Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
30.01.2025 19:00

Javier Milei. Balcerowicz z Argentyny

"Przejdziecie przez piekło" - obiecał Argentyńczykom prezydent Javier Milei. Jak się żyje ludziom rok po tym, jak objął władzę? Czy Milei to faktycznie aż taki gospodarczy radykał? Czy Argentyna wyjdzie na prostą? I o co chodzi z tymi sklonowanymi psami? Na odcinek o Javierze Milei po roku jego prezydentury zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego:

Trump vs. Kolumbia;Trump vs. Kanada;DeepSeek - przełomowy chiński model AI;Elon Musk i tysiącletnie Niemcy na konwencji AfD.


() Intro

() Newsy

() Część argentyńska

() Kim jest prezydent Argentyny Javier Milei?

() Javier Milei i jego psy

() Stan gospodarki Argentyńskiej

() Ciecia budżetowe

() Czy Javier Milei jest radykałem?

() Sytuacja najbiedniejszy w Argentynie

() Wojna z jadłodajniami dla ubogich

() Co czeka Argentynę w 2025 roku?


Znajdziesz nas też na: 

🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie 

🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401

🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl

🔵 Instagram: instagram.com/gazetapl

🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Trump"

Jesteśmy po pierwszym tygodniu prezydentury Donalda Trumpa i w Stanach dzieją się rzeczy niestworzone.

Donald Trump między innymi zaoferował bardzo korzystne warunki zwolnienia się z pracy pracownikom federalnym, pracownikom urzędów i tak dalej w ramach wielkiego programu robienia oszczędności państwowych.

Trump wstrzymał całą pomoc międzynarodową, jakiej udzielały do tej pory Stany Zjednoczone.

Jeżeli chodzi o politykę międzynarodową, to zaczął się słynny, zapowiadany przez całą kampanię program deportacji, największy w historii, jak mówił Donald Trump.

Na przykład, i tutaj to jest cenny przykład, gdyż on pokazuje, jak Donald Trump ma zamiar prowadzić teraz dyplomację.

Reakcja Trumpa, Trump się wściekł i na True Social, czyli na swoim własnym Twitterze zapowiedział, że on Kolumbię teraz zmiażdży gospodarczo, że obłoży kolumbijskie towary 25% cłami, a jeżeli prezydent Petro nie przyjdzie do rozumu, prezydent Kolumbii Gustawa Petro, to on w takim razie Trump te taryfy powiększy do 50%.

Widać wyraźnie, że to grożenie cłami to jest teraz główne narzędzie dyplomacji, główne narzędzie polityki zagranicznej w wykonaniu Trumpa.

Generalnie jakby i migracja bez papierów i przewóz narkotyków przez granicę istniały jak świat światem, więc kiedy te cła zostałyby zdjęte, to sam jeden Trump wie.

Ale nie zmienia to faktu, że wojna celna z Kanadą jest Trumpowi doprawdy niepotrzebna.

On po wyborach spędził tak naprawdę połowę swojego czasu, jak sam się chwalił, w Mar-a-Lago, doradzając Trumpowi na temat tego, jak tutaj rozwijać Amerykę.

I Donald Trump ponagla w tym momencie amerykańskie firmy zajmujące się AI, żeby jednak przyłożyły się do tego wyścigu.

To ma znaczenie tym bardziej, że dosłownie chwilę temu Trump stwierdził, że on przeznaczy jakieś 500 miliardów dolarów na przestrzeni kilku lat właśnie na rozwój sztucznej inteligencji w Stanach, na to, żeby wprowadzić Stany w erę AI, żeby wygrać ten technologiczny wyścig z Chinami.

Obrazek jest bardzo niewesoły, zwłaszcza jeżeli sobie przypomnimy, że wychodzi to wszystko z ust człowieka, który na zaprzysiężeniu Trumpa ledwo kilka dni przed tym przemówieniem w najlepsze hajlował.

Będziemy dalej obserwować i to, co wyprawia w Stanach Zjednoczonych Trump i to, co wyrabia Trump na arenie międzynarodowej i to, jak Elon Musk stara mu się w tym dopomóc.

Najpierw usłyszeliśmy prezydenta Javiera Milleya w Stanach Zjednoczonych, dosłownie kilkanaście dni temu podczas zaprzysiężenia Donalda Trumpa, raczej po nim.

Donald Trump powiedział, że Milley jest jego ulubionym prezydentem.

Jakby wszyscy na minusie... Na minimalnym minusiku jest Trump też, ale to tak pół punktu procentowego.

Ciekawe, dlaczego Trump go tak bardzo kocha?

Co w ogóle jeszcze ciekawsze, w kampanii wyborczej w Stanach, na miesiąc przed wyborami, Milley, który tak mocno kojarzy się z Muskiem i z Trumpem, mówił, że on ma świetne relacje z demokratami i że Argentyna będzie bardzo bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, kto te wybory wygra, bo demokraci go uwielbiają, on uwielbia demokratów.

No tak, ale to też jest w ogóle taka, mam wrażenie, cecha tych bardzo ekscentrycznych przywódców, że Trump jest ewidentnie największym, najmocniejszym przykładem od lat, że oni mogą bardzo różne rzeczy mówić i ludzie nie biorą tego poważnie na tyle, żeby się do nich zrażać w jakiejś mierze.

Teraz boją się, że po wygranej Trumpa...

Odepnie wrotki, że tak jak przez ten rok właśnie czuł, że musi odpowiadać na oczekiwania rynków, które jednak były wciąż w starym stylu takiej instytucji międzynarodowych, które były wciąż w starym takim stylu, no tak, takim mainstreamowo-establishmentowym, to teraz w nowym porządku Trumpa wszystko jest możliwe i jednak ta piła spalinowa, łańcuchowa ruszy na pełne i zwłaszcza w obliczu tego, jak on jest

tak chwalony przez Muska i przez Trumpa właśnie za swój radykalizm, tak?

No słuchajcie, będziemy z ciekawością się przyglądać, jak tam wrotki Mileja zostaną, czy polecą w obliczu Trumpa i tak dalej.