Mentionsy
#112 – Na straganie w dzień targowy. Targi książki w Krakowie i Frankfurcie
Witajcie w naszym odcinku podróżniczym. W ostatnim kwartale roku świat książki budzi się do życia targowego i odbywają się największe tego rodzaju imprezy na krajową i międzynarodową skalę. W tym roku tak się złożyło, że odwiedziłyśmy dwie z nich: Megu była na targach we Frankfurcie, a Kasia w Krakowie. Wobec tego rozmawiamy o obu imprezach, niekoniecznie je porównując (bo są z trochę różnych światów), ale dzieląc się wrażeniami i odpowiadając na pytanie: czy warto.
W segmencie książkowym Megu rozczarowuje się „Cieniem bogów” Johna Gwynna (Fabryka Słów, tłumaczenie: Maciej Pawlak), a Kasia opowiada o fenomenie powieści obyczajowych Jilly Cooper na przykładzie serii "Rivals".
Życzymy miłego słuchania!
Czytu Czytu prowadzą:
Magdalena Adamus (Catus Geekus)
Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)
Rozdziały (5)
Magda i Kasia omawiają rocznicę podcastu i jego długotrwałe nagrywania.
Kasia opowiada o serialu Hyvala i jej zamiarze przeczytania książek Jilly Cooper.
Kasia szczegółowo opisuje powieści Jilly Cooper, ich charakterystykę i kontekst historyczny.
Podsumowanie doświadczeń z targów książkowych w Krakowie, propozycje i porównania z innymi targami.
Opis doświadczeń z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier oraz targów w Frankfurcie.
Sponsorzy odcinka (2)
"Dużym sponsorem targów jest Audible, więc ich tam było bardzo dużo."
"Wydawnictwo Niezwykłe zaprasza na targi książki, co zostało potraktowane jako swoistą zniewagę, bo jakby to Wydawnictwo Niezwykłe było sponsorem, czy jakimś szczególnym opiekunem targów książki."
Szukaj w treści odcinka
Ale cały ten świat, do którego ten serial nawiązuje, został stworzony przez pisarkę Jilly Cooper w latach osiemdziesiątych, kiedy to Jilly Cooper była niesłychanie popularna w Wielkiej Brytanii.
Czytałam takie bardzo cieniutkie powieści Jilly Cooper, wychodziły one w Polsce, chyba Amber je wydał.
No ale w każdym razie postanowiłam, że po obejrzeniu Rywali, ponieważ na drugi sezon pewnie będę musiała długo czekać, o ile serial dostałem, drugi sezon, ale chyba dostanie, postanowiłam, że przeczytam powieści Jilly Cooper, które nigdy nie wyszły po polsku.
Mam wrażenie, że nie ma wielu powieści takich jak te, które pisała Jilly Cooper, bo one nie są takie słodkie jak np.
Kojarzę więcej niż jak wtedy, kiedy czytałam na przykład te małe książeczki Jilly Cooper, ale też nie wszystko.
No a do tego wszystkiego Jilly Cooper była znana z tego, że to były te spicy novels, to znaczy tam było zawsze bardzo dużo seksu.
I muszę powiedzieć, że to jest moim zdaniem bardzo ciekawy rodzaj literatury, która jest bardzo mocno związana z konkretymi czasami, a jednocześnie w Polsce wydaje mi się, że Jilly Cooper jest autorką kompletnie nieznaną.
Myślę, że to nie jest przypadek, że Jilly Cooper była taką autorką i nadal jest, bo Jilly Cooper nadal żyje, która sprzedała tyle swoich książek.
Ostatnie odcinki
-
#126 – Antyintelektualizm ery book mediów
05.03.2026 12:45
-
#125 – Będzie się działo! Książkowe zapowiedzi ...
31.01.2026 14:09
-
#124 – Książkowy przegląd 2025 roku: afery, dys...
23.12.2025 14:14
-
#123 – Zgubne skutki wydawania fanfików, czyli ...
26.11.2025 11:56
-
#122 – Patrzcie, jaki zrobiłam research, czyli ...
11.10.2025 09:32
-
#121 – „Błogosławieństwo niebios”, czyli wydawc...
16.07.2025 09:48
-
#120 – „Wschód słońca w dniu dożynek” Suzanne C...
16.05.2025 09:06
-
#119 – Dlaczego kochamy retellingi od Marissy M...
25.04.2025 08:36
-
#118 – Tokarczuk vs Mosfegh: Plagiat czy burza ...
09.03.2025 17:18
-
#117 – Totalna nostalgia: książki naszego dziec...
10.02.2025 15:04