Mentionsy
Europa reguluje sztuczną inteligencję. Co to oznacza dla nas?
Unijny AI Act to pierwsze na świecie tak szerokie prawo dotyczące sztucznej inteligencji. Wyjaśniamy, co będzie zakazane, czy zmienią się chatboty i dlaczego UE tak mocno stawia na regulację AI.
Unia Europejska uchwaliła AI Act, pierwsze tak kompleksowe globalnie rozporządzenie dotyczące sztucznej inteligencji. Co dokładnie reguluje to rozporządzenie? Jak zmieni funkcjonowanie AI w naszym codziennym życiu, od chatbotów po administrację publiczną? I dlaczego UE zdecydowała się na tak ambitny projekt legislacyjny?
W najnowszym odcinku „Drugiego Rzutu Oka” dr Łukasz Szoszkiewicz, prawnik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i współpracownik Neural Rights Foundation z Nowego Jorku, szczegółowo omawia najważniejsze elementy nowej unijnej regulacji.
„AI Act nie reguluje kwestii związanych z prowadzeniem badań naukowych, a także są wyłączenia związane z obronnością i bezpieczeństwem narodowym. Natomiast we wszystkich innych obszarach, jeżeli będziemy stykali się z systemem sztucznej inteligencji, to możemy być pewni, że powinien być on zgodny właśnie z AI Actem” – wyjaśnia dr Szoszkiewicz.
Rozmawiamy również o tym, co prawnicy właściwie nazywają sztuczną inteligencję. Bo, jak podkreśla nasz gość, definicje intuicyjne zwykle są zbyt ogólne.
„Dziś ta inteligencja, którą nazywamy sztuczną, odnosimy do programów komputerowych wykonujących zadania, z którymi zwykle utożsamialiśmy ludzką inteligencję: uczenie się, rozpoznawanie wzorców, podejmowanie decyzji czy tworzenie treści. Ale prawnicy potrzebują definicji precyzyjnych, takich, które pozwalają zrozumieć, gdzie AI się zaczyna, a gdzie się kończy. Unia Europejska to zaproponowała.”
Dlaczego UE tak mocno chce regulować AI? Chodzi o bezpieczeństwo, ale też o stworzenie ram, które będą sprzyjać rozwojowi rynku. „Jedną z ról prawodawstwa unijnego jest tworzenie przestrzeni pewności prawa. Jeśli definiujemy, co można, a czego nie można, to wiadomo, w jakich obszarach stymulujemy rozwój systemów AI, a gdzie je zakazujemy. Z perspektywy biznesu to jasny sygnał, że można inwestować i rozwijać technologie zgodne z prawem.” – wyjaśnia dr Szoszkiewicz.
Dr Szoszkiewicz porównuje AI Act do przepisów, które zmieniły funkcjonowanie danych osobowych w UE: „AI Act można porównać do RODO. Reguluje zarówno wprowadzenie na rynek i obecność systemów AI, jak i ich wykorzystywanie przez prywatne firmy i administrację publiczną.”
W odcinku omawiamy także konkretne zakazy. „Zakazane będzie coś, co nazywamy scoringiem społecznym, czyli system przyznawania obywatelom punktów za ‘właściwe’ zachowanie, znany z Chin. W Unii Europejskiej takie praktyki nie będą mogły mieć miejsca.”
Z podcastu dowiecie się również:
jak AI Act będzie regulował funkcjonowanie chatbotów i systemów generatywnych,jakie standardy i obowiązki będą dotyczyć twórców i użytkowników systemów wysokiego ryzyka,kiedy UE może zakazać stosowania systemów ingerujących w emocje lub zachowania użytkowników,jakie ograniczenia obejmą cyfryzację administracji publicznej, w tym użycie AI w sądownictwie,Podsumowujemy, jak nowe unijne prawo ukształtuje rozwój i używanie AI w Europie. Odpowiadamy też na pytanie, w w jakich sytuacjach będziemy mogli mieć pewność, że systemy, z którymi wchodzimy w interakcję, spełniają standardy bezpieczeństwa i przejrzystości.
Szukaj w treści odcinka
Unia Europejska w AI-akcie odnosi się do narzędzi, część z nich trafiła do tych zakazanych praktyk i są to systemy AI, które manipulują czy robią coś podprogowo, to jest jedna kategoria, a druga to takie, które rozpoznają emocje, służą rozpoznawaniu emocji i są wykorzystywane w miejscach pracy bądź w instytucjach edukacyjnych.
No i Unia Europejska taką definicję właśnie w rozporządzeniu przyjęła i wskazuje tam kilka elementów, z których takie najważniejsze, które powinny być wspomniane, no to
Natomiast jeszcze ta definicja, którą zaproponowała Unia Europejska uwzględnia też konieczność działania z pewnym poziomem autonomii, aczkolwiek nie jest określony jak bardzo powinien być autonomiczny taki system, czyli powinien działać co do zasady bez jakiejś ingerencji człowieka.
Rozumiem, ale może zacznijmy w ogóle od całej genezy, czyli dlaczego Unia Europejska tak bardzo chce regulować sztuczną inteligencję?
To jest ten tak zwany efekt brukselski, czyli że Unia Europejska pierwsze coś reguluje i potem w innych regionach świata te standardy muszą być też przestrzegane.
I w tym dokumencie Unia Europejska już wskazuje, że Stany Zjednoczone w 2016 roku przyjęły taką
Strategię przyjęła już Japonia, przyjęła Kanada, więc Unia Europejska już wiadomo było, że zostaje nieco z tyłu.
No i Unia Europejska zdecydowała, że dołączy do grona tych państw.
Czyli jakie są przykłady zastosowania sztucznej inteligencji i ograniczeń, które dzisiaj nakładałaby Unia Europejska na używanie jakichś aplikacji, instrumentów, które dotyczą naszych emocji, czy jakiegoś sposobu przeżywania rzeczywistości?
I Unia Europejska w EIA-Akcie też odnosi się do tego typu narzędzi.
Ostatnie odcinki
-
Izrael nie chce słyszeć o wolnej Palestynie
10.02.2026 16:01
-
Halo, dzwonię z Polski, zatrudnię kucharza. Jak...
01.02.2026 06:05
-
Czy rozmiar ma znaczenie? Dla ewolucji najwyraź...
26.01.2026 15:05
-
Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów
23.01.2026 09:05
-
Donald Trump kontra Grenlandia. NATO na krawędz...
18.01.2026 09:05
-
Zrobię pani pochwę jak u nieródki. Śledztwo o b...
17.01.2026 09:00
-
Cisza po cięciu. Tajemnice powikłań w ginekolog...
16.01.2026 09:00
-
Obetniemy pani tu, naciągniemy tam. Śledztwo o ...
15.01.2026 09:00
-
„Dom Dobry” Wojciecha Smarzowskiego. Bardzo wie...
27.12.2025 19:31
-
„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ...
26.12.2025 06:30