Mentionsy

Druga Połowa
Druga Połowa
20.08.2025 16:38

O Bogu i ludziach po 40, czyli o tym czy z wiekiem rośnie potrzeba duchowosci

Z dr teologii moralnej Agatą Rujner spotkałam się, żeby porozmawiać o duchowości, której potrzeba pojawia się znienacka w życiu wielu ludzi w drugiej połowie życia. O Bogu, kościele, zranieniach i poszukiwaniach swojego miejsca w różnych wspólnotach, a także o braniu i dawaniu - zapraszam do wysłuchania kolejnego odcinka Drugiej Połowy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Boga"

No bo czy da się w ogóle w polskich realiach szukać Boga, duchowości czy tej większej od nas rzeczy poza Kościołem na poważnie?

I kiedy je czytałam, to miałam takie dojmujące przekonanie, że ja też nie wierzę w tego Boga.

Że mogłabym, gdyby oczywiście chcieli, podać im rękę i powiedzieć tak, ja też nie wierzę w takiego Boga, bo takiego Boga nie ma.

Duchowość, jego książka, duchowość ateistyczna, wprowadzenie do duchowości bez Boga.

I w pewnym momencie uznał, że on nie chce i nie wierzy w Boga, że tak wybiera, natomiast wartości pozostają dla niego ciągle bliskie.

Ja też chcę je umieć zawieszać czy zdejmować po to, żeby tam gdzie mam swoje pytania do Boga i do Kościoła, tam gdzie mam swoje wątpliwości, żeby szukać uczciwie.

Ja wierzę w Boga, który szuka człowieka.

Wierzę w Boga, który nie rezygnuje z człowieka.

Wierzę w Boga, który jest w stanie wyprostować każdą moją krzywą ścieżkę.

Wierzę w Boga, który mnie nigdy nie zostawia i nie zostawia nikogo.

Nie wyklucza nikogo i wierzę w Boga, który zaprasza mnie, żebym była tak jak on, czyli żebym ja w relacjach z ludźmi nie była wykluczająca, oceniająca, mówiąca tylko o tym, jakie jest prawo i czy ty się mieścisz w tych przepisach, tylko żebym mogła być jego obrazem i podobieństwem, czyli kochać tak, jak ja doświadczam jego miłości.

Jakby w tym moim świecie, ja kiedy się przyznaję do tego, że byłam w terapii czy jestem w terapii, to często jestem postrzegana jako ktoś, kto jest za mało wierzący, bo to znaczy, że Pan Bóg mi nie pomógł, wiara mi nie pomogła, wiesz, modlitwa mnie nie uzdrowiła, więc trochę to zależy, w którą bańkę wejdziemy, bo w mojej jeszcze bywa czasami tak, czyli ja staram się bardzo często pracować na rzecz tego, żeby pokazywać, że terapia jest w porządku i że to nie jest zdrada Pana Boga.

Przy czym, kiedy mówię duchowe, to nie chodzi mi od razu o Pana Boga i tę duchowość chrześcijańską, żeby to też było jasne.

Tak, że masz jednego Boga, masz jedność, ale masz trzy osoby.

I papież tam odpowie, że najpierw dla Boga, no bo On nas stworzył, ale jesteś też dla ludzi.

Wierzę w Boga, który stworzył mnie dlatego, że sam jest szczęśliwy i chce, żebym ja była szczęśliwa.