Mentionsy
Donald Trump kontra Grenlandia. NATO na krawędzi, a Europa pod presją
„Wenezuela pokazała, że Donald Trump właściwie może wszystko. Nie tylko w polityce wewnętrznej, ale także w polityce zagranicznej” – mówi ekspertka Magdalena Górnicka-Partyka
Operacja w Wenezueli nie wydarzyła się z dnia na dzień. Poprzedziły ją miesiące nacisku. Donald Trump stopniowo podkręcał konflikt: od gróźb, przez ultimatum z konkretną datą odejścia Maduro, po działania wywiadowcze i pokaz siły z użyciem lotniskowców i wojska, aż po otwarty atak. To była eskalacja krok po kroku, testowanie granic i reakcji otoczenia.
Teraz mamy do czynienia z groźbami wobec Grenlandii. „W przypadku Grenlandii widać bardzo podobny schemat. Trump najpierw rzucił hasło, że wyspa powinna stać się częścią Stanów Zjednoczonych. Teraz napięcie systematycznie rośnie” – mówi Magdalena Górnicka-Partyka, ekspertka ds. komunikacji w amerykańskiej polityce.
„Trump zawsze może sięgnąć po ostateczne środki, ale najwyraźniej zakłada, że nie będzie musiał. W jego logice Europa jest zbyt słaba, zbyt zależna od USA i zbyt przestraszona wizją rozpadu NATO, by realnie się sprzeciwić” – dodaje ekspertka.
Efekt? Absurdalny i niepokojący zarazem. Potężne państwo świata grozi militarnie innemu państwu NATO. Donald Trump sugeruje użycie siły, by przejąć bogate w surowce, autonomiczne terytorium Danii. Brzmi jak political fiction, ale to nie jest scenariusz serialu. To dzieje się naprawdę.
Dla NATO to nie lada problem. Sojusz znalazł się w sytuacji, w której jego podstawowe mechanizmy polityczne i prawne przestają działać. Sojusz Północnoatlantycki ma odstraszać wrogów zewnętrznych. Nigdy nie zakładano, że zagrożenie może przyjść z samego centrum NATO – ze strony Stanów Zjednoczonych.
Duńskie władze chcą, by administracja Donalda Trumpa zaprzestała publicznych gróźb dotyczących przejęcia Grenlandii „po dobroci lub w trudniejszy sposób”. W Kopenhadze narasta przekonanie, że wypowiedzi amerykańskiego prezydenta destabilizują relacje sojusznicze i podważają dotychczasowe ustalenia dotyczące statusu wyspy.
Więcej o tym, co może się wydarzyć, dlaczego Trumpowi zależy na Grenlandii, wysłuchają Państwo w kolejnym odcinku „Drugiego Rzutu OKA”.
Jeśli wy, słuchacze i czytelniczki macie jakieś pomysły, tematy, przemyślenia, z którymi chcielibyście się podzielić, to zapraszam do kontaktu!
natalia.sawka[at]oko.press
IG: nataliasawka_
Szukaj w treści odcinka
To zresztą mówiła jego szefowa personelu Susie Wise w tym głośnym wywiadzie dla Vanity Fair, który ujawniał kulisy otoczenia Donalda Trumpa, że amerykański prezydent jest przekonany, że właściwie może zrobić wszystko.
Wydaje mi się, że to jest druga noga tego geopolitycznego patrzenia na świat przez Donalda Trumpa, że on ma przekonanie, że Europa jest tak słaba i tak zależna od Stanów Zjednoczonych, że właściwie nie będzie w stanie zrobić nic, żeby się Donaldowi Trumpowi sprzeciwić.
I właśnie regionalnemu, bo Stany Zjednoczone podwodzą Donalda Trumpa
I to może odwrócić losy Donalda Trumpa, bo sam amerykański prezydent mówił,
Te zakusy Donalda Trumpa, czy one oznaczają coś dla nas, dla Europy i Unii Europejskiej?
Ja mam wrażenie, że europejscy liderzy do drugiej kadencji Donalda Trumpa podeszli w taki sposób, że chcieli go obłaskawić.
Były listy od króla, było zaproszenie do Wielkiej Brytanii i złota karoca, przyjmowanie go z wielką pompą w Europie, nazywanie go tatusiem przez sekretarza generalnego NATO, więc było wiele takich rzeczy, które miały obłaskawić Trumpa i okazało się, że właściwie to nie działa.
I wydaje mi się, że to jest cel Donalda Trumpa, takie trochę przeniesienie MAGA na Europę, czyli zrobienie MEGA, Make Europe Great Again, ale w takim rozumieniu, że Europa będzie tylko powtarzać te amerykańskie interesy, czy będzie tylko realizować te amerykańskie interesy,
I widać, że Władimir, przedłużając to, że on nie przychodzi do stołu negocjacyjnego, że nie chce negocjować, że cały czas zwodzi Donalda Trumpa, no to on właściwie gra na słabość Europy.
To podchodzi do tego na serio, no bo on to napisał w tej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, że Europa jest zła, zgniła, że nie radzi sobie z migracją, że czyha na wolność słowa, więc to wszystko sprawia, że Europa, zwłaszcza jeśli ten kurs republikański, tej nowej partii republikańskiej zmienionej przez Donalda Trumpa zostanie utrzymany i prezydentem zostanie J.D.
Słyszy się też, że te imperialistyczne ruchy Donalda Trumpa to też taki sygnał dla Chin w kontekście tego, że Chiny mogłyby zająć Tajwan, czy też w kontekście Rosji i tego, żeby Rosja mogła sobie swobodnie zająć Donbas, chociaż Rosja swobodnie sobie zajęła Krym.
A jeśli nie może wziąć, to może ewentualnie wynegocjować, a Vladimir Putin przecież nie chce negocjować, więc do Donalda Trumpa to już jest dziwne, że on nie chce negocjować, bo wystarczy, żeby usiadł, a przecież by ten deal został dopięty i on by tę ziemię dostał na stole negocjacyjnym.
Ostatnie odcinki
-
Izrael nie chce słyszeć o wolnej Palestynie
10.02.2026 16:01
-
Halo, dzwonię z Polski, zatrudnię kucharza. Jak...
01.02.2026 06:05
-
Czy rozmiar ma znaczenie? Dla ewolucji najwyraź...
26.01.2026 15:05
-
Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów
23.01.2026 09:05
-
Donald Trump kontra Grenlandia. NATO na krawędz...
18.01.2026 09:05
-
Zrobię pani pochwę jak u nieródki. Śledztwo o b...
17.01.2026 09:00
-
Cisza po cięciu. Tajemnice powikłań w ginekolog...
16.01.2026 09:00
-
Obetniemy pani tu, naciągniemy tam. Śledztwo o ...
15.01.2026 09:00
-
„Dom Dobry” Wojciecha Smarzowskiego. Bardzo wie...
27.12.2025 19:31
-
„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ...
26.12.2025 06:30