Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
11.07.2024 17:55

Le chaos. Francja po wyborach

O co chodzi z francuską lewicą? Jak bardzo ludzie nie znoszą Macrona? Czy partia Le Pen poniosła porażkę, czy to sytuacja z cyklu "już za cztery lata..."? I jak to jest z francuskimi sympatiami do Rosji? W tym odcinku rozmawiamy o sytuacji po wyborach we Francji.

Zapraszają ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Marta Nowak⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠.

A do tego:

Joe Biden nie chce ze sceny zejść, chociaż już wszyscy go proszą; Zmiana warty w Wielkiej Brytanii.

Teksty:

Miłosz omawia wyniki wyborów we Francji - głębsza analiza Marta pisze, co wynika ze speechów na wieczorach wyborczych Marta pokazuje czarny PR, który macroniści robili lewicy Miłosz podaje 5 wniosków z brytyjskich wyborów parlamentarnych

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Lewica"

No i też jest jeszcze jedna sprawa, bo widziałam już lewaków na Facebooku, którzy się tak cieszą, że lewica wygrała wybory.

Dzisiejsza Labour pod wodzą Kira Stormera to jest średnia lewica, tak byśmy sobie powiedzieli.

Jeżeli by popatrzeć w ogóle tak ogólnie, to taka właśnie lewica, która udaje, że jest lewicą, a tak naprawdę jest jakimś dziwnym centrum, tak naprawdę liberalnym, to tak się właśnie tworzy fronty narodowe tego świata.

Jeżeli ludzie, jeżeli wyborcy widzą, że nic się nie zmienia w zależności od tego, czy przy władzy są torysi, czy przy władzy jest partia pracy, czy przy władzy jest teoretycznie lewica, a teoretycznie prawica.

Jeśli chodzi o to, ile osób zagłosowało na partię Le Pen, ile było transferów lewica do Le Pen, no to to, jak można się domyślać, było bardzo, bardzo mało, to znaczy 2%, jeśli chodzi o makronistów.

W dwóch okręgach makroniści się nie wycofali, trochę mówiąc, że oni mają dużo większe szanse na zmobilizowanie głosów w drugiej turze niż lewica, więc to lewica się powinna wycofać, mimo że była na wyższym miejscu, ale nawet jak się nie wycofa, to my i tak mamy większe szanse, żeby zbudować ten blok, który wyprzedzi Le Pen.

Nawet dla mnie było szokujące, jak widziałem dzisiaj jakieś różne scenariusze i tutaj może centro-lewica wejdzie i centro-lewica to socjaliści i komuniści.

To jest taka osoba, która ma trochę taki vibe jak południowoamerykańska lewica, że kiedy myśli imperializm, to przychodzą mu do głowy Stany Zjednoczone, a niekoniecznie jako pierwszy przychodzi mu do głowy Rosja.

Francja ma taką scenę polityczną, że umiarkowana lewica to są socjaliści i komuniści, a partia razem to są centrum i lipki.

Edouard Philippe i François Bayrou byli bardzo przeciwko temu, żeby kandydaci prezydenccy się wycofali, wycofywali z okręgów, w których lewica miała większe szanse na mandat.

I tyle ile ma, ma tylko dlatego, że Lewica wykazała odpowiedzialność za kraj i zaczęła wycofować swoich kandydatów, zmuszając do tego również partię prezydenta.

Po tych wyborach Lewica też mówiła na wieczorach wyborczych i Mélenchon mówił, że on rozumie absolutnie, że podstawową dominującą emocją ludzi jest teraz ulga.

Nie jest tak, że on uznaje tutaj oficjalnie, że wygrała lewica, która zdobyła najwięcej miejsc w parlamencie, nie.

Nikt nie wygrał, powielając narrację w tym momencie innych, mniej prominentnych członków swojego obozu wcześniej, z którą już w czasie wieczoru wyborczego walczyła zresztą lewica, mówiąc, będą wam mówić, nikt nie wygrał.

Nie, to jest nieprawda, wygrała lewica, będziemy realizować swój program.

Ale teraz okazuje się, że Francuzi wybrali front republikański, w związku z tym Macron mówi, że stwórzcie szeroką koalicję właśnie republikańską, taką, w której będzie i lewica i moje centrum i wtedy, jak będzie już coś takiego, to wtedy nominuję premiera z tej grupy.

I myślę, że skupmy się tylko na tym scenariuszu, ponieważ skupianie się na scenariuszu, w którym będzie rządziła lewica samodzielnie, po słowach Macrona tak naprawdę wiemy, że jest bardzo mało prawdopodobne albo ograniczące z niemożliwością, zwłaszcza, że lewica nie ma większości w francuskim Sejmie, więc ma też dosyć wąski zakres nacisków na Macrona.

Nie wiadomo po pierwsze, po co lewica miałaby to sobie robić, po co lewica miałaby wchodzić do koalicji z centrystami, z liberałami, którzy są tak we Francji w tym momencie znienawidzeni, bo my nie mówimy o jakiejś odnowie, tak jak w Polsce po ośmiu latach rządów PiS.

Nie wiadomo, co miałaby lewica, taka partia socjalistyczna, czy partia komunistyczna ugrać na tym, że się tutaj przyłączą do liberalnego rządu.

Tam podniesienie wieku emerytalnego Macron przeprowadził do 64 roku życia i to jest na przykład jedna z kluczowych rzeczy, którą obiecuje lewica i powrót do...

Raczej wydawałoby się, że największe szanse na to ma po tych wyborach lewica, właśnie również kontestująca Macrona i dojdzie tutaj prawdopodobnie do starcia dwóch sił antysystemowych, bardzo, bardzo krytycznych wobec Macrona.

Chyba, że Lewica wejdzie do koalicji i wtedy w drugiej turze pytanie, czy będziemy mieli Melenchona i Le Pen.

Pierwsze wybory w 32 roku, które wygrała NSDAP, to było po wyborach, po których rzeczywiście Lewica, partia socjalistyczna niemiecka, prowadziła neoliberalną politykę.

I jeśli spojrzymy właśnie na te dwa elektoraty, to one są bardzo porównywalnie krytyczne wobec Macrona, co oznacza, że jeśli lewica albo wejdzie w koalicję z Macronem, albo jakoś zostanie uznana za formację, która wygrała wybory, ale nic nie była w stanie wprowadzić, w związku z tym nas zawiodła, to ci wyborcy albo zostaną w domu, albo potencjalnie przyniosą się część z nich poparciem Zjednoczenia Narodowego, bo jak wspominaliśmy w paru odcinków temu,

Zjednoczenie Narodowe w dużej mierze przejęło właśnie dawne takie bastiony lewicy i też demografię wyborców lewicowych i jeśli lewica nie będzie w stanie wprowadzać swojego programu albo wejdzie do koalicji i pokaże, że właściwie jest po prostu tylko przystawką dla Macrona, no to droga dla Zjednoczenia Narodowego do władzy jest bardzo szeroko otwarta.