Mentionsy
Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów
Etyka się opłaca – tłumaczy dr Maciej Zając, filozof i etyk, specjalizujący się w etyce konfliktów zbrojnych i technologii wojskowych, w rozmowie z Michałem Roleckim.
Czy każde państwo może sobie strzelać do łodzi pod obcą banderą, tak jak Stany Zjednoczone do wenezuelskich łodzi na wodach międzynarodowych? Nie może. Ani w czasie pokoju, ani w czasie wojny. Bo nawet konflikty zbrojne rządzą się pewnymi zasadami etycznymi, które zostały skodyfikowane przez prawo międzynarodowe.
Etyka, zwłaszcza podczas wojny, jest dla frajerów?
Skądże. Zasady prowadzenia konfliktów zbrojnych mają głęboki praktyczny sens – tłumaczy nam dr Maciej Zając z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Rozmowę prowadzi Michał Rolecki, stały współpracownik OKO.press, który rozbraja pseudonaukowe mity i tłumaczy naukowe osiągnięcia.
Prowadzenie wojny bez zasad pozbawia morale, a morale to na wojnie niebywale cenna rzecz. Owszem, te zasady są łamane. Bywają naciągane do granic możliwości. Jednak żadnemu z krajów, które je naruszają, nijak nie wychodzi to na dobre.
Dlaczego?
Zapraszam do słuchania, dlaczego etyka opłaca się nawet na wojnie.
Szukaj w treści odcinka
Przepraszam, zapytam się naiwnie.
Faktem jest istnienie dużego handlu kokainą, która, wiadomo, idzie z Kolumbii, z regionów Andów, później na Amerykę, Kanadę, Europę.
Obecne kierownictwo Departamentu Obrony nie jest oczywiście zainteresowane tego typu legalną akcją policyjną.
Natomiast te łodzie przewożą kokainę, czyli zabawowy narkotyk, który jest od 50 lat powszechną częścią stylu życia amerykańskich elit biznesowych, show biznesowych, politycznych.
W przeciwieństwie tak do kokainy, której śmiertelna dawka jest dużo wyższa.
Jest kokaina, która oczywiście też tak można się od niej uzależnić i można ją przedawkować.
No i mamy do czynienia z sytuacją, czyli powiedzmy, jakkolwiek byśmy nie oceniali szkodliwości kokainy społecznej, jakkolwiek moglibyśmy nie być za zakazaniem tego narkotyku, tutaj mamy do czynienia z polityką,
Gdy na przykład ukraińska marynarka zrobiła to rosyjskim marynarzom, to dalej byłaby to zbrodnia wojenna.
w przypadku Rosji na Ukrainie.
To widzieliśmy bardzo wyraźnie na początku wojny w Ukrainie, jak Armia Rosji się w zasadzie potrafiła rozsypywać.
Wzrasta zainteresowanie prawem i etyką wojny sposobami ograniczenia tych okrucieństw.
I jeśli sobie popatrzymy na historię rosyjskich działań w Ukrainie, bądź izraelskich działań w Gazie teraz, bądź sposób, w który Amerykanie zaczęli zachowywać się na Karaibach.
Natomiast znowu właśnie te ataki na Karaibach są przykładem, gdzie one ewidentnie są wręcz tak zaprojektowane, żeby nie wziąć tych ludzi, nie aresztować ich, nie pojmać, nie postawić przed sądem.
To wspominaliśmy już o tym, że w wojnie na Ukrainie Rosjanie w zasadzie nie przestrzegają żadnych zasad.
Ukraina, tak jakby brzydko powiem, ale brakuje mi innego sformułowania, trzyma fason, to znaczy trzyma się zasad.
Ponieważ... To strategia, którą przyjęła Ukraina.
Ukraina ma ograniczone zasoby.
Tak, no wyobraźmy sobie, że teraz Ukraina bierze połowę swoich dronów i zaczyna tak jak Rosjanie walić po blokowiskach, nie wiem, w Woronerzu i tak dalej.
Co więcej, natychmiast pokazałby ich w każdej stacji świata i pokazał oto źli Ukraińcy nas bombardują.
Wyobraźmy sobie, że Ukraina nagle zaczyna odpłacać Rosjanom tym samym i dopuszcza się takich samych okrucieństw na rosyjskich jeńcach, których oczywiście w obozach na Ukrainie jest kilka tysięcy i nagle widzimy w CNN obrazy ukraińskich jeńców ważących po 30 kilo albo jeszcze gorzej okaleczonych.
Czy to coś daje Ukrainie poza jakimś rodzajem satysfakcji?
Może nie kocham Stalina, szczególnie jak jestem Ukraińcem białorusinem, może nie chcę z niego umierać, ale oni nas zaraz zabiją i walczyli do upadłego.
Niemniej jednak był i to samo widzimy w Ukrainie.
Okrucieństwa, zbrodnie, które popełniali Rosjanie, sprawia, że w Ukrainie ten opór okrzepł.
Tak, jakby ukraiński żołnierz wie, że nawet jeśliby zdezertował, a Ukraina przegrałaby wojnę, no to rosyjskie szwadrony śmierci będą chodzić i szukać, kto miał w dokumentach, że był w ukraińskiej armii i zostanie on wysłany gdzieś na Sybir.
I oczywiście żaden dzisiaj etyk nie idzie tak daleko, ale patrząc na takie zachowanie, jak na przykład ukraińskie niedawne uderzenie na de facto przewożące rosyjską ropę tankowce pod banderą Gambii, albo patrząc na ukraińskie uderzenia
W momencie, kiedy Rosja uderza na ukraińskie elektrownie, a elektrownie to już w ogóle, bo to jest podstawa utrzymania ludności, ale kiedy Rosja uderza na ukraińską infrastrukturę, a kiedy Ukraina stojąc absolutnie pod ścianą, będąc zagrożona de facto ludobójstwem, uderza na rosyjskie rafinerie, które teoretycznie można je uznać za cele cywilne, ale dobrze wiemy, że to są państwowe przedsiębiorstwa produkujące zysk,
Zauważmy, jak bardzo mało ofiar ukraińskich ataków na rafinerię jest.
Znaczy, jeszcze wspomnę, bo być może tak, o tym, że te ataki na rosyjskie rafinerie, ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie na terytorium Rosji, nie mają na celu pozbawienia ropy, tak, pojazdów wojskowych, tak, czołgów,
Weźmy ukraiński atak hakerski na lotnisko pod Moskwą, w wyniku którego odwołano tysiąc lotów rosyjskiej klasy średniej na wakacje.
Teoretycznie jest to coś, co przynosi szkodę ludności cywilnej, ale naprawdę nie siądę tutaj mikrofonem, patrząc na wszystko, co dzieje się w Ukrainie i nie powiem, no nie, rosyjscy cywile mieli prawo polecieć sobie do Egiptu.
Wspominaliśmy o Ukrainie i rozmawiamy o etyce.
Ciągle wspominam o Ukrainie.
Ale wojna w Ukrainie dzisiaj to jest w dużej mierze wojna dronów.
Trudno sobie wyobrazić roboty na froncie w Ukrainie.
Tak, znaczy mam nadzieję, że są takie, znaczy tak, wiem o osobach, które próbują, Ukraińcy próbują, Europa próbuje.
I teraz pytanie, w jakim oknie czasowym, do jakich celów, bo to tak trochę inne porze kładło w świecie AI.
AI to jest to, czego jeszcze nie mamy.
A AI, które wymyśliliśmy wczoraj, to nie jest prawdziwe.
AI to jest takie...
Czy istnieją już takie drony, te FPV, te główne, skojarzone z konfliktów właśnie w Ukrainie, które raz wypuszczony przez operatora na przykład siada na ziemi, czeka na cele, jak widzi czołg, to się podnosi i trafia?
W powszechnym użyciu zaczynam widzieć z Ukrainy widea dronów, które nadlatują nad jakiś kwadrat przestrzeni wyznaczony z góry przez operatora.
I tam po prostu powstało środowisko, w którym jedne systemy jednych krajów walczyły z drugimi na podstawie rozmaitych strategii, środków mechanicznych za pomocą sztucznej inteligencji i tworzonych różnych iluzji.
W ramach takiego podsumowania chciałbym tylko przytoczyć doniesienia Majora Michała Fischera, który codziennie w Polityce.re donosi przebieg wojny w Ukrainie.
Tak to ja jestem w tym sensie ostrożny, że o takich dronach chyba Marcin Wyrwał pisał już o takich dronach w służbie ukraińskiej dwa lata temu i nie wątpię, że są takie próby i ludzie próbują.
Ostatnie odcinki
-
Izrael nie chce słyszeć o wolnej Palestynie
10.02.2026 16:01
-
Halo, dzwonię z Polski, zatrudnię kucharza. Jak...
01.02.2026 06:05
-
Czy rozmiar ma znaczenie? Dla ewolucji najwyraź...
26.01.2026 15:05
-
Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów
23.01.2026 09:05
-
Donald Trump kontra Grenlandia. NATO na krawędz...
18.01.2026 09:05
-
Zrobię pani pochwę jak u nieródki. Śledztwo o b...
17.01.2026 09:00
-
Cisza po cięciu. Tajemnice powikłań w ginekolog...
16.01.2026 09:00
-
Obetniemy pani tu, naciągniemy tam. Śledztwo o ...
15.01.2026 09:00
-
„Dom Dobry” Wojciecha Smarzowskiego. Bardzo wie...
27.12.2025 19:31
-
„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ...
26.12.2025 06:30