Mentionsy
„To, co zabieramy”-posłuchaj reportażu Elżbiety Wozowczyk-Leszko
W zielonogórskim Domu Opieki Senior – Wigor funkcjonuje społeczność, która wspiera się nawzajem, również rodziny opiekujące się chorymi najbliższymi. Starość nie jest chorobą. To raczej proces naturalny i okres w życiu człowieka, który nie musi oznaczać wegetacji. Przy dobrych warunkach życia, aktywności i dbaniu o zdrowie możemy dożyć sędziwego wieku, ciesząc się każdym dniem spędzonym […]
Szukaj w treści odcinka
Właściwie u nas w rodzinie tak jednocześnie można powiedzieć, że pojawiła się dwójka dzieci.
Bo i moje dziecko tutaj przyszło na świat i mniej więcej parę miesięcy później babcię przeprowadziliśmy do nas, więc no mamy dwójkę dzieci w domu tak w skrócie.
To tak jak córka powiedziała, nie jest najgorzej, aczkolwiek całe nasze życie zostało wywrócone do góry nogami.
To, co ja słyszałam na naszych spotkaniach tutaj, to trochę mnie przeraziło, bo u nas jest właśnie, jeszcze jest spokój.
To też musimy trochę pomóc, żeby ulżyć im, bo są bardzo kochane te nasze opiekunki, bardzo kochane naprawdę.
No i mówię, jak u nas fajniej, ja byłam sama, bo 7 lat mąż chorował i ja też zostałam sama.
W ogóle chora starość, bo można być sprawnym w okresie starości, ale niestety najczęściej dotykają w pewnym momencie nas jakieś choroby.
Nas zapoznawała właśnie z takimi chorymi na depresję, także nie jestem taka, że zobaczę i bardzo się zdenerwuję, tylko spokojnie to przyjmuję.
Tak, bo często nas tu odwiedza pani profesor.
W sumie nas jest 46 osób.
Ale jeżeli nasz język jest bogaty, bo przez całe życie się uczyliśmy, byliśmy aktywni, to każdy z nas potrafi nazwać krzesło na przykład, nie nazywając go krzesłem.
Naprawdę poważnie dba o nas.
Jest aktywnie, jest szczęśliwa, więc tutaj nie ma dla nas żadnego strachu.
I taki strach w oczach, jak zostawiają u nas tutaj pierwszy raz te osoby, to czy oni mogą zadzwonić, czy oni by mogli posiedzieć, czy oni by mogli zostać.
Jeśli nie ma u nas miejsca, odsyłamy do innych ośrodków.
No i myślę, że tutaj staramy się dać tym rodzinom to, co najlepsze, takie od nas.
To serce, które my mamy dla naszych podopiecznych, to jest tak naprawdę połową sukcesu.
I kiedyś była taka nasza podopieczna, która mówiła, pamiętaj,
Wraca, proszę mi uwierzyć, wraca i myślę, że ile my serca dajemy, tyle otrzymujemy też od naszych podopiecznych.
Od kilku lat już nie żyje nasz kolega, przyjaciel z grupy, pan Kazimierz.
Bardzo ważne jest, żeby zdobywać wiedzę, bo do opieki nad osobami starszymi, zależnymi, no nikt nas nie uczy, a dobrym sercem można zaszkodzić.
Ostatnie odcinki
-
,,Opowieści z magicznej szafy" – posłuchaj rep...
14.04.2026 07:53
-
„Motyle wyfruwają na scenę” – posłuchaj reporta...
07.04.2026 08:10
-
„Przepis na życie” – posłuchaj reportażu Moniki...
30.03.2026 08:41
-
„Nasza Afryka” – posłuchaj reportażu Elżbiety W...
24.03.2026 11:55
-
„Kobieco mi…” – posłuchaj reportażu Izabeli Patek
16.03.2026 15:31
-
" Pomimo wszystko jestem" – posłuchaj reportażu...
10.03.2026 08:08
-
„Świat sercem widziany” – posłuchaj reportażu M...
04.03.2026 08:25
-
„Korona i pióro” – posłuchaj reportażu Izabeli ...
24.02.2026 08:27
-
„Czas na reporterki- prezentacje”- posłuchaj au...
18.02.2026 08:49
-
„Polen Papa” – posłuchaj reportażu Izabeli Patek
10.02.2026 09:26