Mentionsy
#119 – Dlaczego kochamy retellingi od Marissy Meyer?
Najnowszy odcinek Czytu Czytu sponsoruje SQN Imaginatio! Wydawnictwo zaprosiło nas do współpracy przy okazji premiery „Fairest” Marissy Meyer, prequela Sagi księżycowej, który ukazuje się w Polsce po raz pierwszy. Jeśli słuchacie nas trochę dłużej, to wiecie, że obie mamy ogromny sentyment do tej serii i do książek „królowej retellingów” Marissy Meyer w ogóle. W związku z tym rozmawiamy o tym, czym jest retelling, jakie zabiegi narracyjne stosuje i co świadczy o dobrym retellingu, a za materiał do dyskusji posłużą nam nie tylko „Cinder”, „Scarlett” i „Fairest” (pozwalamy sobie też nawiązać delikatnie do dwóch pozostałych części serii, które w nowym wydaniu dopiero się ukażą: „Cress” i „Winter”), ale również przepięknie wznowione „Bez serca”.
Koniecznie przesłuchajcie materiał do końca, ponieważ mamy dla was konkurs, w którym można wygrać aż cztery książki Meyer! Na nadsyłanie odpowiedzi na naszego maila [email protected] macie czas do 4 maja, a 5 maja ogłosimy zwycięzcę na naszym FB i osobistych profilach na Instagramie. Zadanie konkursowe podajemy na końcu odcinka.
Dodatkowo słuchacze Czytu Czytu mogą też skorzystać z kodu rabatowego do internetowej księgarni SQNstore.pl - wpiszcie kod CZYTU10 przy płatności za zamówienie, aby otrzymać 10% rabatu (nie łączy się z innymi promocjami). Kod będzie ważny do końca maja!
Regulamin konkursu: https://www.catusgeekus.pl/konkurs
Sponsorzy odcinka (1)
Czytu10
"sponsorem dzisiejszego odcinka jest wydawnictwo SQN, kod rabatowy Czytu10"
Szukaj w treści odcinka
Nie wiem, czy sobie porównywałaś we własnej ocenie te książki, która ci się bardziej podobała, ponieważ ja jestem większą fanką Sagi Księżycowej, to do mnie Ferest bardziej trafiło, a Bez serca podobało mi się odrobinę mniej.
I to o czym warto pamiętać, że tutaj mamy trochę różnicę w kolejności publikacji, ponieważ Ferest tematycznie jest bardziej związana z finałową książką w serii, czyli z Winter, dlatego że to jest właśnie...
No bo Ferest jest taką nowelką ze świata, który został już stworzony, tak?
Więc w pojedynku Ferest bez serca, u mnie wygrywa Ferest, u Kasi wygrywa Herest, chociaż bez serca to nie jest tak, że to jest zła książka, to jest po prostu rozwiązana w inny sposób, który niekoniecznie do mnie osobiście na przykład trafia.
Ta cała choroba, która rozwija się na Ziemi, tutaj na jej temat jest też bardzo dużo ferest.
Ostatnie odcinki
-
#126 – Antyintelektualizm ery book mediów
05.03.2026 12:45
-
#125 – Będzie się działo! Książkowe zapowiedzi ...
31.01.2026 14:09
-
#124 – Książkowy przegląd 2025 roku: afery, dys...
23.12.2025 14:14
-
#123 – Zgubne skutki wydawania fanfików, czyli ...
26.11.2025 11:56
-
#122 – Patrzcie, jaki zrobiłam research, czyli ...
11.10.2025 09:32
-
#121 – „Błogosławieństwo niebios”, czyli wydawc...
16.07.2025 09:48
-
#120 – „Wschód słońca w dniu dożynek” Suzanne C...
16.05.2025 09:06
-
#119 – Dlaczego kochamy retellingi od Marissy M...
25.04.2025 08:36
-
#118 – Tokarczuk vs Mosfegh: Plagiat czy burza ...
09.03.2025 17:18
-
#117 – Totalna nostalgia: książki naszego dziec...
10.02.2025 15:04