Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
29.08.2025 12:23

Codzienność w cieniu wojny. O niepewności Ukraińców i wecie Nawrockiego

Po prezydenckim wecie wobec ustawy o pomocy Ukraińcom tysiące uchodźców wojennych nie wie, jak ułoży się ich przyszłość po 30 września. To właśnie oni stali się zakładnikami politycznej gry.


„Rozmawiałam z kobietą, która kilka miesięcy temu straciła pracę. Jest matką trójki dzieci i mieszka w Polsce razem z mężem. On choruje na serce i nie może pracować, bo jaką może znaleźć pracę? Najczęściej fizyczną, co wiąże się z dźwiganiem ciężarów czy staniem. A na to po prostu nie pozwala mu stan zdrowia” – mówi w podcaście „Drugi rzut OKA” dziennikarka Krystyna Garbicz, która w OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców.

Zawetowana przez Karola Nawrockiego ustawa miała uporządkować ochronę i wsparcie dla rodzin uciekających przed wojną. Kilka razy była nowelizowana i za każdym razem rząd uszczuplał zakres pomocy, uzasadniając to racjonalizacją, dbaniem o budżet państwa oraz tym, żeby nie dochodziło do nadużywania systemu.

Prezydent Nawrocki zaproponował swoją wersję nowelizacji, według której „dostęp systemów socjalnych oraz ochrony zdrowia ma być wyłącznie dla pracujących i płacących składki w Polsce”. Tzn. że m.in. 800 plus ma przysługiwać tylko dla tych uchodźczych dzieci, których rodzice w Polsce pracują. Poza tym Nawrocki dorzucił do ustawy jeszcze ostrzejsze (bo już są ostre) warunki nabywania obywatelstwa polskiego oraz zakaz „propagowania banderyzmu”.

Z Krystyną rozmawiamy o codzienności uchodźców, którzy wciąż przybywają do Polski – i o tym, jak zmienia się klimat społeczny wokół nich. Jeszcze w 2022 roku Polacy licznie jeździli na granicę, by nieść pomoc i oferować dach nad głową. Dziś, wraz z zalewem dezinformacji i zmianą retoryki polityków, widać rosnącą niechęć.

Przypomnijmy, że w styczniu Zespołu ds. Dezinformacji Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich opublikował raport, z którego wynika, że rosyjska narracja „opiera się na zwiększaniu polaryzacji. Wzbudza niechęć do Ukraińców i innych narodowości, wyznań i mniejszości”.

A w małych miejscowościach zwykle gdy przyjeżdżają samochody w kondukcie żałobnym, ludzie wychodzą na ulice oddać cześć poległym. Na ich twarzach widać łzy, słychać szloch, pod koła rzucają kwiaty, w tłumie można usłyszeć żałobną pieśń „Pływe kacza po Tysyni” (ukr. Пливе́ кача по Тиси́ні).

Przyglądamy się też arenie międzynarodowej i sprawdzamy, jak Ukraińcy patrzą na ciągnące się negocjacje między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem.

Jeśli wy, słuchacze i czytelniczki macie jakieś pomysły, tematy, przemyślenia, z którymi chcielibyście się podzielić, to zapraszam do kontaktu!

[email protected]

IG: nataliasawka_


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Rosja"

Rosja nadal ma takie same wymagania, które wystawiło Ukrainie na początku wojny.

Przecież mieliśmy chociażby sytuację na początku maja, kiedy Rosja została poinformowana, że musi się zgodzić na bezwarunkowe zawieszenie broni.

I wtedy Rosja potrafiła jakoś się tak wykręcić z tego ultimatum i uniknąć sankcji.

Tak, niestety Rosja gra na złokę, imituje po prostu negocjacje.

No bo Rosja uważa, że prezydent Ukrainy w ogóle nie jest tą osobą, z którą trzeba rozmawiać, bo według nich jego kadencja się skończyła w zeszłym roku, co oczywiście tak nie jest, ponieważ kadencja została przedłużona z uwagi na stan wojenny, który w Ukrainie trwa.

Rosja nadal ma takie same wymagania.

No bo Rosja na przykład wymaga statusu rosyjskiego języka, cerkwi preosławnej.

I po prostu Rosja chce opanować sytuację w Europie, niestety.

No, przypomnijmy też, że Rosja dąży do tego, by Ukraina wycofała się z czterech częściowo okupowanych przez Rosję obwodów, czyli Donieckiego, Ługańskiego, Hersońskiego i Zaporowskiego.

A także Rosja chce międzynarodowego uznania aneksji Krymu w 2014 roku, na co

To polskie władze tego jakby nie zauważają, że te osoby, które teraz mogą przybywać, ponieważ ten front codziennie, no może nie codziennie, ale się zmienia wolno, ale jednak Rosjanie zajmują kolejne wioski i ludzie też wyjeżdżają.