Mentionsy
Bierut kontra Wyszyński
Wsparcie kanału:👍👍👍https://buycoffee.to/dudekohistoriihttps://patronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Szukaj w treści odcinka
W listopadzie 1948 roku po śmierci prymasa Augusta Hlonda, którego mogliśmy zobaczyć na tym filmie na początku tego odcinka, nowym prymasem Polski, metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim został dotychczasowy biskup lubelski Stefan Wyszyński.
Wyszyński miał bardzo duże doświadczenie, powiedziałbym, jako kapłan w zakresie spraw polityki społecznej, w zakresie marksizmu, w zakresie nauki społecznej Kościoła.
I rzeczywiście Wyszyński okazał się człowiekiem niezwykle twardym, ale zarazem zręcznym taktykiem i w kolejnych latach dał dowody właśnie tej swojej zręczności.
Dużo, żeby zacząć obsadzać te najważniejsze stanowiska kościelne, ale do tego trzeba było najpierw się rozprawić z episkopatem pod przewodnictwem Wyszyńskiego.
Jednak władze zaczęły od próby przetestowania, na ile Wyszyński jest skłonny do ustępstw i od, właśnie równolegle z stworzeniem Ruchu Księży Patriotów, od jesieni 49 roku zaczęły intensywne rozmowy z przedstawicielami Episkopatu, których celem miało być doprowadzenie do zawarcia tzw.
Trzeba powiedzieć jasno, że prymas Wyszyński do końca negocjował, próbując za wszelką cenę złagodzić wymowę niektórych z tych punktów.
Tutaj Wyszyński zderzył się z osobą w episkopacie, która była wtedy najsilniejszą pozycją, a był nią metropolita krakowski, kardynał Adam Sapieha, który był przeciwnikiem podpisania tego porozumienia.
Ale ostatecznie Wyszyński przekonał do tego większość biskupów, jak się wydaje argumentem, że to jest sposób na zyskanie na czasie.
Bo Wyszyński uważał, że jeśli strona kościelna nie odmówiłaby podpisania tego porozumienia, to najprawdopodobniej nastąpiłaby fala represji, taka jaka już w tym czasie miała miejsce na Węgrzech, gdzie już rok wcześniej tamtejszy przywódca kościoła, prymas Węgier, kardynał Minczenty...
Wyszyński uważał, że czas po temu jeszcze nie nadszedł, żeby zająć takie nieprzejednane stanowisko, ponieważ Kościół ciągle jeszcze może coś próbować z władzami wynegocjować.
okazało się złudzeniem, ale czy Wyszyński zatem popełnił błąd?
Stolicy Apostolskiej nie kryto oburzenia, że Wyszyński, na którego twardość liczono, wykazał się taką słabością.
Moim zdaniem czas przyznał Wyszyńskiemu rację.
Dlatego, że Wyszyński rzeczywiście kupił sobie mniej więcej trzy lata czasu dla Kościoła, opóźniając to zasadnicze uderzenie, które miało nadejść dopiero w 1953 roku.
tworzył poczynając od 1945 roku najpierw prymas Hlond, a później prymas Wyszyński w oparciu o tzw.
Prymas Wyszyński uznał tę nominację władz, stojąc przed sytuacją, w której gdyby tego nie zrobił, de facto mielibyśmy do czynienia ze schizmą kościoła na ziemiach zachodnich i północnych.
To w praktyce oznaczało pozbawienie już Kościoła zupełnie jakiejkolwiek autonomii w sprawach personalnych, a to z kolei sprawiało, że biskupi uznali, a konkretnie prymas Wyszyński jako lider episkopatu, że to jest właśnie ta czerwona granica, na której przekroczenie Kościół i biskupi już się zgodzić nie mogą.
Władze zareagowały na to decyzją o pozbawieniu wolności prymasa Wyszyńskiego.
Prymas Wyszyński otrzymał ze strony władz ultimatum albo potępi w publicznym oświadczeniu biskupa Kaczmarka i fakty ujawnione rzekomo w trakcie jego procesu, albo musi się liczyć z tym, że zostanie pozbawiony możliwości dalszego sprawowania funkcji prymasa Polski.
Wyszyński odwrócił to ultimatum, w efekcie czego został decyzją oficjalnie rządu, choć była to taka osobliwa decyzja Rady Ministrów, pod której nikt się nie chciał podpisać, bo nie podpisał się pod nią ani premier Cyrankiewicz, ani żaden z innych jego zastępców, ale niemniej jednak została ona wcielona w życie funkcjonariusza UB.
przyjechali 25 września 1953 roku do Pałacu Prymasowskiego w Warszawie na Miodową i stamtąd zabrali Prymasa Wyszyńskiego, który kolejne ponad trzy lata miał spędzić w różnych ośrodkach odosobnienia.
konferencji episkopatu biskupa łódzkiego Michała Klepacza albo każdy inny biskup, którego wybiorą na to stanowisko, podzieli los Wyszyńskiego i w tym momencie biskupi, można powiedzieć, skapitulowali, zgodzili się wybrać biskupa łódzkiego Klepacza.
Ale ponieważ od 1955 roku proces odwilżowy uległ nasileniu, to tak naprawdę, a w 1956 roku doszło do przełomu październikowego i zwolnienia wszystkich biskupów, w tym prymasa Wyszyńskiego, w efekcie władze musiały się pogodzić z tym, że ten proces nie został dokończony, a przeciwnie, po 1956 roku prymasowi Wyszyńskiemu już...
w tym czasie awansowanemu do stopnia kardynała, zresztą otrzymał tę nominację w 1952 roku jako element wsparcia dla właśnie swojej polityki, bo stolica apostolska jednak przemyślała sprawy i uznała, że może Wyszyński miał rację, stosując taką taktykę właśnie bardziej elastyczną.
Ale to już zupełnie inna historia, historia, którą opowiadam w odcinku Wyszyński vs Gomułka o tym wielkim konflikcie w okresie między państwem a kościołem w okresie czternastolecia Gomułkowskiego.
Ostatnie odcinki
-
Kisiel - Stańczyk Peerelu (1)
22.12.2025 02:07
-
Prezydent Kaczyński
10.12.2025 00:44
-
Służba Bezpieczeństwa
26.11.2025 00:33
-
Narodziny II RP
09.11.2025 07:46
-
Porozumienie Centrum
29.10.2025 05:14
-
Figurant Osóbka
13.10.2025 02:10
-
Reparacje od Niemiec
28.09.2025 16:40
-
Urząd Bezpieczeństwa
16.09.2025 16:25
-
Unia Demokratyczna
30.08.2025 03:02
-
Wojna polsko-bolszewicka
15.08.2025 01:01