Mentionsy
Chrześcijańskie święta w Państwie Środka
Czy w tak zsekularyzowanym kraju jak Chiny można być religijnym? W co wierzą Chińczycy i czy "mała czerwona książeczka" z cytatami Mao wciąż jest popularna? O religijności Chińczyków w świątecznym wydaniu audycji "Chińskie znaki" Tomasz Sajewicz rozmawiał z sinolożką dr Małgorzatą Religą. Natomiast Katarzyna Harrold, która w Chinach spędziła ponad 30 lat, opowiedziała o tym, jak w Państwie Środka wyglądają chrześcijańskie święta.
Szukaj w treści odcinka
Nawiążemy też do wojny celnej Stanów Zjednoczonych i Chin.
Podzieli się z Państwem wiedzą o tym, czy łatwo jest robić biznes w Chinach i jak chińska ulica reaguje na eskalującą wojnę celną Stanów Zjednoczonych z Chinami.
W kontekście różnic, chyba najbardziej kontrastujących ze sobą w Azji, różnic wolności religijnej i przeżywaniu duchowości między Filipinami i Chinami.
To znaczy historia religijności w Chinach jest bardzo długa i sięga właściwie samych początków.
Z drugiej strony w Chinach nigdy nie było religii, której społeczna sytuacja byłaby zbliżona do na przykład kościoła katolickiego, który ustalił w dużej mierze religijność chrześcijańską.
W Chinach nigdy nie było, to znaczy nigdy nie było instytucji, która byłaby oddzielna od czy cesarstwa, czy teraz władz centralnych i która sama spróbowałaby władzę nad swoim kościołem.
Wszelkie organizacje religijne były w Chinach w większości albo wręcz zawsze podporządkowane władzom centralnym, czy to będzie cesarstwo, czy to będą już władze w XX wieku.
Niezależnie od tego, czy ktoś był buddystą, buddyzm był główną przez 2000 lat, czy prawie 2000 lat był jednak chyba głównym prądem religijnym w Chinach.
Jak wpłynął komunizm na religijność Chińczyków, dlatego że jednak religia była zastąpiona przez wiarę w komunistyczną partię Chin?
Cofnęłabym się o kilkadziesięciolecie, to znaczy od powstania republiki i od powstania rządu narodowego, kiedy głównym celem elit chińskich była modernizacja, czyli było wyprowadzenie Chin z ciemnoty, z zacofania.
Oczywiście w przypadku Chin Ludowych doszło do tego jeszcze marksistowskie podejście do religii.
Tak jak mówię, że z punktu widzenia Chin, władz chińskich, uznanie równorzędnego ośrodka władzy, który byłby niezależny od władz centralnych chińskich, jest po prostu niemożliwe.
To jest kwestia też do przebadania, bo różne rzeczy mogą się kryć, ale w każdym razie polityka Chin, tak jak jest ona formułowana wobec wszelkich tych pięciu legalnie działających religii, jest taka, że wszystkie te religie muszą uznać przewodnią rolę partii.
Oczywiście można mieć informacje na ten temat czy z Tajwanu, czy spoza Chin, natomiast z samych Chin dotarcie do informacji na temat tych samospaleń, czy jakichkolwiek wydarzeń związanych z buddyzmem tybetańskim, które by groziły tej jedności,
Zachód usiłuje cywilizacyjnie Chiny infiltrować od środka.
Na ile ideologia komunistycznej partii Chin stała się religią?
Trzeba pamiętać, że Chiny w ostatnie dwie dekady, kiedy poziom życia w Chinach wzrósł niewiarygodnie, co by nie mówić na ten temat.
Więc to poczucie prawa do kontrolowania, jeżeli nie politycznego, to duchowego, a tak naprawdę duchowo-politycznego przywództwa nad Tybetem, myślę, że w Chinach są ugruntowane.
To znaczy, że Chiny mają takie poczucie, że to jest ich historyczne prawo.
Czy we współczesnych Chinach można mówić o kulcie przodków?
Ja myślę, że w Chinach jest też coś takiego jak spojrzenie na własną tradycję przychylnym wzrokiem.
Chiny jakby dojrzały do tego, żeby pewne rzeczy, które były kiedyś potępiane, tak jak konfucjanizm, można było potępiać i miało to swoje uzasadnienie wtedy, kiedy to czyniono w pierwszej połowie XX wieku.
W tej chwili Chiny i chińskie społeczeństwo stać na to, żeby spojrzeć na to z zupełnie innego punktu widzenia.
Więc myślę, że też ta tradycyjna chińska religijność może być też w Chinach postrzegana w tej chwili jako pewien aspekt piękny, ważny, istotny po prostu kultury i cywilizacji chińskiej.
Wszystko to oczywiście w kontekście Chin i różnic, jak bardzo chrześcijaństwo w Azji różni się od tego, które my znamy.
Dwa i pół tysiąca kilometrów dalej na południowy wschód w górzystej części Chin, w małej miejscowości w pobliżu Dali w Yunanie, mniej spektakularnie, ale z nie mniejszym poświęceniem do świąt przygotowują się tamtejsi katolicy.
Ci, którzy się nie podporządkowują, jak w czasach pierwszych chrześcijan, są częścią nielegalnych w Chinach kościołów domowych, nazywanych też podziemnymi.
Zawiłą logikę powiązań oficjalnego kościoła katolickiego w Chinach z komunistyczną partią wyjaśnia ojciec Shui-kun z kościoła patriotycznego w Pekinie, gdzie wewnątrz katedry poświęconej Matce Boga liczba kamer, jak mnie przekonują także dla mojego bezpieczeństwa, dorównuje czasem liczbie wiernych.
Mamy już do czynienia z eskalacją wojny celnej Stanów Zjednoczonych z Chinami.
Na jakie produkty, jakie stawki celne w Stanach Zjednoczonych i Chinach obowiązują przy wzajemnym imporcie?
Na ile recesja w Chinach jest, na ile jest strach przed załamaniem gospodarczym?
Natomiast jeżeli chodzi o zachowanie firm, które funkcjonują na rynku sportowym z Chin,
Wiemy, że po wprowadzeniu antydumpingowych ceł na chińskie samochody elektryczne Chiny zaczęły własne śledztwo w sprawie chociażby produktów rolnych, które zdaniem Pekinu są dotowane w sposób sprzeczny z zasadami Światowej Organizacji Handlu.
Chiny dla Stanów Zjednoczonych są dużym bratem, dużym partnerem.
Nie skorzystanie z okazji wejścia w dobre relacje handlowe z Chinami byłoby samobójstwem, bo wtedy Unia Europejska znalazłaby się absolutnie nigdzie.
Pierwsza rzecz to jest, że Europejczycy już przestali mieć dobre produkty, które sprzedają się w Chinach.
Natomiast punktem przełomu stał się COVID, kiedy bariera dotarcia do Chin, mówię tutaj o takiej fizycznej barierze, nie można było wjechać i wyjechać, spowodowała jednak, może nie w całości to była determinanta, ale to się jednak wydarzyło.
Natomiast generalnie sama forma sprzedaży w Chinach jest bardzo trudna i europejskie firmy nie miały z tym problem, żeby się dostosować do tempa rozwoju tego rynku, do tempa rozwoju kanałów handlowych, co było taką naturalną barierą, ale to nie jest bariera związana z ustawianiem szlabanu na granicy, tylko to jest bariera po prostu sprawności.
Bo masz rację, w Chinach pewne rzeczy zmieniają się z dnia na dzień, jak blokada rynku z jakiegoś powodu politycznego.
Całość i konkludowane jest, co w zasadzie się w Chinach zmieniło.
Europejskie i amerykańskie izby handlowe w Chinach zwracają uwagę w swoich dorocznych raportach na to, że jest ogromna nierównowaga.
Dlatego, że obserwowałem przez ponad dekadę próby polskiego biznesu w Chinach i wiem, że polski biznes działając samodzielnie jest za mały na Chiny.
Miałby tutaj swojego przedstawiciela, który jednocześnie próbował by sprzedawać lub też zgromadziłby wiedzę jakie produkty są produkowane w Chinach i transferował tą wiedzę do Polski, to po pierwsze mielibyśmy wiedzę w jaki sposób go lekko dopasować do chińskiego rynku, ale sprzedawać jak importowany do Chin europejski produkt i szukać swojej niszy, bo ta nisza zawsze jest, zawsze będzie taka potrzeba na tym przeogromnym rynku na tego typu produkty, ale z drugiej strony
Natomiast udając, że Chin nie ma, ignorując Chińczyków i Chiny jako rynek eksportowy i importowy,
Czy mamy choć jedną izbę funkcjonującą w Chinach?
Nie potrafię wskazać jednej przyczyny, bo też robiąc przedsięwzięcia w Chinach nigdy nie dostaje się jasnej przyczyny, dla której dana sytuacja jest taka, jaką jest.
Aczkolwiek próba podjęta w 2011 roku zarejestrowania SB Handlowej, gdzie zebraliśmy bardzo dużą ilość aplikacji od polskich obywateli i firm, które tutaj funkcjonowały wtedy, doszła do Rady Państwa Chin.
Jeżeli, powiedzmy sobie, traktujemy Chiny tak bardzo po macoszemu, że nie ma wizyt premierów, ministrów, że to nie są regularne, zaplanowane spotkania, że mamy w ogóle jakąś strategię na Chiny, coś chcemy im zaproponować, a nie tylko odpowiadać na to, co oni nam proponują, ciężko się spodziewać, że będzie tutaj skutek w postaci jakby takiej, powiedziałbym, aktywności z drugiej strony.
Niemiecki zdołał doprowadzić do spotkania na wysokim szczeblu, uzgodnić tutaj współpracę z Chińczykami w Chinach i tak dalej.
Jest nam dużo trudniej, wobec tego musimy się zdecydować, co my chcemy od tych Chin.
Trudno obecnie prognozować, ale co Twoim zdaniem może się jeszcze wydarzyć w wojnie celnej Stanów Zjednoczonych z Chinami?
W tej chwili już ruszyła machina.
gdzie nie tylko Europa zaczyna rozmawiać z Chińczykami, ale tutaj w obrębie Azji zaczynają być robione zszywane sojusze typu Korea Południowa, Chiny i Japonia, współpracy gospodarczej, wyczulenie innych partnerów w Azji typu Tajlandia, Malezja, nawet Filipiny.
A ja przypomnę, że Chiny nie będą zwracać uwagi na grę celną w liczby Stanów Zjednoczonych.
To był komentarz w tym tygodniu chińskiego MSZ po tym, jak Biały Dom uściślił, że niektóre towary z Chin objęte są taryfami w wysokości 245%.
Rosja i Chiny ogłosiły, że planują wspólną eksplorację kosmosu.
Czy tej gwiezdnej współpracy Rosji i Chin powinniśmy się obawiać?
Jakiś czas temu pewien chiński analityk określił Rosję, znaczenie Rosji dla Chin
Większe niż Stany Zjednoczone, mogące zniszczyć Stany Zjednoczone, podczas gdy Chiny mają tego znacznie mniej.
No i z tej perspektywy Rosja jest po prostu dla Chin kartą ubezpieczeniową, polisa ubezpieczeniowa.
Rosja była głównym dostarczycielem broni do Chin, które były i dalej są objęte embargiem zachodnim.
Natomiast ta modernizacja jest już na takim poziomie, że obecnie Chiny aż tak tej Rosji nie potrzebują.
Kosmos jest właśnie takim obszarem, w którym Chiny wciąż bardzo potrzebują Rosji.
Dlatego, że to jest złamanie polityki ukraińskiej trwającej od początku konfliktu, polegającej na tym, że Chiny udają, że są neutralne i wszyscy wiemy, że to jest kłamstwo, ale Ukraina tym bardziej wie, że to jest kłamstwo, ale Ukraina udaje, że wierzy w to kłamstwo.
Że Ukraina próbuje pokazać Amerykanom, że to nie jest tylko konflikt z Rosją, ale że za Rosją stoją Chiny, no i że dlatego Amerykanie nie powinni wystawiać Ukrainy do wiatru.
Natomiast to jest moje spojrzenie z boku, to trzeba też pokerowych zagrywek w drugą stronę, dlatego że jeżeli Ukraina przegra te negocjacje, to może być naprawdę niedobrze, a z tej perspektywy to już można sobie relacje z Chinami jednak
Zresztą, no w końcu Chiny wspierają tą Rosję, no już naprawdę bardzo.
To jest ostre zagranie, dlatego że Chiny takich zagrań nie lubią.
Ostatnie odcinki
-
Morza Azji i globalna gra mocarstw
19.04.2026 14:06
-
Xi, Trump i geopolityczna gra
19.04.2026 14:06
-
Chiny i Korea Północna w cieniu konfliktu z Iranem
12.04.2026 14:06
-
Duchowość ponad instytucjami, czyli o religii w...
05.04.2026 16:06
-
Rosja i Chiny bliżej? Skutki wojny na Bliskim W...
29.03.2026 16:06
-
Ropa ważniejsza niż polityka. Chiny wobec konfl...
22.03.2026 16:06
-
Ormuz i Pekin. Jak wojna na Bliskim Wschodzie w...
15.03.2026 16:06
-
"Prawo dżungli" w polityce międzynarodowej? Gło...
08.03.2026 16:06
-
Chiny wobec konfliktu z Iranem
01.03.2026 16:06
-
Chiny w cieniu wojny. Partner czy cichy sojuszn...
22.02.2026 16:06