Mentionsy

Czas odzyskany
Czas odzyskany
27.04.2025 04:00

Diabeł. Gość: Andrzej Chyra

Wiemy, jaki jest – to człowiek obdarzony bogactwem i dobrym smakiem, jak śpiewał Mick Jagger. No, może nie człowiek, ale przecież, jak sam stwierdza w „Fauście”, nic, co ludzkie nie jest mu obca. O kim mowa? O Belzebubie, o Lucyferze, o Gwieździe Zarannej, o Mefiście, o Przeciwniku, o Królu Much. Miana można mnożyć i mnożyć: mowa o diable, figurze, która od kilku stuleci przyciąga i fascynuje, zjawiając się wszędzie, gdzie można wprowadzić nieporządek.

O diable i diabelskości rozmawiam z Andrzejem Chyrą, który gra Mefista w spektaklu „Elizabeth Costello” Krzysztofa Warlikowskiego, a w „Aniołach w Ameryce” tego samego reżysera zagrał Roya Cohna. Do tego, że łotr ma jego twarz, polskich widzów przyzwyczaił już rolą Gerarda w „Długu” Krzysztofa Krauzego prawie trzy dekady temu. Tym odcinkiem zaczyna się nowy sezon „Czasu odzyskanego”, w którym porozmawiam też o Bogu.

Podcastu „Czas odzyskany” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube. 



This podcast uses the following third-party services for analysis:

Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Cohn"

Kim był Cohn wtedy, w 2007 dla Pana?

Ten Cohn, którego jeszcze w serialowej wersji Aniołów grał Al Pacino.

A kim jest teraz, kiedy widzimy cóż dzieło Cohna ten Frankenstein, nie, nie Frankenstein, bo Frankenstein to był doktor, ten golem, którego Cohn ulepił, wyczynia ze światem?

Tam na koniec jest podobnie, ponieważ kiedy Roy Cohn umiera na AIDS, to żal, żal go jest.

A kiedy jednak ten wychowanek w ramach jakiegoś syndromu sztokholmskiego jeszcze mu funduje piękną kolację urodzinową na koniec, to człowiek wierzy w dobro Donalda Trumpa i wierzy w dobro Roya Cohna, który się wtedy uśmiecha.