Mentionsy
Zrezygnowana Wenezuela czeka na amerykańskie bomby
Trump straszy interwencją, a jak to wszystko widzą mieszkańcy i mieszkanki Wenezueli? O kryzysie gospodarczym, kapitalizmie kolesi po wenezuelsku i o tym, czy Wenezuelczycy mają jeszcze nadzieję, rozmawiamy z Tomaszem Surdelem.
Osiem milionów Wenezuelczyków opuściło swoją ojczyznę za rządów prezydentów Chaveza i Maduro, którzy oparli gospodarkę kraju na eksporcie ropy naftowej, co spowodowało pogłębiający się kryzys, gdy cena tego surowca zaczęła spadać.
„To największa emigracja w dziejach Ameryki Łacińskiej. To jest jedna trzecia, więcej w sumie nawet niż jedna trzecia ogółu mieszkańców" – mówi Tomasz Surdel, dziennikarz specjalizujący się w Ameryce Łacińskiej, który w Caracas mieszkał 12 lat i był świadkiem dojścia Nicolasa Maduro do władzy.
Wenezuelczycy wyjeżdżają z powodów politycznych, ale nasz rozmówca tłumaczy, że „zdecydowana większość emigruje po prostu dlatego, że chce lepszej przyszłości. Ze względów ekonomicznych, czy też ze względów bezpieczeństwa. Wenezuela przez bardzo długi czas była jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Ziemi".
Nie chodzi tylko o zwykłą przestępczość. W kraju, którym coraz bardziej niepopularny prezydent po prostu „ukradł" kolejną kadencję fałszując wybory, przestępcami są też przedstawiciele organów ścigania. Sam Tomasz Surdel przekonał się o tym boleśnie w 2019 roku, kiedy został pobity przez funkcjonariuszy bez dystynkcji, którzy zatrzymali jego samochód.
Kim byli i dlaczego zaatakowali polskiego dziennikarza? Nie wiadomo. „Mam koleżankę, ona jest adwokatem i prowadziła takie własne śledztwo. Ma dość dobre kontakty w służbach mundurowych i też jej się niewiele nie udało ustalić. Prawdopodobnie chodziło o rozgrywki między służbami mundurowymi. Chcieli po prostu złapać jakiegoś cudzoziemca i zrobić troszkę smrodu. I akurat trafiło na mnie" – mówi Tomasz Surdel.
Rozmawiamy o tym, że przechadzając się po Caracas trudno się zorientować, że duża część ludności żyje w biedzie. Bo wokół Maduro i jego kliki można się dobrze finansowo ustawić. „Są tam restauracje, w których ceny są nowojorskie i w których jest pełno ludzi" – mówi mój rozmówca.
Ale nie znaczy to, że – jak twierdzi prezydent Trump – najwyższe władze Wenezueli kierują eksportem narkotyków do Stanów Zjednoczonych. O tym, skąd naprawdę trafiają do Stanów narkotyki i jakie rzeczywiste cele mogą stać za groźbami Trumpa, który zapowiada interwencję zbrojną w Wenezueli, pisał w OKO.press Szymon Opryszek:
A jak mieszkańcy i mieszkanki tego kraju zapatrują się na bojową retorykę Białego Domu? „Bardzo wiele osób jest po prostu zrezygnowanych. Jak rozmawiam ze znajomymi, to mówią mi: niech oni już nas zbombardują i niech się to wszystko skończy" – opowiada Tomasz Surdel...
Szukaj w treści odcinka
Juan Orlando Hernández został skazany przez sąd w Nowym Jorku na 45 lat więzienia.
No ale pan prezydent Hernández był prezydentem prawicowym.
Ostatnie odcinki
-
Jak będą wyglądały migracje klimatyczne? #Dlacz...
20.04.2026 15:00
-
„Szkoda, że jesteś”. Przemoc, algorytmy i samob...
12.04.2026 05:30
-
Masz plan na wojnę? Przecież wszyscy nie wyjedz...
05.04.2026 05:30
-
Czy wszyscy staniemy się looksmaxxerami? #Dlacz...
30.03.2026 15:00
-
Siła, kasa i algorytmy, czyli zaglądamy do świa...
30.03.2026 10:51
-
Od dronów na ulicach do braku internetu. Wojna ...
27.03.2026 15:49
-
Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyz...
22.03.2026 06:00
-
Nowobogacka armia USA na absurdalnej wojnie z I...
20.03.2026 18:55
-
Róża nie kreda, zmazać się nie da. Dlaczego Zam...
15.03.2026 06:10
-
Czy Niemcy zatrzymają marsz Alternatywy dla Nie...
05.03.2026 10:16