Mentionsy
Ewa Bettini - Gromek - Polka ambasadorka Bolonii
Ewa Bettini-Gromek, Polka, która pokazuje Bolonię bez lukru taką jaka jest. Właśnie dzięki temu Ewa była nominowana do Italy Ambasady Awards. Miłośniczka włoskiej kuchni i włoskiego stylu życia. Poliglotka, niespokojna dusza - oczywiście w pozytywnym tego słowa aspekcie i podróżniczka. Zapraszam do odsłuchu - ta rozmowa zostanie z wami na długowww.instargram.com/ewagromekwww.instagram.com/podcast_polsko_wloskiwww.instagram.com/ciao_lombardiawww.ciaolombardia.life
Rozdziały (17)
Urszula Białozorfiećko przedstawia gościa podcastu, Ewę Bettini-Gromek, która przyprowadziła się do Włoch w tydzień przed pandemią.
Ewa opisuje, jak zdecydowała się na przeprowadzkę do Włoch z mężem, który pracował tam już wcześniej.
Ewa opowiada o trudnościach związanej z pandemią, restrykcjami i kontrolą policji podczas wyjścia z domu.
Ewa porównuje swoje doświadczenia z doświadczeniami Urszuli z Polski podczas pandemii.
Ewa opowiada o trudnościach związanej z pandemią i jej wpływ na plany małżeńskie.
Ewa opisuje swoje doświadczenia z izolacją i brakiem kontaktu z innymi podczas pandemii.
Ewa opowiada o swoich refleksjach i decyzji dotyczących przyszłości.
Ewa opowiada, że wróciła do Niemiec z powodu pandemii, aby móc polecieć do Polski na święta Bożego Narodzenia.
Ewa opisuje konflikt z mężem, który chciał przeprowadzić się do Polski, podczas gdy ona chciała wrócić do Niemiec.
Ewa opowiada o doświadczeniach z rasizmem i stereotypami na temat białych Polaków, szczególnie ze strony osób starszych.
Ewa opisuje konflikt z mężem na temat barier językowych i różnicy w wymowie i dialekcie w różnych regionach Włoch.
Ewa opowiada historię swojej miłości, opierającą się o przypadkowe spotkanie w restauracji.
Ewa omawia stereotypy o Włochach, takie jak spóźnienia, a także opowiada o swoim doświadczeniu z tymi stereotypami.
Ewa opisuje różnice w tradycjach ślubu między Polską a Włochami, podkreślając szacunek dla polskich zwyczajów.
Ewa Bettini opisuje kulinarnie i społeczne różnice między Polską a Włochami, takie jak zwyczaje jedzenia, picia alkoholu, integracji dzieci i organizacji codziennych zadań.
Ewa opisuje unikalną strukturę architektury w Bolonii, gdzie pod arkadami można spacerować, chroniąc się przed deszczem lub upałem.
Ewa opisuje praktyki turystyczne i praktyki w Bolonii, takie jak zaparkowanie samochodu i płatność kartą.
Szukaj w treści odcinka
Tydzień przed covidem.
I przyszedł COVID.
I to już nie jest takie zabawne, bo to, zapewne wiesz, jak COVID przychodziły Włochy Północne, nie jest w żaden sposób możliwe nawet do wyobrażenia dla ludzi, którzy mieszkali w Polsce.
COVID w Polsce, COVID we Włoszech, ten czas pandemii, to były zupełnie inne realia.
Miałeś zdiagnozowane, że jesteś nosicielem covidu, to nie mogłeś wychodzić z domu, że cała klatka była wtedy, jak mieszkałeś w bloku, to była poinformowana, że ktoś tam jest chory i żeby uważać.
I każda osoba przy stole musi napisać imię i nazwisko, dane z dowodu osobistego, mail, telefon i gdzie siedzi, bo jeżeli się okaże, że ktoś później ma covida, to trzeba wszystkich poinformować i oni muszą mieć do ciebie dane.
Więc my nawet nie mogliśmy poprosić, żeby nasi kelnerze na weselu mieli maseczki, nie mogliśmy sprawdzić, czy są szczepieni, nie mogliśmy jakby żądać od nich, żeby tego samego dnia rano zrobili testy na COVID.
Reszta była tak przerażona tym, że w Polsce nie przestrzega się zasad covidu i to, że jestem z Kraśnika na Lubelszczyźnie, że jest to tak blisko Ukrainy, że po prostu oni umrą, zostaną zbombardowani w Polsce.
Że oni nas przeprosili, ale po prostu powiedzieli, my jesteśmy za starzy na to, my chcemy umrzeć we Włoszech ze starości, a nie na COVID czy z wojny, wiesz, w Polsce.
Bo rozumiem, że byłaś zła przez COVID.
Czy to było nawiązanie do tego COVIDu?
Zresztą ja zostawiłam pracę, która podczas covidu, gdybym ja została w Niemczech, dostawałabym tylko za siedzenie w domu jakby przez covid, dostawałabym ponad 1500 euro na czysto, na konto za siedzenie w domu.
Słuchaj, mnie to tak zabolało po covidzie, po tym wszystkim, że ja weszłam do środka i ja, która jestem zazwyczaj bardzo jakby silna...
A powiedz mi, ślub w Lublinie był dlatego, że były mniejsze restrykcje związane z covidem?
Leslie zaadoptowaliśmy właśnie w czasie covidu, to był maj 2020 roku, ona miała wtedy 6 miesięcy i my ją zaadoptowaliśmy ze schroniska w Apulii w ogóle, na południu Włoch, w Lecce.
Zamknięcie w czasach covidu, więc jakby to, że byłam z nią w domu, a później zaczęłam pracować, to też lęk separacyjny, wszystkie inne rzeczy, ale no my dużo podróżujemy, bardzo dużo, więc jak to zrobić, jakby jak tego psa wychować, więc ja powiedziałam, dobra, no co, no tak jak z dzieckiem, zaczynasz robić, zabierać go tam, gdzie ty jeździsz, robić to, co ty robisz, żeby się przyzwyczaiło.
I kiedy już później tam się poluzowało wszystko po covidzie, to mieliśmy momenty, gdzie każdy weekend my byliśmy na wyjeździe.
Więc mam coś takiego, że chyba też po tym covidzie, po tej całej pandemii we Włoszech i też trochę
Ostatnie odcinki
-
Ewa Bettini - Gromek - Polka ambasadorka Bolonii
10.04.2026 16:00
-
Kulinarny most między Polską a Italią - Emilian...
27.03.2026 17:00
-
Paula Gnidziejko - Byłam we włoskim obozie pracy
13.03.2026 17:00
-
Polka, która została włoszką, avv Anna Karsznia
27.02.2026 17:00
-
Dlaczego Italia? Skąd pomysł na e-book Ciao Lom...
13.02.2026 17:00
-
zapowiedz odcinka 0
12.02.2026 21:13