Mentionsy

Dział Zagraniczny
Dział Zagraniczny
22.05.2025 04:43

Czemu Singapurczyków przestaje być stać na mieszkania (Dział Zagraniczny Podcast#234)

Mieszkania komunalne są największym osiągnięciem społecznym Singapuru, żyje w nich trzy czwarte obywateli. Ale czy kraj, w którym mieszkanie miało być zarówno prawem, jak i towarem, właśnie przekonuje się, że nie da się połączyć tych dwóch celów?

📺 To jest wersja dźwiękowa odcinka wideo, który możesz obejrzeć na https://www.youtube.com/dzialzagraniczny

Jeżeli podoba Ci się ten materiał, to możesz mnie też wesprzeć dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite ➞ https://patronite.pl/dzialzagraniczny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Singapurczyk"

I dziś będziemy rozmawiać o tym, czy Singapurczyków przestaje być stać na mieszkania w tymże właśnie Singapurze.

Ale to, że w ostatnim czasie, szczególnie po ostatnich wyborach, trochę się przestraszyli, że tracą poparcie wśród najmłodszych Singapurczyków, bo to pokazują wszystkie sondaże, że ci, którzy są w grupie wiekowej 20-25, to są ci, którzy raczej skłaniają się ku opozycji.

Oczywiście też mogą na własność wykupić sobie coś na rynku prywatnym i część z nich faktycznie to robi, ale przytłaczająca większość, bo trzy czwarte Singapurczyków, obywateli Singapuru, mieszka właśnie w mieszkaniach komunalnych.

I jeżeli zapytać obcokrajowców, z czym im się kojarzy Singapur i tak dalej, no to mogą wymieniać wiele rzeczy, natomiast faktycznie jest tak, że w badaniach samych Singapurczyków, co jest największym sukcesem ich kraju, w pierwszej trójce zawsze znajduje się mieszkalnictwo komunalne.

No i już mówiłeś też poniekąd dlaczego był to taki duży sukces, no bo faktycznie obecnie około 80% wszystkich Singapurczyków, obywateli Singapuru mieszka w mieszkaniach nadzorowanych przez HDB czy należących do HDB.

I mało tego, też jeżeli spojrzymy już na obliczenia HDB, czyli tej agencji, o której cały czas mówimy, to wynika z tego, że biorąc pod uwagę średnie dochody Singapurczyków obywateli,

I to trochę też wynika właśnie z historycznych założeń tego projektu mieszkaniowego, które właśnie próbowały zagwarantować młodym rodzinom własne miejsce, tak żeby po prostu te kolejne pokolenia Singapurczyków dorastały już w swoich własnych mieszkaniach, a nie na przykład w takich, w których mieszkało już kilka pokoleń.

Podkreślmy to, że pomimo tego, że dużo się zaczęło zmieniać w ostatnich latach i pomimo tego, że też większość sondaży wskazuje na to, że poglądy społeczne się zmieniły, że większość Singapurczyków, szczególnie młodszych, nie ma kompletnie już nic przeciwko legalizacji małżeń z tej samej płci.

No bo jeżeli wcześniej jakiś bardziej zamożny Singapurczyk mógłby sobie kupić takie mieszkanie trochę łatwiej na rynku prywatnym, to teraz często nie może konkurować jednak z firmą.

A tak jak wspominasz, mówimy tutaj w dużej mierze o emeryturach Singapurczyków, które zostały włożone w zakup tej dzierżawy.

Chodzi o to, że jeżeli na przykład jesteś Singapurczykiem pochodzenia indyjskiego albo na przykład malajskiego, to możesz to mieszkanie też odsprzedać tylko osobie, która należy do tej samej mniejszości.

Tutaj mówiliśmy o tym, że są na przykład prywatni deweloperzy, którzy oczywiście stawiają gdzieś bloki, ale jednak takim marzeniem przeciętnego Singapurczyka, jakimś takim wiesz typu willa na Żoliborzu,

Ale mówię o tym dlatego, bo takim marzeniem Singapurczyków są na przykład bungalowy, które mogą nam się kojarzyć jakoś wakacyjnie z czymś małym, ale chodzi o naprawdę fajne, fajne domy z ogrodami i tak dalej, które są z czasów postkolonialnych i o których swoją drogą Singapurczycy sobie w ostatnim czasie, znaczy zawsze o tym pamiętają, ale było dużo dyskusji przy okazji Erastur.

Większość jednak nie dochodzi do tej ceny, ale to jest dobry symbol tych obaw społecznych, które się pojawiły i które dotyczą tego, czy właśnie Singapurczyków będzie po prostu stać, a przede wszystkim, czy młodych będzie stać na mieszkania.

Mało tego, porównajmy jeszcze jedną rzecz, bo to sprawdzamy w miejscowych mediach, że jeżeli sprawdzimy, jak wyglądały ceny przy uwzględnieniu inflacji, bo oczywiście nie będziemy porównywać cen z przeszłości z obecnymi, bo wiadomo, że wszystko się zmieniło, ale jeżeli przy uwzględnieniu inflacji zobaczymy, ile płacili rodzice, czy nawet dziadkowie w niektórych przypadkach dzisiejszych Singapurczyków, to widzimy, że w 1974 roku, czyli równo 50 lat temu, no bo znów dane porównujemy z 2024,

Nie jest to system kolektywny, to znaczy, że faktycznie każdy Singapurczyk zarabia na swoją własną emeryturę, nie na emeryturę tych pokoleń, które aktualnie są na emeryturze.

I czy to może być jakieś zagrożenie dla właśnie zdobyczy przez Singapurczyków uważanych za taką kluczową w ogóle w historii ich małej ojczyzny?