Mentionsy

Chińskie znaki
Chińskie znaki
22.03.2026 16:06

Ropa ważniejsza niż polityka. Chiny wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie

Kolejny tydzień konfliktu na Bliskim Wschodzie pokazuje, że w centrum uwagi pozostają nie tyle kwestie polityczne czy społeczne, ile stabilność globalnych rynków energii. Skutki napięć szczególnie odczuwa Azja, a dla Chin oznacza to rosnące wyzwania gospodarcze i dyplomatyczne. Konflikt wpływa na układ sojuszy w regionie i zmusza Pekin do redefinicji swojej obecności na Bliskim Wschodzie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Trump"

Przepuszczenie przez Ormus w ubiegłym tygodniu jednostek zmierzających do Indii czy teraz, po wizycie japońskiej premier Sena Takaiichi w Waszyngtonie i niewybrednych komentarzach Donalda Trumpa o Pearl Harbor.

O tym, czy Chiny straciły Iran, za chwilę zapytam profesora Dominika Mierzejewskiego, twórcę Ośrodka Spraw Azjatyckich Uniwersytetu Łódzkiego, ale zanim rozmowa, przenosimy się do Waszyngtonu, w którym prezydent Trump coraz dalej przesuwa granice nie tylko dobrego smaku.

Trump nie zje kaczki po pekińsku z Xi Jinpingiem.

Pozostają w kontakcie w sprawie wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Pekinie, poinformował rzecznik chińskiego MSZ.

Wcześniej Trump sugerował jednak, że podróż może zostać opóźniona, jeśli Pekin nie udzieli pomocy w ochronie statków w cieśninie Ormus, czyli klasyczny trumpowski szantaż.

I ten komentarz oczywiście doprowadził do dużego niezadowolenia chińskich władz, które przecież nie po raz pierwszy poczuły się przyciskane przez Trumpa do Wielkiego Muru,

Tylko o ile Trump mógł tak postępować z chińskimi negocjatorami, to przyciskanie Xi Jinpinga w trakcie wizyty, w której to Chińczyk jest gospodarzem, było wyjątkowo nierozsądne, nazwijmy to w ten sposób.

To jedna z większych porażek Trumpa w czasie tej wojny.

Między innymi o tym w Waszyngtonie premier Senata Keiichi rozmawiała z Donaldem Trumpem.

Kluczowe wnioski były takie, że prezydent Trump dał Takeichi w zasadzie przyzwolenie na jawną niezdolność lub niechęć Japonii do dostarczenia okrętów wojennych lub też wsparcia militarnego dla trwającej operacji na Bliskim Wschodzie.

Myślę, że rząd japoński, delikatnie mówiąc, zawiódł Trumpa i Waszyngton.