Mentionsy

DUDEK o polityce
DUDEK o polityce
24.01.2026 07:22

SKANDALICZNE SŁOWA TRUMPA, RADA POKOJU Z NAWROCKIM I AFERA ZEGARKOWA W SEJMIE | Dudek o Polityce

Ostatni tydzień minął nam wokół zamieszania wokół Grenlandii i prezydenta Donalda Trumpa, który ogłosił powstanie Rady Pokoju, jednocześnie obrażając polskich (i europejskich) żołnierzy, którzy stracili życie podczas amerykańskich wojen na Bliskim Wschodzie. W Polsce trwa dalszy spór o przywództwo w Polsce 2050, ale też i rozpętała się głośna afera o zegarek posła Szejny z Lewicy. Zapraszamy na podsumowanie tygodnia z prof. Antonim Dudkiem i Arturem Jarząbkiem w ramach Dudek o Polityce.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Rady Pokoju"

Dla nas wszystkich, czyli dla Polski, przystąpienia do tak zwanej Rady Pokoju.

No i tutaj w tej Radzie raczej problemu by nie było, gdyby chodziło tylko o przystąpienie do Rady Pokoju, w której są Stany Zjednoczone i tam parę innych państw, ale w tej Radzie Pokoju miałyby też zasiadać

Tego typu podpis prezydenta wymaga oczywiście wcześniejszej akceptacji przez polski parlament, pewnej inicjatywy rady ministrów, więc ogromne zainteresowanie wyraziłem Radą Pokoju.

Problem w tym, że ja nie doczytając na temat tej Rady Pokoju, w żaden sposób nie byłem w stanie zrozumieć, czym ona ma być skuteczniejsza od ONZ-u, z jednym wyjątkiem.

Zwłaszcza jak się zgromadzi odpowiedź o ilość tych dolarów, prawda, na funduszu tej rady, to ona tak łatwo nie zniknie, no bo przy założeniu, że do tej rady przystąpi niech będzie 30 krajów, z czego powiedzmy 10 ostatecznie zapłaci po tym miliardzie, no to z fundacją 10 miliardów Rada Pokoju im.

Kiedy się zorientuje, że Europa się naraziła Trumpowi w większości tych największych państw, nie przystępując do Rady Pokoju, ogłosi, że oczywiście on się w Radzie Pokoju widzi, tam z radością przystąpi i nawet może ten miliard dolarów za jakiś czas wypłaci.

Problem dotyczy takich krajów, no właśnie jak na przykład Polska, której rząd by raczej do tej Rady Pokoju nie chciał, a prezydent i partia rządząca i polska prawica bardzo by chciały.

Wszystko by przegrała wtedy, gdyby, powtarzam raz jeszcze, w Davos się ustawili wszyscy w kolejce, żeby się zapisywać do Rady Pokoju i powiedziano Donaldzie, bierz tą Grenlandię, bo my nie jesteśmy w stanie nic z niej pomóc, a Duńczycy niech znikną.