Mentionsy

Ciao Lombardia! Ciao Italia! Podcast polsko - włoski
Ciao Lombardia! Ciao Italia! Podcast polsko - włoski
10.04.2026 16:00

Ewa Bettini - Gromek - Polka ambasadorka Bolonii

Ewa Bettini-Gromek, Polka, która pokazuje Bolonię bez lukru taką jaka jest. Właśnie dzięki temu Ewa była nominowana do Italy Ambasady Awards. Miłośniczka włoskiej kuchni i włoskiego stylu życia. Poliglotka, niespokojna dusza - oczywiście w pozytywnym tego słowa aspekcie i podróżniczka. Zapraszam do odsłuchu - ta rozmowa zostanie z wami na długowww.instargram.com/ewagromekwww.instagram.com/podcast_polsko_wloskiwww.instagram.com/ciao_lombardiawww.ciaolombardia.life

Rozdziały (17)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gościa

Urszula Białozorfiećko przedstawia gościa podcastu, Ewę Bettini-Gromek, która przyprowadziła się do Włoch w tydzień przed pandemią.

2. Motywacja do przeprowadzki

Ewa opisuje, jak zdecydowała się na przeprowadzkę do Włoch z mężem, który pracował tam już wcześniej.

3. Pandemia i jej wpływ na życie w Bolonii

Ewa opowiada o trudnościach związanej z pandemią, restrykcjami i kontrolą policji podczas wyjścia z domu.

4. Porównanie z doświadczeniami w Polsce

Ewa porównuje swoje doświadczenia z doświadczeniami Urszuli z Polski podczas pandemii.

5. Zakłócenia w planach małżeńskich

Ewa opowiada o trudnościach związanej z pandemią i jej wpływ na plany małżeńskie.

6. Isolacja i brak kontaktu z innymi

Ewa opisuje swoje doświadczenia z izolacją i brakiem kontaktu z innymi podczas pandemii.

7. Zakończenie i refleksje

Ewa opowiada o swoich refleksjach i decyzji dotyczących przyszłości.

8. Powrót do Niemiec z powodu pandemii

Ewa opowiada, że wróciła do Niemiec z powodu pandemii, aby móc polecieć do Polski na święta Bożego Narodzenia.

9. Konflikt z mężem na temat przeprowadzki

Ewa opisuje konflikt z mężem, który chciał przeprowadzić się do Polski, podczas gdy ona chciała wrócić do Niemiec.

10. Rasizm i stereotypy na temat białych Polaków

Ewa opowiada o doświadczeniach z rasizmem i stereotypami na temat białych Polaków, szczególnie ze strony osób starszych.

11. Konflikt z mążem na temat barier językowych

Ewa opisuje konflikt z mężem na temat barier językowych i różnicy w wymowie i dialekcie w różnych regionach Włoch.

12. Historia z powodu spotkania w restauracji

Ewa opowiada historię swojej miłości, opierającą się o przypadkowe spotkanie w restauracji.

13. Stereotypy o Włochach

Ewa omawia stereotypy o Włochach, takie jak spóźnienia, a także opowiada o swoim doświadczeniu z tymi stereotypami.

14. Tradycje ślubu w Polsce i Włoszech

Ewa opisuje różnice w tradycjach ślubu między Polską a Włochami, podkreślając szacunek dla polskich zwyczajów.

15. Kulinarnie i społeczne różnice między Polską a Włochami

Ewa Bettini opisuje kulinarnie i społeczne różnice między Polską a Włochami, takie jak zwyczaje jedzenia, picia alkoholu, integracji dzieci i organizacji codziennych zadań.

16. Opis architektury Bolonii

Ewa opisuje unikalną strukturę architektury w Bolonii, gdzie pod arkadami można spacerować, chroniąc się przed deszczem lub upałem.

17. Opisy turystyczne i praktyki w Bolonii

Ewa opisuje praktyki turystyczne i praktyki w Bolonii, takie jak zaparkowanie samochodu i płatność kartą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Boże"

Moja mama mówiła, o Boże, co, na randkę idziecie?

Boże, jaka piękna była Wenecja!

Więc żeby nie mieć po prostu takiej sytuacji, że... A to było jakoś jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

Żeby móc do Polski na święta Bożego Narodzenia polecieć, a nie być zamkniętą w Niemczech, musiałam wrócić po dwóch tygodniach do Włoch.

Że przyszli właśnie też Polacy, mnie też w szoku, mówię Boże, jakim cudem, nie?

O Boże, nie tęskniłaś za domem?

O Boże, to jest temat rzeka, bo my naprawdę w Polsce, jeżeli chodzi o śluby, to nie mamy się czego wstydzić, możemy być bardzo dumni.

I mówią, boże, w ogóle, jakie to jest fantastyki!

I on mówi, że Boże, to zakrawa alkoholizm.

A ona mówi, Boże, że co, czy klucze zapomniałam, czy potrzebuję jakiejś pomocy, czy coś się stało?

Wiesz, w Polsce na przykład, jestem z dosyć tradycyjnej rodziny, u nas na przykład bardzo ważna jest obecność na przykład na święta Bożego Narodzenia, na Wielkanoc.

We Włoszech jest nawet takie powiedzenie Natale conit voi, pasqua conci voi, czyli święta Bożego Narodzenia z twoją rodziną.

Później, rok później, moja mama i babcia przyleciały do Włoch na święta Bożego Narodzenia.

Jakby to, że ludzie krzyczą, drą się, machają rękami i tak dalej przy stole, jest tak naturalne dla mnie już teraz, że jak ja jestem na przykład w Polsce, idę do restauracji, to mam takie, Boże, dlaczego tu jest tak cicho?

On mówi, Boże, pokażę ci, jak to zrobić.

To Ty sobie myślisz, o Boże, a ja mam tyle rzeczy do zrobienia, a ja muszę żonie powiedzieć, albo ja muszę mężowi powiedzieć, a co zrobić z dziećmi?

Wcześniej patrzyłam na to tak, że o Boże, tu się każdy z każdym zna, więc ja nie mogę sobie po prostu wyskoczyć do miasta na zakupy nieumalowana, bo na pewno kogoś spotkam, a teraz mam takie...

I ludzie mówili, Boże, jak Ty sobie na to możesz pozwolić?

To było coś takiego, o Boże, wiesz, tam sąsiedzi, znajomi, telewizja przyjeżdża, program o Ewie będą robić.

Więc no też gdzieś tam nie traktuję, nie wiem czegoś takiego, że o Boże kamera, tylko ja to bardziej traktuję na zasadzie, wiesz, jest okno i nie mówię o Boże okno.

I wiesz, o Boże, w co ja się ubiarę, co ja zrobię?

Widzę dziewczynę, amerykankę, która przeprowadziła się do Włoch, którą ja obserwuję na Instagramie, którą obserwuję na TikToku, gdzie śledzę jej życie i tyle razy patrzyłam na nią i miałam takie... Boże!

Boże, Chorwacja, Słowenia, to był czas, że je jeździliśmy praktycznie co roku.

Myśmy jej nie mieli mieć, to było tak po prostu, że z moim mężem, to był grudzień 2025 roku, pojechaliśmy do mnie na Lubelszczyznę, właśnie do Kraśnika spędzić Święta Bożego Narodzenia i Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt Tulimy, które działa na zasadzie wolontariatu, to są wolontariusze, którzy pomagają, ratują życie zwierzętom u mnie w mieście, w Kraśniku.

Boże, no mamy psa sześcioletniego, tak?

To ja nie powiem o Boże, tylko nawet jak on powie o Boże, to ja powiem dawaj jedziemy.

Nie, ale to wiesz co, to daje mi też taką wolność, że nie mam czegoś takiego, że Boże, od poniedziałku do piątku, od tej do tej, tylko mam tak, dobra, zrobię sobie projekt 4 miesiące w tym roku, a później mam luz.