Mentionsy
Po wyroku TSUE: o prawach par jednopłciowych zdecydują urzędnicy w Polsce
Po wyroku TSUE prawa par jednopłciowych w Polsce zależą od decyzji urzędników. Co to oznacza w praktyce i gdzie są granice prawa, wyjaśniają adwokaci Paweł Knut i Milena Adamczewska-Stachura, specjalizujący się w ochronie praw osób LGBT+.
Trybunał Sprawiedliwości UE wydał przełomowy wyrok, zgodnie z którym Polska ma obowiązek umożliwić transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa par tej samej płci. To oznacza, że takie pary będą mogły wywodzić z małżeństwa konkretne skutki prawne wobec Polski, m.in. w prawie podatkowym, ubezpieczeniowym i w systemie zabezpieczenia społecznego.
W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z adwokatami Mileną Adamczewską-Stachurą i Pawłem Knutem, którzy pracowali przy sprawie, na kanwie której zapadł wyrok unijnego trybunału, oraz od lat doradzają osobom LGBT+ w regulowaniu ich sytuacji prawnej w Polsce.
Trybunał jasno wskazał, że jeżeli osoby tej samej płci za granicą założyły lub umocniły swoje życie rodzinne, Polska musi uznać takie małżeństwo, a w polskim systemie prawnym formą tego uznania musi być transkrypcja aktu małżeństwa.
Jak tłumaczą goście podcastu, osoby LGBT+ funkcjonują w systemie pełnym luk, których ustawodawca często nie chce lub nie potrafi wypełnić. Dlatego wiele par nie czeka biernie, lecz walczy o swoje prawa przed sądami krajowymi, Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i TSUE – czasem przez wiele lat, w ramach tzw. litygacji strategicznej.
Z odcinka dowiesz się:
czy do wykonania wyroku TSUE potrzebna jest nowa ustawa,czy polska Konstytucja rzeczywiście blokuje jego wykonanie,dlaczego odpowiedzialność spada na urzędników i co to oznacza w praktyce,dlaczego kluczowa jest rola Ministerstwa Cyfryzacji,jakie prawa będą mogły realnie egzekwować pary jednopłciowe po transkrypcji,jakie są już precedensy w sprawach dzieci par jednopłciowych urodzonych za granicą.Szukaj w treści odcinka
I na tej mapie Polska jest taką dużą czerwoną kropką w zasadzie na środku.
W ubiegłym roku Polska na 100% możliwych punktów uzyskała 20, więc niewiele.
No i Polska tutaj ma niewiele punktów, ale jakieś punkty ma, bo przewiduje ochronę na przykład w zakresie zatrudnienia, czy to pracowniczego, czy niepracowniczego.
Tutaj Polska od wielu lat ma 0% punktów.
Trzeci obszar ważny to jest obszar związany z uznaniem płci metrykalnej osób transpłciowych i tutaj o dziwo, paradoksalnie tych punktów mamy dosyć dużo, bo Polska przewiduje procedurę uzgodnienia płci metrykalnej, przewiduje możliwość zmiany imienia osoby transpłciowej nawet jeszcze przed uzgodnieniem płci metrykalnej, ale też to, co jest istotne nie wprowadza granicy wieku, kiedy osoba może uzgodnić swoją płeć, więc osoby też niepełnoletnie mogą to w Polsce zrobić.
Tutaj nie mamy znowu żadnej sensownej ochrony tej kategorii osób i od wielu lat Polska otrzymuje 0%.
Polska otrzymała troszeczkę więcej punktów.
I ostatni obszar, o którym chcę powiedzieć, pewnie też chyba istotny z punktu widzenia tematu naszej dzisiejszej rozmowy, to jest obszar ochrony życia rodzinnego w Polsce, gdzie niestety Polska też otrzymuje od wielu lat zero punktów.
One mówią, że Polska narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka, a konkretniej artykuł 8, który mówi o ochronie życia prywatnego i rodzinnego, ponieważ nie przewiduje żadnej ochrony dla par tej samej płci.
Wiadomo, że w Polsce taki związek mogą zawrzeć tylko pary różnej płci, ale generalnie na koniec tej procedury transkrypcji dostajemy ten taki różowy dokument z polskim orzełkiem, który potwierdza, że Polska widzi daną parę jako związek małżeński.
Chodzi mi o to, że Polska sama w sobie jako państwo ma interes w tym, żeby takiej transkrypcji dokonywać.
To po pierwsze Trybunał powiedział, że Polska ma obowiązek uznawać zawarte za granicą przez osoby tej samej płci małżeństwa, jeżeli te osoby za granicą założyły albo umocniły swoje życie rodzinne.
Tak w roku nie znajdziemy takiej wyliczanki praw, których teraz Polska musi przyznać partnerom tej samej płci, którzy zawarli małżeństwo za granicą.
Jakby w tym wymiarze Polska ma już teraz obowiązek zabezpieczenia partii samej płci.
W ogóle to zdanie nie padło, ale może na przykład jak to wy, żebyśmy powiedzieli, że ten wyrok TSUE nie oznacza, że Polska ma wprowadzić równość małżeńską w Polsce.
Polska ma... Oczywiście, że może tak zrobić.
Polska nie jest związana jakby tym standardem minimum, który Trybunał zakreślił w wyroku.
Ale to jest niesamowite, jak tak naprawdę ta dyskusja o wpływie członkostwa w Unii Europejskiej na kwestie dotyczące zakresu praw osób LGBT doskonale wpisuje się w te wszystkie strachy Jarosława Kaczyńskiego i jego formacji jeszcze zanim Polska weszła do Unii.
I ja myślę, że jeżeli by takie rozwiązanie zostało uchwalone, to pytanie na ile Polska właśnie nie narusza też tych takich naszych zobowiązań strasburskich.
Coś, co Polska powinna zrobić i wydaje mi się, że niestety to rozwiązanie, jeżeli by zostało uchwalone, to też byłoby traktowane jako takie jakieś prywatne porozumienie zawierane przed notariuszem, który ma właśnie tak bardzo, bardzo obniżyć rangę tego związku, który niczym się nie różni od związku osób różnej płci.
Ostatnie odcinki
-
Izrael nie chce słyszeć o wolnej Palestynie
10.02.2026 16:01
-
Halo, dzwonię z Polski, zatrudnię kucharza. Jak...
01.02.2026 06:05
-
Czy rozmiar ma znaczenie? Dla ewolucji najwyraź...
26.01.2026 15:05
-
Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów
23.01.2026 09:05
-
Donald Trump kontra Grenlandia. NATO na krawędz...
18.01.2026 09:05
-
Zrobię pani pochwę jak u nieródki. Śledztwo o b...
17.01.2026 09:00
-
Cisza po cięciu. Tajemnice powikłań w ginekolog...
16.01.2026 09:00
-
Obetniemy pani tu, naciągniemy tam. Śledztwo o ...
15.01.2026 09:00
-
„Dom Dobry” Wojciecha Smarzowskiego. Bardzo wie...
27.12.2025 19:31
-
„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ...
26.12.2025 06:30