Mentionsy
Teksturion #8 | Zadziwiające maski cz. 2
Maska może być zasłoną, sztuczną twarzą, demonem, duszą zmarłego, karnawałowym przywilejem wolności albo społeczną diagnozą. W Teksturionie Weronika Stencel rozmawia z Joanną Braun i i Jakubem Kornhauserem o tym, co dzieje się, gdy maska staje się bohaterem w twórczości Jamesa Ensora. Pojawiają się też liczne skojarzenia - opowiadania Edgara Allana Poe czy elementy antycznego teatru greckiego. Ważnym odniesieniem jest również „Hop-Frog” - opowieść o błaznie zmuszonym do rozrywki na królewskim balu maskowym. Przebranie staje się tam narzędziem zemsty, a maska przestaje być grą: ujawnia okrucieństwo władzy.
Rozdziały (9)
Anna przedstawia gościa, Joanna Braun, scenografa i malarki, oraz Kuba Kornhausera, poety, eseisty i literaturoznawcy. Rozmowa zaczyna się na temat maski.
Anna definiuje maskę jako zasłonę na twarz i omawia jej znaczenie historyczne, w tym pojęcia persona i larva.
Joanna Braun opowiada o swojej długotrwałej pasji do maski, od liceum do obecnej pracy scenograficznej.
Kuba Kornhauser opowiada o swojej pierwszej maski i jak maska wpłynęła na jego życie i twórczość.
Kuba Kornhauser opowiada o swojej pasji do twórczości Jamesa Ensora i jej wpływie na jego zainteresowania.
Rozmowa kontynuuje omówienie maski jako ochrony przed chorobą i społeczeństwem, a także jej funkcji w przekraczaniu normalności. Autorzy omawiają maski pośmiertne i ich znaczenie w kulturze. Przedstawiono również karnawał jako miejsce, gdzie maski i przebrania mają kluczową rolę.
Rozmowa koncentruje się na symbolice maski w twórczości Ensora i jej performatywności. Przedstawiany jest obraz Chrystusa do Brukseli jako przykład użycia maski w malarstwie.
Rozmowa o maskach w literaturze, szczególnie opowiadaniach Edgariego Alana Poe'a, i ich związkach z dziełami Ensora. Analiza postaci błazna i jego roli w sztuce.
Komentarz na temat obrazów Ensora, jego inspiracji oraz ich związków z literaturą i kulturą.
Szukaj w treści odcinka
Jest taki obraz, jeden z najspienniejszych obrazów, wielkie płótno Ensora, wjazd Chrystusa do Brukseli.
I właśnie chciałam powiedzieć o tym, że w pokoju na piętrze Ensor trzymał wjazd Chrystusa do Brukseli, olbrzymi obraz.
Ale w tym obrazie jeszcze, o którym mówiliśmy, czyli w wjeździe Chrystusa do Brukseli, który sam w sobie był bardzo kontrowersyjny i nie chciano go pokazywać publicznie, scena przedstawiająca wjazd Chrystusa na osiołku do wielkiego zatłoczonego miasta i
Też przedstawiając swoją drogą myślę to, o czym powiedzieliśmy wcześniej, właśnie ten taki introwertyczno osobny charakter samego twórcy, bo myślę, że możemy też, gdybyśmy chcieli oczywiście odczytywać, że Ensor to jest właśnie ten Chrystus, który wjeżdża, taki właśnie niepozorny, w jakimś wielkim tłumie, trochę inny od wszystkich.
I właściwie ten karnawał trwa w najlepsze i ludzie nie dostrzegają tego, że ten Chrystus gdzieś tam taki niepozorny się przemieszcza.
Ja bym chciała jeszcze wrócić do tego Chrystusa, bo to mi się wydaje podejrzane.
I powiem tak, że dowiedziałam się, że Ensor się zainteresował tą postacią za sprawą opowiadania Balzaka, Chrystus we Flandrii.
Ten wjazd Chrystusa do Brukseli jest również reminiscencją parad, które w Ostendzie się odbywały rokrocznie, właśnie takich karnawałowych.
Chciałam zapytać, bo są takie podejrzenia, ja jestem sceptyczna co do tego, ale mówi się, że Enzor miał w jakiś sposób rozdwojoną osobowość i że był czasami Enzorem Chrystusem, Enzorem śmiercią, Enzorem szkieletem, bo tak też siebie portretował.
Ale zainteresowało mnie to, co mówiliśmy o obrazie jeszcze z Chrystusem, bo to się nazywa horror vacui, czyli zapełnianie powierzchni całego obrazu.
A ten Chrystus wjeżdża
Przypomina mi się jeszcze, ciągle nie umiem nie opuścić ten Chrystus, gdzieś z tyłu głowy mam go i przypomina mi się taki obraz o rozmnożenie ryb.
Dokładnie, a już kompletnie odważny wydaje mi się odbrazno to jest Chrystus męczony przez diabły, też się tutaj pojawiają znowu szkielety diabły, nawet kanibal podobno, który ma chrapkę na dzieci, pojawiają się szaleńcy, dokładnie, dokładnie.
Chrystus jest maltretowany, szkielet wgryza się w jego bok, gdzieś tam pająk się wspina po jego biodrze, jest muzykujący potwór.
Swoją drogą to gigantyczne płótno z wjazdem Chrystusa do Brukseli jest w Los Angeles do zobaczenia, więc jeśli...
Ostatnie odcinki
-
Występy gościnne #19 | Imiona Krymu
05.06.2026 04:40
-
Na południe #2 | Wyobrażona inność, peryferyjna...
02.06.2026 04:40
-
Gdzie mieszkają książki #3 | Dzień Dziecka
01.06.2026 06:19
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #13 | Ke...
29.05.2026 04:45
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #12 | Ws...
26.05.2026 04:50
-
Rozmowy o esejach #2 | "Żywa i martwa"
22.05.2026 05:09
-
Występy gościnne #18 | Dziewczyńskość. Dzieje ...
19.05.2026 04:40
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #11 | To...
15.05.2026 04:50
-
Występy gościnne #17 | Zespół Odepa, czyli zupe...
12.05.2026 04:40
-
Brakarnia #9 | Retelling we współczesnej liter...
08.05.2026 04:40