Mentionsy

Coś mnie Gryzie
Coś mnie Gryzie
06.08.2025 08:59

Czy sky is the limit? CMG #16

Dziś trochę o powiedzonkach, trochę o drodze, a trochę o celu. Czy zawieszenie celu wysoko, wysoko na niebie pomaga, czy demotywuje? Czy sama droga wystarczy? Tutaj redaktorzy mają odmienne zdania. Czy dojdą do konsensusu? Może, a może nie - więc posłuchajcie.

Sky is the limit:

Gryzło redaktora Kowalskiego, a pomagał rozgryzać redaktor Świstak.

A jeśli chcecie dodać coś od siebie niekoniecznie w komentarzu, albo  macie do nas sprawy wszelakie, śmiało piszcie na adres: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "sky is the"

Sky is the limit.

I myślę, że taka pierwsza faza, kiedy słyszę sky is the limit, triggeruje mnie właśnie w tę stronę.

Co może oznaczać to sky is the limit i co ono oznacza dla mnie?

Gdybym to miał zamknąć w jakiejś jednej frazie, myślę sobie, że sky is the limit to jest określenie pewnego rodzaju zjawiska, które może się wydarzyć, jak

To wtedy może się okazać, że nie ma ograniczeń w naszej pracy, albo inaczej, że prędkość kinetyczna, którą osiągnęły nasze działania, jest tak wielka, że nawet jeśli pojawiają się pewnego rodzaju przeciwności, to my jesteśmy w stanie je przebić i wtedy, tylko wtedy, to powiedzonko sky is the limit ma prawo do bycia zastosowanym.

Może się spełnić w każdej dziedzinie, no ale właśnie, jest w tym bardzo dużo drobnych rzeczy, które muszą się zgrać, żeby sky is the limit stało się prawdą.

O co mi chodziło ze sky is the limit?

Bo skąd się wzięło to w sumie nawet nie wiem, chyba gdzieś tam w jakimś serialu padło sky is the limit i było takie hmm, ale to jest głupie.

A jak mówisz dzieciakowi, że sky is the limit to myślę, że robisz mu krzywdę.

I nie chcę tutaj wywalać tego, że to wszystko wymaga jakiejś pracy, większej albo jeszcze większej, ale w obietnicy sky is the limit o pracy nie ma ani słowa.

I myślę sobie, że wszystko co powiedziałeś tak naprawdę się nie wyklucza, bo z jednej strony, jak ktoś ma talent i nie ma szczęścia, no to dla niego sky is the podłoga, jak sam powiedziałeś.

Ale z drugiej strony, jak ktoś ma kontakty, no to wtedy ta zasada sky is the limit się stosuje.

I bez tej pracy, w zbudowywaniu kontaktów, w eksplorowaniu, pogłębianiu swojego talentu, to i tak to sky is the podłoga wtedy będzie, bardziej niż sky is the limit.

Ale gdybym miał wymieniać takie, które sprawiają, że u mnie sky is the limit to jest bardzo dalekie, ponieważ coś stoi na przeszkodzie, bo trochę to ograniczenie to jest to, co stoi na przeszkodzie.

Żeby sky is the limit budowało coś w młodym człowieku, co trzeba byłoby dodać, co trzeba byłoby odjąć albo jak je po prostu wyjaśnić?

Tak sobie teraz uświadomiłem, że prawdopodobnie hasło sky is the limit zawsze pada w kontekście czegoś.

Bo to jest taki trochę punchline, sky is the limit.

A mam wrażenie, że w stwierdzeniu sky is the limit jest zaszyta taka myśl, że może to zrobić pojedynczy człowiek.

Że jeżeli sky is the limit i trzeba polecieć w ten sky, żeby ten limit przekroczyć, to musimy pamiętać, że statki kosmiczne to NASA głównie wysyła w kosmos i tam jest dużo ludzi naprawdę zaangażowanych w to, żeby to było w ogóle możliwe.

Wydaje mi się, że rzucanie sky is the limit w taką próżnię, gdzie ludzie bardzo często nawet nie mają pomysłu na to, co by mogli zrobić, jest głupie, bo to nie jest tak, że ludzie nie wiedzą, co z sobą zrobić.

Żyjemy w takich czasach, że możesz wszystko i sky is the limit to są hasła przewodnie.

I nie chciałbym w tym kierunku, żeby wszystko zmierzało, więc kolejny argument z mojej strony za tym, żeby nie powoływać się na hasło sky is the limit.