Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
17.11.2025 09:23

Polska w górę, region w dół: praworządność w Unii Europejskiej

Polska awansuje w globalnych rankingach praworządności, choć krajowe reformy idą powoli. W podcaście „Drugi Rzut Oka” analizujemy europejski kontekst, oceny Komisji Europejskiej oraz wyzwania naprawy instytucji w warunkach polaryzacji.


W podcaście Drugi Rzut Oka rozmawiamy o złożonej i dynamicznej mapie europejskiej praworządności oraz o tym, jak zmienia się pozycja Polski na jej tle.

Punktem wyjścia są zmiany w międzynarodowych rankingach, które oceniają jakość rządów prawa – od zestawień unijnych po globalny World Justice Project Rule of Law Index. W najnowszej edycji tego rankingu Polska awansowała na 32. miejsce spośród 142 państw i odnotowała największy wzrost wśród państw europejskich. Jednocześnie z perspektywy krajowej często można odnieść wrażenie, że proces przywracania praworządności postępuje wolno i jest wyrywkowy. Skąd ta rozbieżność w ocenach?

O tym wszystkim rozmawiamy z Jakubem Jaraczewskim, koordynatorem ds. badań w berlińskiej organizacji Democracy Reporting International.

Nasz rozmówca wyjaśnia, dlaczego poprawa pozycji Polski to w dużej mierze efekt pogarszającej się sytuacji w innych państwach regionu – na Węgrzech pod rządami Viktora Orbána, na Słowacji pod rządami Roberta Fico, a wkrótce pewnie także w Czechach, gdzie nowa koalicja ANO Andreja Babiša, Partii Miłośników Samochodów oraz skrajnie prawicowej OSPD może oznaczać poważne wyzwania dla praworządności i praw człowieka.

Omawiamy również tegoroczny Raport Komisji Europejskiej o stanie praworządności, w którym Bruksela oceniła działania rządu Donalda Tuska jako umiarkowanie pozytywne – dostrzegając wolę zmian i pierwsze kroki naprawcze, ale podkreślając jednocześnie, że reformy są niepełne, a wiele kluczowych problemów pozostaje nierozwiązanych. Jaraczewski zwraca uwagę, że po akceptacji Krajowego Planu Odbudowy w 2024 roku Komisji trudniej jest formułować ostrzejsze oceny, które podważałyby wcześniejszą decyzję o odblokowaniu Polsce unijnych funduszy.

W dalszej części rozmowy analizujemy:

projekt ustawy dotyczącej statusu tzw. neo-sędziów, zaproponowany przez ministra Waldemara Żurka, oraz alternatywne warianty rozwiązań;wyzwania stojące przed naprawą ustroju w realiach skrajnej polaryzacji politycznej i kohabitacji rządu Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim;cele obozu prawicy związane z pomysłami na nową konstytucję i model prezydencki;plany PiS dotyczące sądownictwa;potrzebę rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego;rolę Trybunału Konstytucyjnego.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "PiS"

I to wszystko było bardzo ładnie rozpisane z założeniem takim, że prezydentem zostanie Rafał Trzaskowski i to wszystko bardzo ładnie i gładko pójdzie do przodu, no a niestety wyborcy chcieli inaczej.

No właśnie, bo jak nawet sobie przypomnimy, że pozwolę życzyć przerwę, jak przecież były te kamienie milowe w Krajowym Planie Odbudowy, to tak naprawdę główny ten kamień milowy dotyczący systemu dyscyplinarnego został już jednak w jakiś sposób zrealizowany, chociaż może nieidealny, za rządów PiSu, kiedy zlikwidowano Izbę Dyscyplinarną, a ten nowy rząd, on jednak ma inne podejście, bo już nie stosuje w taki...

Tych ustaw nie podpiszą.

Popątpiewasz w takie pomysły, jeżeli chodzi o pisanie, przygotowywanie nowej konstytucji, a tymczasem na ostatnim kongresie programowym PiS odbył się panel, który prowadził poseł PiS Przemysław Czarnek, typowany przez wielu obserwatorów na być może przyszłego premiera, jeśli PiS mógłby tworzyć rząd w przyszłości.

Brały w nim udział różne osoby, w tym sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, Julia Przyłębska, ale też na przykład pan Bogucki z prawa ręka teraz prezydenta Nawrockiego w jego kancelarii, czy europoseł PiS Tobierz Bocheński.

Więc co uważasz o tych pomysłach PiSu i środowiska wokół prezydenta?

I ta konwersacja o zmianie konstytucji po stronie PiS jest obecna z nami tak naprawdę chyba zawsze, bo Jarosław Kaczyński zawsze był mocnym zwolennikiem tezy, że ten system stworzony w konstytucji 1997 roku jest mocno ułomny

Tak długo jak cały czas przestrzegamy przepisów konstytucji mówiących nam o tym, jaką potrzebujemy większość w Sejmie do tego, żeby przegłosować zmiany w ustawie zasadniczej,

Jednak faktycznie dalej kontynuacji takiej polityki PiS, która również została zaprezentowana na tym kongresie programowym.

Tam środowisko Zbigniewa Ziobry zbliżyło się do PiSu i tak dalej.

Znowu PiS dojdzie do władzy, to zmiany w sądownictwie, które on zapoczątkował będą kontynuowane, a nawet będą one jeszcze bardziej kompleksowe.

Czyli nie będzie to jakby ta wizja obozu Morawieckiego, która zakładała, że no było tak pięknie, ale problemem był ten konflikt z Unią Europejską o praworządność, bez tego PiS by naprawdę rządził przez tysiąc lat.

No i on jest wojownikiem, który walczy ze swoimi przeciwnikami, walczy z PiS-em, jest bardzo nadtarczywym napastnikiem.

Mamy też informacje właśnie o tych postawionych zarzutach jego wiceministrom Romanowskiemu Wosiowi właśnie w związku z aferą dotyczącą wydatkowania nieprawidłowego środków z Funduszu Sprawiedliwości Zarządów PiS Zjednoczonej Prawicy.

Niestety ten model rozdziału prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, który wprowadziła Platforma Obywatelska, a potem PiS do niego wrócił, no to ten model mamy.

A jak jeszcze oceniasz zachowanie właściwie w tym sporze środowisk, które próbują bronić tych reform PiS, czyli tak zwanych ENKLAB, jak Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, Sąd Najwyższy.

Tą opowieścią prezentowaną przez PiS i jego akolitów, czyli o zamachu stanu, o tym, że naruszana jest praworządność.

To nawet zabawne, żeby obserwować też, jakie są różne środowiska, które zaczynają zachowywać się trochę tak, jak społeczeństwo obywatelskie zarządów PiSu, które próbowało punktować, monitorować te naruszenia praworządności.

Kiedy PiS nie był u władzy, to było bardzo aktywne, pisało pisma, występowało i przechodziło, a kiedy PiS przyszedł do władzy i ci wszyscy ludzie znaleźli się albo w prokuratorze krajowej, albo potem w Trybunale Konstytucyjnym, jak pan prokurator Świączkowski, to oni nagle zaprzestali jakiejkolwiek działalności i istnieli w zasadzie tylko na papierze przez 8 lat.