nie ma składników odżywczych dla roślin, więc one nie mają z czego czerpać.
Więc w tej grupie będą się znajdowały gleby, zarówno wytworzone z materiału piaszczystego, czyli zawierającego niewielką ilość składników odżywczych,
Ale także inne czynniki glebotwórcze.
Czyli dostępność składników odżywczych i bardzo duży wpływ też na właściwości fizyczne gleby.
No i potem mamy te inne czynniki, takie jak zawartość materii organicznej, jak działalność człowieka właśnie, chociażby ta uprawa, sposoby uprawy również będą mogły tutaj modyfikować w niewielkim stopniu tą jakość gleby.
Materia organiczna poprawia, pomaga rolnikom utrzymać właściwą strukturę gleby.
Pomaga też, stabilizuje, zatrzymuje składniki odżywcze.
Różnego rodzaju pierwiastki odżywcze, to co występuje już w glebie, ale to co rolnik też tam wsypie do tej gleby, prawda?
Natomiast w przypadku tych gleb nadmiernie uwilgotnionych, bo przecież w tej klasie będziemy mieli gleby nadmiernie uwilgotnione, często potencjalnie zasobne w składniki odżywcze,
Niewielki odsetek stanowią, może nawet nie taki niewielki, ale tam z 10-15% może więcej, to są urzędnicy, którzy podnoszą swoje kwalifikacje i to też super, bo taki urzędnik jak dostanie taki operat, no to jest w stanie pewne rzeczy tutaj wyłapać, jakby ten nadzór powiedzmy urzędniczy jest bardziej kompetentny.
Tak, znam rolników, którzy też ukończyli te studia i oni są też fajnymi fachowcami, bo z punktu widzenia wzrostu roślin potrafią dużo podpowiedzieć.
W wielu urzędach nikt nie chciał pomóc.
Bardzo często te użytki kopalniane zostały już w jakiś sposób zrekultywowane, no bo w wyniku tam wieloletniej uprawy, nadorania tego materiału, tam się uprawia po prostu, więc tam, więc są pole.
Wiele starostw, bo to akurat było też przedmiotem kontroli takiej, tej dużej kontroli NIK-owskiej, która w latach tam 20, 22 miała miejsce tutaj na terenie naszego kraju.
I tutaj NIK stanął na takim stanowisku, że w zasadzie nie wolno tego klasyfikować, bo klasyfikacji podlegają tylko grunty rolne i leśne.
Rolnik był jakby uratowany z punktu widzenia tych podatków.
Trochę życzliwość, myślę, że urzędników może spowodować, że da się to zrobić.
Być może powinien się urzędnik zjawić na gruncie i stwierdzić, że oczywiście, no nie ma tutaj, tak?
Oczywiście jeżeli się nie jest wielkim tam przedsiębiorcą, jeżeli się jest tam jest rolnikiem bodajże chyba do 40 hektarów, to chyba to w ogóle nie podlega żadnej opłacie.
Tam się bierze też pod uwagę zarówno samą glebę, jak i te czynniki glebotwórcze.
Jeżeli ktoś jest rolnikiem na przykład,
Znaczy tak, gdzieś ten błąd komunikacyjny to jest najczęstszy problem zazwyczaj gdzieś, jeżeli sobie chcemy do takiego wspólnego też mianownika dojść.
Człowiek też jest czynnikiem glebotwórczym, jednym z czynników glebotwórczych, ale w tym przypadku dominującym.
Tak jak monitoruje się grunty orne, jest ten państwowy monitoring gruntów ornych, co 5 lat są wyniki tego, jest 200 kilkanaście, chyba czy 200 kilkadziesiąt punktów pomiarowych na terenie Polski, gdzie bada się szereg różnych właściwości glebowych dla gruntów ornych.
Czyli takimi substancjami, które są produkowane w miastach, które mogą stanowić jakieś zagrożenie dla użytkowników miast.
Jeżeli coś się dzieje, no to z chałupy nikt nie wyjdzie, bo...
My mamy zajęcia w Toruniu co roku dla uczestników Uniwersytetu Dziecięcego, czyli dla dzieciaków.
Nie wiem, czy to jest najlepsze słowo, ale unikając powiedzmy jakichś takich środków ochrony roślin.
Znaczy też możliwość pędu do wiedzy i zdobycia tej wiedzy na dzisiaj jest dużo prostsza, co pewnie ułatwia też, prawda, tą komunikację i wyjście z tymi informacjami.
Ostatnie odcinki
-
Najwięcej w Polsce mamy gleb IV klasy || dr Mac...
22.02.2026 06:30
-
Najszybszy rolnik na Warmii?! Powinniśmy uczyć ...
15.02.2026 06:30
-
Ziemniaki w bezorce. Jak dbać o glebę, wodę i k...
08.02.2026 06:30
-
Jakie czynniki wpływają na cenę materiału siewn...
01.02.2026 06:30
-
Nie czekaj z azotem do ostatniej chwili! || Kam...
25.01.2026 06:30
-
Czy rośliny bobowate to ukryty zysk? || prof. M...
18.01.2026 07:00
-
Sukces w polu? Odpowiednie zarządzanie glebą i ...
11.01.2026 07:00
-
Czy kationówka to sposób na nawozowe oszczędnoś...
04.01.2026 07:00
-
Doradztwo rolnicze, mikrobiologia i spokój w gł...
31.12.2025 07:00
-
Uprawa na siłę to zazwyczaj duży błąd | prof. d...
28.12.2025 07:00