Mentionsy

Domowy Survival
Domowy Survival
06.10.2025 19:42

Plecak ratunkowy: co warto, a czego nie warto tam umieszczać?

Artykuł zawiera mnóstwo linków do naszego sklepu karaluch.com.pl. Mój pierwszy plecak ratunkowy ewakuacyjny był zbudowany źle. Dziś pokażę Wam, dlaczego w 80% przypadków lepiej kupić duży powerbank, niż latarkę na korbkę z funkcją radia,...

Wpis Plecak ratunkowy: co warto, a czego nie warto tam umieszczać? pochodzi z bloga Domowy Survival.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "K,"

usuwa zanieczyszczenia biologiczne, pierwotniaki, bakterie, mechaniczne, czyli wszelkiego rodzaju zawiesiny, ale także mikroplastik, a ten element, który kosztuje 69 zł i ma wymienną taką kapsułkę z węglem aktywowanym, która z kolei też jest na wymianę, kosztuje 62 zł, ma 100 litrów żywotności, więc na czas ewakuacji czy na jakiś kryzys, no to 100 litrów wody to jest naprawdę sporo, nie?

Jeśli potrzebujemy skompletować jakiś zestaw przetrwania, zestaw ewakuacyjny czy apteczkę, znacznie lepiej jest zrobić jakąś apteczkę czy zestaw jakikolwiek, kiepsko dopasowany do naszych potrzeb, niż nie mieć żadnego.

Obok tego, zamiast tych maseczek warto rozważyć, zwłaszcza jeśli mamy większy budżet, całą twarzową maskę przeciwkazową z filtropochłaniaczem z oznaczeniami A, B, E, K, P. P usuwa pyły i aerozole, a pozostałe usuwają dużą część tych rzeczy, których możemy spodziewać się w powietrzu w razie jakiegoś np.

To nie jest tak, że wirusy mają skrzydełka i radośnie sobie latają w powietrzu.

Nie jest tak, że trzeba mieć dwa niezależne elektroniczne narzędzia do nawigacji, ale jeśli macie coś takiego, to po prostu trzymajcie to w zestawie ratunkowym, w razie czego potem nie będziecie z tego korzystać.

Do ładowania telefonu komórkowego oczywiście taki powerbank, w sensie im większy, tym lepszy, przynajmniej 10 tysięcy, najlepiej 20 tysięcy miliamperogodzin.

Krzyśku, ale w lesie nie ma gniazdek, ale Wy doskonale wiecie, że ewakuacja do lasu jest głupim pomysłem, a jeśli tego jeszcze nie wiecie, to zobaczcie koniecznie ten materiał, bo on naprawdę otwiera oczy i mam wrażenie, że nie tylko otwiera oczy, ale robi też tak w twarz.

To nie jest tak, że rekomenduję mieć tego typu malutki kompasik, ale jako drugi kompas obok normalnej busoli, to już można to rozważyć.

Wiele układów tego typu ma moduł pozwalający ładować ze źródła fotowoltaicznego akumulatorek, dzięki czemu możemy zbudować taki węzeł, który gdzieś zamontujemy w jakimś niedostępnym miejscu, który będzie sobie działać off-grid, sam się ładować od słońca.

podpinki pod hamak albo po prostu śpiwora, bo ma suwak, który zapinamy i robi nam się z tego po prostu śpiwór.

Innym takim patentem na schronienie awaryjne jest takie coś, sprzedajemy to w naszym sklepie, to jest taki tunel z folii, w środku warstwa odbijająca ciepło, na zewnątrz kolor zielony, żeby tak, wiecie, lepiej się ukryć.

Mając kilka takich poncho i sznurek, które zapinamy między drzewami, zrobimy taki długi foliowy tunel, czyli możemy siedzieć i chronić się przed deszczem z całą rodziną.

o kubku, emaliowanym garnuszku czy menażce do gotowania już wspominałem, do tego jakieś sztućce, może spork, może plastikowy albo metalowy talerz, albo talerzyki papierowe.

Z drugiej strony nie wiem, czy to jest dobry patent, bo człowiek, który zobaczy to światło świecące mu w oczy, będzie chciał odruchowo zasłonić oczy.

To jest taki duży powerbank, ponad 20 tysięcy miliamperogodzin.