Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
04.04.2024 18:00

Wojny mocarstw. Chiny-USA-Europa

Czy Joe Biden zakaże TikToka? Jak od Chin zależy Europa, a jak - Rosja? Co to będzie na Tajwanie? I czy Polska w ogóle się tym wszystkim przejmuje? W tym odcinku rozmawiamy o relacjach USA i Unii Europejskiej z Chinami. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.

A do tego:

Rafał Trzaskowski kasuje filmy, Tobiasz Bocheński słucha Maanamu, a Magda Biejat kąpie się w Wiśle; Ministerstwo Zdrowia chce przechytrzyć prezydenta; O co chodzi w śledztwie dziennikarskim w sprawie prokurator Ewy Wrzosek.

Teksty:

Meandry zakazu prac domowych Śledztwo ws. Ewy Wrzosek Więcej o chińskiej armii Wywiad z dr Katarzyną Golik

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "Chiny"

Kochani i kochane, Chiny nie śpią.

A teraz przechodzimy do części głównej, czyli Chiny, Polska, nie, Polska, właściwie zobaczymy na ile Polska, a na ile Stany Zjednoczone i Europa jako taka.

Dla Stanów Zjednoczonych najważniejszym rywalem, tak to należy uznać, są w tej chwili Chiny.

Chiny i Rosja to dwie strony tej samej monety, to dwa elementy tego samego zagrożenia.

Ale TikTok nie jest jedynym takim cyberproblemem w relacjach Chiny i Stanów Zjednoczonych.

On nie jest jedynym graczem na rynku, ale faktycznie najbardziej popularnym wśród tych najmłodszych wyborców, którzy też mogą mieć większe problemy z dezinformacją niż starsi wyborcy, bo nie wiem, czy kiedykolwiek rozmawialiście ze swoim wujem, ale jakby tutaj to też jest bardzo, bardzo ważny element tej geopolitycznej rozgrzewki, ponieważ są poważne obawy, że Chiny faktycznie grają na Trumpa.

Jeszcze ostatnio jest taka kwestia, że Brytyjczycy i Amerykanie zaczęli oskarżać Chiny o to, że prowadzą taką wieloletnią kampanię cyberszpiegowania polityków i biznesmenów i też dysydentów, w ogóle osób antychińskich, krytyków Chin.

No dobrze, ale nie tylko TikTokiem żyje człowiek, nie tylko tymi napięciami, jeśli chodzi właśnie o bezpieczeństwo, czy szpiegostwo, czy też pranie mózgów młodzieży, jeśli chodzi o starcia, czy no tak, napięcia na linii Chiny, Stany Zjednoczone, ponieważ też ogromne napięcia, nawet już pewnie większe od wielu lat, dotyczą spraw gospodarczych.

Tu obejrzeliśmy wspaniały klips amerykańskiego serialu The Office sprzed już parunastu lat, w którym Michael Scott odkrywa pewnego dnia, że Chiny produkują wszystko i że Ameryka kiedyś produkowała rzeczy, ale teraz już nie i że Chiny w perspektywie paru, parunastu lat po prostu zrównają gospodarczo Amerykę z ziemią.

Więc Chiny też nie radzą sobie w tym momencie tak doskonale, jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

Tak, jeśli byśmy spojrzeli właśnie na te artykuły, o których wspomniałem w ostatnich 20 lat, projekcje różnego rodzaju dotyczące PKB i tego, która gospodarka świata będzie największa w perspektywie 10-15 lat, to wszystkie pokazywały jeszcze do niedawna, że to nie jest kwestia tego, czy Chiny zostaną największą gospodarką świata, tylko kiedy.

Ale Chin dotyczyła dużo, dużo dłużej, ponieważ poza tymi strukturalnymi problemami gospodarczymi, o których wspomniałaś, też ta polityka zero-covidowa była, lockdowny były dużo dłuższe i Chiny nie miały takiego odbicia gospodarczego, jak na przykład Stany Zjednoczone, które wyszły z covidu gospodarczo w świetnym stanie.

No i teraz już te prognozy nie wskazują, że Chiny są faktycznie na fali takiej, że zaraz tutaj będzie tak zwana, jak w Polsce lubimy używać w kontekście politycznym, mijanka.

No i Chiny próbują sobie jakoś tutaj, no i do tego dochodzą jeszcze właśnie te kwestie geopolityczne, handlowe i tak dalej.

Nie tylko jakby Chiny mają problemy wewnętrzne, ale no co się stanie, jeśli będzie problem z inwestycjami zagranicznymi, jeśli Amerykanie faktycznie zacisną tutaj śrubę i zakażą na przykład amerykańskim firmom.

Xi Jinping spotkał się z dużą grupą amerykańskich biznesmenów, to oni zostali zaproszeni do Pekinu na taką właśnie turnę, w którym on przekonywał, że Chiny są wciąż bardzo, bardzo dobrym miejscem do inwestowania.

A co nie zmienia faktu, że tam są napięcia też na tej linii gospodarczej Chiny-USA, no bo właśnie wynikają z geopolityki.

Po latach inwestycji w zieloną energię Chiny w tym momencie wytwarzają nadwyżki tejże energii np.

Sekretarz, sekretarka skarbu Janet Yellen mówi, że to jest dumping, że to jest psucie rynku, że to jest podkopywanie producentów czystej energii w Stanach Zjednoczonych i że generalnie tutaj mamy problem z tym, że Chiny psują rynek zielonej energii.

Tak i nie chodzi o to, że Chiny psują rynek, dlatego że po prostu te chińskie firmy sobie świetnie radziły bez żadnej pomocy państwa, no i są po prostu bardziej konkurencyjne i w związku z tym, no nie wiem, musimy jakoś im rzucać kłody pod nogi, bo jesteśmy przeciwko rywalizacji w wolnym rynku, sprawiedliwej rywalizacji, tylko...

Więc kiedy mówimy o dumpingu tych zielonych, w tym kontekście zielonych energii, no to też w dużej mierze właśnie chodzi o to, że Chiny tam sobie mogły po prostu pompować ile tylko chcą w te sektory, a teraz one faktycznie osiągnęły już jakiś taki poziom konkurencyjności i zalewają rynek.

Jeśli dążymy do transformacji energetycznej i do tego, żeby świat przetrwał katastrofę klimatyczną, no to czy fakt, że Chiny po prostu produkują tak bardzo dużo zielonej energii i paneli słonecznych i tak dalej i eksportują, no wydawałoby się, że nie jest sam w sobie jakimś takim ogromnym katastrofą.

Z mikroprocesorami możemy, czy Chiny mogą tak naprawdę rywalizować militarnie co do swojego sprzętu potencjału militarnego ze Stanami Zjednoczonymi czy z Europą.

No oczywiście Chiny są oburzone, no bo tutaj żyjemy w świecie wolnego handlu, Amerykanie niby są za wolnym handlem.

Ale to nie jest też tylko tak, że tak jak powiedziałem, tylko Europa i Stany prowadzą taką protekcjonistyczną, czy właśnie wrogą politykę handlową, czy gospodarczą wobec Chin, bo Chiny na przykład w zeszłym tygodniu

Więc widać po tym, że po prostu te napięcia geopolityczne i ekonomiczne są bardzo ściśle ze sobą powiązane, jeżeli chodzi o Chiny i Zachód.

Czy będzie wojna, czy Chiny zaatakują Tajwan?

To znaczy jeden już istnieje od dwóch lat, czy fakt, że Europa, Stany Zjednoczone są tak skupione na inwazji Rosji w Ukrainie i na rywalizacji z Rosją nie tworzy jakiegoś takiego otwarcia dla Chin, a druga jest dużo świeższa, to znaczy w jaki sposób ewentualna druga prezydentura Adnalda Trumpa właśnie wpłynie na to, czy Chiny będą chciały dokonać inwazji, czy nie.

No i tutaj problem polega na tym, że Biden w czasie swojej prezentatury co najmniej cztery razy powiedział, jeśli Chiny zaatakują Tajwan, to jakby my obronimy Tajwan.

Być może, czytałam też taki wywiad z doktor Katarzyną Golic, orientalistką, ekonomistką, która mówiła, że być może Chiny, jeżeli będą chciały jakieś konflikty tutaj prowadzić, to będą raczej działania hybrydowe niż taka otwarta wojna, bo też doświadczenia Rosji coś tam pokazują.

że Chiny też tak naprawdę one wydają dużo na jakieś takie rzeczy związane z, nie wiem, właśnie siłami swoimi, ale wydają też więcej na wewnątrzkrajowe siły bezpieczeństwa, tę swoją bezpiekę, jakieś policje i służby, niż na armię tak naprawdę, bo Chiny, społeczeństwo chińskie nie jest takie jak rosyjskie.

My to często przekładamy sobie, że Chiny to taka druga Rosja, tylko w Azji.

Teraz już w tych ostatnich latach dochodzi do tego, że ponad 100 tysięcy protestów rocznie jest w Chinach, takich przeciwko bardzo różnym rzeczom, ale rzeczywiście Chiny muszą też po prostu, chcą poświęcać dużo energii i dużo zasobów, żeby własnych obywateli kontrolować i po prostu jakoś trzymać

Zwłaszcza, że mieszkańcy Chiny się bardzo bogacą.

No ale Chiny mają trochę więcej mechanizmów tego, jak mogą rozwiązać swój problem z niepokojami słonecznymi.

Ponieważ jeśli Chiny miałyby zaatakować Tajwan, no to stanęłyby bardzo w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi, czy stanęłyby też w konflikcie z Unią Europejską.

Po pierwsze stosunki Chiny-Rosja, po drugie stosunki gospodarcze.

stosunków Chiny-Rosja, które też bardzo wpłynęły po prostu na to jak Unia Europejska Chiny postrzega.

Chiny nigdy nie potępiły inwazji Rosji na Ukrainę.

Chiny na masową skalę kupują ropę od Rosji, kupują aluminium, kupują gaz, wszystko tam kupują i tak naprawdę gospodarka wojenna rosyjska przestawiona na te wojenne tory, jak lubią mówić eksperci, trzyma się w dużej mierze dzięki wsparciu Chin.

Rosja i Chiny, czy wcześniej Związek Radziecki i Chiny mają bardzo skomplikowaną historię, w dużej mierze opartą na rywalizacji i jednak tam jest bardzo dużo takich potencjalnych punktów zapalnych, również terytorialnych.

Putin nie ma wyjścia, to znaczy godzi się na to, żeby Rosja była tym młodszym bratem, tym mniejszym graczem, co dla Chin jest bardzo istotne, ponieważ Chiny bardzo, bardzo potrzebują rosyjskiej energii.

Oni też się boją, że tutaj za duży będzie wpływ na gospodarkę, jeżeli zaczniemy te Chiny tak wycinać.

Chociaż Unia Europejska właśnie ostatnio otworzyła postępowanie oskarżające Chiny, tutaj znowu tak jak Janet Yellen, o dumping tych właśnie tutaj konkretnie paneli słonecznych, ale podobne postępowanie będzie dotyczyło też samochodów elektrycznych.

Właśnie w związku z tą logiką, że Chiny konkurują w sposób nieuczciwy, ponieważ dają bardzo dużo subwencji.

Chiny w odpowiedzi prowadzą teraz postępowanie dotyczące dumpingu koniaku z Francji, że tutaj Francja nieuczciwie wspiera sektor koniakowy.

Tak, zwłaszcza, że też Chiny oczywiście też mają swoje zdanie na ten temat.

A same Chiny mimo to stosują taką politykę marchewki kija, że właśnie a to raz z francuskim koniakiem mają problem, a to raz mają z innym produktem problem, a to otworzą dla czegoś rynek, a to zamkną, a to gdzieś poluzują wymaganie wizowe, a to zaostrzą, tak jak na przykład dla Litwy, po tym jak Litwa pogratulowała prezydentowi Tajwanu,

Więc Chiny próbują robić taką rzecz, że próbują jednak dzielić tę Unię Europejską na takie wyizolowane jeziorka i po prostu dzielić i rządzić, pogrywać sobie interesami poszczególnych państw.

Chiny są w Stanach, a Stany są w Chinach.

Jeszcze tak jak wspomnieliśmy, Chiny oczywiście bardzo protestują przeciwko temu, co postrzegamy jako protekcjonizm unijny.

Tutaj gospodarka jest naczyniem połączonymi, ale krytycy podkreślają, że jeśli chodzi o ten de-risking, no to Chiny są tutaj jakby królami de-riskingu, no bo od wielu lat prowadzą politykę właśnie mającą taką merkantylną, czyli mającą na celu uniezależnienie Chin od Stanów Zjednoczonych i Europy.

Był nawet taki właśnie program czy agenda rządowa, która nazywała się Made in China 2025, która właśnie miała być takim symbolem tego, że do 2025 roku Chiny będą produkowały wszystko, czego potrzebują albo większość tego, czego potrzebują.

No ale jest tutaj ten konflikt pomiędzy Chinami, które bardzo, bardzo stawiają na autonomię strategiczną, a jednocześnie kiedy Unia Europejska idzie tym głosem, to Chiny mówią, no nie, to jest nie w porządku, jesteśmy przecież przyjaciółmi.

Chiny nie istnieją.

Tak, Rosja, to Rosja istnieje, a Chiny są ważne w tej układance, są ważne, dlatego my też zrobiliśmy ten odcinek i dlatego mówimy o tym, bo mam wrażenie, że my w Polsce naprawdę mamy o Chinach bardzo małe pojęcie i nie wiemy o wielu rzeczach, które się tam dzieją, a które jednak...

Czy Chiny zaatakują Tajwan i jaką rolę będzie miała w tym Europa.

kolejnego konfliktu z Chinami, tylko raczej Chiny będą robiły wszystko, żeby tą Europę sobie udobruchać i być może Unia Europejska też w kontekście, o czym mówiliśmy, transformacji energetycznej, tego jak ogromną rolę Chiny odgrywają właśnie na rynku gospodarczym, jeśli chodzi o panele słoneczne, ale nie tylko baterie litowo-jonowe, może tutaj dojść właśnie do tego, że nagle Chiny będą naszymi najlepszymi przyjaciółmi.