Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
24.05.2025 16:34

Żółta kartka dla rządu od młodych. „Chcemy zmian, wciąż słyszymy, że nie ma czasu". Podcast Drugi Rzut OKA

„W 2023 roku zapewniano nas, że nadchodzi wielka zmiana, a stało się tak, że dawne układy zostały zastąpione innymi. Czujemy się ignorowane przez ludzi, którzy mieli nas reprezentować” – mówi Dominika Lasota z Inicjatywy Wschód.


Zaczynały jako aktywistki klimatyczne. Dziś tworzą Inicjatywę Wschód — grupę osób, która ma własną wizję przyszłości Polski. W propozycjach dla kraju, czyli w „Planie na Pokolenia" zawarły pomysły, ale i żądania wobec władz, które dotyczą energii, klimatu, zdrowia, ekologii czy mieszkalnictwa.

„Od polityków słyszymy, że najważniejsi są przedsiębiorcy„ – mówi Lasota. „Kiedy premier chce, to w tydzień spotyka się z przedstawicielami biznesu. Rozmawiają, wymyślają rozwiązania dotyczące deregulacji i od razu chcą je wprowadzać. A kiedy my mówimy o kryzysie klimatycznym, nierównościach ekonomicznych czy upadającej ochronie zdrowia to słyszymy, że nie ma czasu” – opowiada aktywistka.

Ich pokolenie wyrastało, obserwując niekończącą się przepychankę między tymi samymi liderami politycznymi. Nie chcą powtórki transformacji lat 90., która pozostawiła wielu ludzi z tyłu. Chcą prawdziwej zmiany – takiej, która zapewni godne życie dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych.

Dla nich najważniejsze jest, by polityka przestała służyć wielkim biznesom, a zaczęła ludziom.

Co trzeba naprawić? Na jakie zmiany oczekują? Czy będą głosować na mniejsze zło? W najnowszym odcinku podcastu “Drugi Rzut Oka” rozmawiamy z dwiema aktywistkami Inicjatywy Wschód — Dominiką Lasotą i Patrycją Wójcik.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "MEN"

Uważam, że gdzieś tam dzieje się coś pozytywnego w kwestii edukacji klimatycznej w ministerstwie, w MEN-ie.

To rzeczywiście jest taki moment trudny, który wielu osób wstrząsu, ale to nie zmienia faktu, że musimy iść dalej i działać.

Jest tam masa ludzi, więc myślę, że jakoś się będziemy w tym wspierać, ale jest to bardzo trudny moment, więc wyrazy współczucia dla całej też społeczności studenckiej i trzymajcie się.

Jakby żyjemy, w sensie, że w naszej społeczności ktoś doszedł do momentu, w którym podjął decyzję o dokonaniu się takiego aktu.

Tak, to jest zdecydowanie element jakiejś czarnej serii, bo oprócz przykładu lekarza, o którym powiedziałaś Toma, no to nie możemy też zapominać o 16-letniej dziewczynie, która została zamordowana przez swojego kolegę.

Naprawdę jakby dementuję.

Jako opiekunki społeczności Wschodu na ten moment jesteśmy ponad setką aktywistów.

A jest też część osób, która po prostu wspiera nas w trakcie akcji, wspiera nas jakoś tak, nazwijmy to doraźnie, w momentach, w których potrzebujemy się zebrać większą grupą.

Oprócz tego, w momentach, w których na przykład organizujemy nasz coroczny obóz aktywistyczny, w tym roku będzie już czwarta edycja,

No i to już jest nasza praca i nasza głowa w tym, żeby te finanse znaleźć, ale tak, na ten moment to wygląda w ten sposób.

I spaliśmy w przyczepie właśnie naszych koleżanek, obok ich domku i tam byliśmy na miejscu, ale też to, co było dla mnie na przykład bardzo takie wyjątkowe w tym momencie, to to właśnie jak dziewczyny, tam Julka i Natalka, to są siostry, właśnie jak one z tamtego miejsca też apelowały i zrobiliśmy nawet jedno zdjęcie, gdzie właśnie zwracałem się z apelem do rządzących o

Właśnie półtoraroczny, prawie dwuletni od momentu, w którym usiadłyśmy do pierwszej zupełnie jakiejś takiej wersji rozmowy o tym, że chcemy to zrobić, do wtorku, w tym tygodniu, kiedy Plan na Pokolenia ujrzał światło dzienne.

Bo zamiast inwestowania w środki transportu, na przykład busy, to one w którymś momencie zostały przejęte przez firmy prywatne, które potem z powodu małej ilości osób zainteresowanych kursami przestały jeździć.

Ponownie słyszymy, że to, co jest najważniejsze w tym momencie, to są przedsiębiorcy, to jest wielki biznes i że premier, kiedy chce, to może w tydzień spotkać się z ekspertami, przedstawicielami biznesu, rozpisać, nie wiem, ile tam oni wymyślili, no ale kilkadziesiąt jakichś takich deregulacyjnych rozwiązań i je od razu wprowadzają.

Uważam, że gdzieś tam dzieje się coś pozytywnego w kwestii edukacji klimatycznej w ministerstwie, w MEN-ie.

Wypruli sobie żyły, żeby mobilizować się przed wyborami parlamentarnymi i niewiele im z tego zostało.

Głosowanie na mniejsze zło zapewne wydarza się w drugiej turze wyborów, niestety, w tej układance, którą mamy aktualnie, ale w pierwszej turze z czystym sumieniem można głosować na tego, kto jest nam najbliższy, bo te wybory prezydenckie są też jakimś sygnałem na wybory parlamentarne kolejne.

Wiesz, jak, nie wiem, jakiś mężczyzna na ciebie krzyczy albo cię obraża, krytykuje, no to jest duży stres i adrenalina i pamiętam z tych różnych momentów, że

No to jest tak, że naprawdę to robi jakiś taki wstrząs, ale to, co chyba mnie bardziej jeszcze w tych momentach tak poruszało, to to, że oni naprawdę nie wiedzą, jak te sytuacje, jak te problemy społeczne ogarnąć.

I dlatego w takich momentach, kiedy się z tym spotykasz, to ja już nie mam takiego poczucia, że oni są jacyś tacy przerażający i wszechmocni.

I bardzo jestem zawsze wdzięczna za to, że w tych momentach, w których zaczynałam szczególnie, a zaczynałam od aktywizmu klimatycznego, czysto klimatycznego,

Doma też wcześniej wspomniała o tym, że były jakieś takie momenty, w których bardzo chciała uciekać.

I tak jak gdzieś tam przed wyborami parlamentarnymi, jak robiłyśmy kampanię, cicho już byłyśmy, to właśnie wiedziałyśmy i wyłapałyśmy ten brakujący element, który był właśnie o tym, że trzeba wyciągać często tą społeczną energię i ten gniew, tą złość, tą frustrację na zewnątrz i na tym budować.

Amen.