Mentionsy

Drogowskazy
Drogowskazy
10.04.2026 06:28

Jak i dlaczego sprzedajemy nasze dane osobowe? DROGOWSKAZY

Ochrona danych osobowych – to hasło kojarzy nam się przede wszystkim z długimi formułkami i nudnymi szkoleniami. Z tego powodu nie poświęcamy im mało uwagi, co... może skończyć się katastrofą. Dane osobowe machinalnie udostępniamy akceptując losowe zgody w trakcie zakupów przez internet, poznając ludzi na aplikacjach randkowych, a nawet, korzystając z “zamkniętych” grup szkolnych przeznaczonych dla uczniów i uczennic. Dane osobowe nazywane są “współczesnym złotem” nie bez powodu: powiększają bazy marketingowe, ułatwiają wyłudzenia i kradzieże, pozwalają na obserwację naszych zwyczajów. W jaki sposób są wykorzystywane i dlaczego warto chronić je bardziej, opowiedziała w Drogowskazach Karolina Praszek- Gołębiewska, specjalistka ds. Ochrony danych osobowych z Kancelarii Bezpieczeństwa. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "AI"

A nie podamy gdzieś adresu mailowego do, przypuśćmy, jakiegoś newslettera, który jest bardzo rzeczowy, konkretny i by dał nam wiedzę, natomiast sprzedamy to za 5 zł przy rachunku telefonicznym albo wrzucimy zdjęcia na social media, że jesteśmy na wakacjach, czy że urodziło nam się dziecko, czy że nasze dziecko kończy.

Punktem drugim to jest właśnie to, że pani powiedziała, że nie zawsze możemy ten adres e-mail podawać, nie zawsze musimy.

Mamy coraz więcej cyberataków, wykorzystywania AI do różnych rzeczy.

Ja na swoim przykładzie, gdzie mogę użyć jakiegoś nieskromnego słowa, gdzie jestem ekspertem, specjalistą od danych osobowych, gdzie uczę tego, gdzie chodzę na szkolenia, zdarzyło mi się ostatnio w ferworze tu odpisywania na maila, tu robienia czegoś innego, schodzę po schodach w domu i dostaję smsa, że mam nieopłacony rachunek za prąd bodajże i jak nie opłacę go już natychmiast, to będę miała odłączony prąd.

Natomiast niestety, nawiązując do pierwszej części, nasze czasy powodują to, że ta cyfryzacja też nas zachęca do oszustw, do tej manipulacji i tutaj niestety bazujemy na naiwności i na tym, że coś chcemy i na bardzo takich górnolotnych uczuciach, których każdy pragnie.

Ale jeżeli wchodzimy na taki portal i pierwszy dzień, drugi dzień, wszystko jest cudownie, ta osoba jest po prostu, o Boże, naszym ideałem, księciem z bajki i złapałam Pana Boga za nogi i w ogóle teraz to już będę miała życie mlekiem i miodem płynące i jestem w krainie szczęścia i nagle zaczynamy

Oni na nas wymuszają znowu tą minimalną ilość danych do tego, żeby ten profil założyć, czyli imię i nazwisko, które się też nie wyświetla, tylko jest podane do założenia profilu, adres mailowy, wszystkie te dane, które są tam gdzieś potrzebne.

O tym świecie właśnie działań marketingowych, sposobów manipulowania nami, korzystania z naszej naiwności, powiem to z pełną świadomością.

Ja jestem pod dużym wrażeniem tego, o czym rozmawiamy, bo teoretycznie wiemy, że gdzieś tam się poluje na nasze znużenie, znudzenie, na naszą naiwność, na nasze zabieganie, ale jednak kiedy usłyszy się o tym wprost i ekspert czy ekspertka to potwierdzi, to rzeczywiście robi to jeszcze większe wrażenie.

Bo gdyby one były tylko wykorzystywane przez naszych bliskich na zasadzie poinformowania naszych bliskich o tym, że już maleństwo się wykluło na świat, to to jest zupełnie inna intencja niż to, że wrzucamy do ogólnodostępnej sieci, gdzie każdy może to zdjęcie ściągnąć, gdzie każdy może z tego zdjęcia przerobić, w czasach AI zrobić z niego dużo różnych innych rzeczy.

Im bardziej będziemy z tymi dziećmi rozmawiać, tłumaczyć im, jakie są zagrożenia, jakie są też zalety, bo nie róbmy też z internetu, z social mediów i z AI'a i ze wszystkiego totalnego zagrożenia.

Bo zobaczmy, jak szybko robimy projekty przy pomocy AI'a.

Może jestem naiwna, ale no cóż, takie naprawdę mam głębokie przekonanie.