Mentionsy
Chiny i koncepcja globalnego południa. Manewry na Tajwanie
Czy dzięki amerykańskiej wojnie celnej z całym światem wzmocni się pozycja Chin? Na szczycie państw BRICS wicepremier Chin nawołuje państwa rozwijające się do zmiany porządku świata i przeciwstawienia się hegemonii Zachodu. Na Tajwanie trwają największe w historii manewry wojskowe. To odpowiedź na coraz większą aktywność chińskiej armii wokół wyspy. Szef generalny NATO uważa zaś, że jeśli Chiny będą chciały zająć Tajwan - stanie się to przy pomocy Rosji. W Kuala Lumpur odbył się szczyt szefów dyplomacji państw ASEANU oraz Chin, Rosji, USA i UE. Gośćmi Tomasza Sajewicza są prof. Dominik Mierzejewski z Uniwersytetu Łódzkiego oraz dr Marcin Jerzewski, szef tajwańskiego biura European Values Center for Security Policy.
Szukaj w treści odcinka
W stolicy Malezji byli szefowie dyplomacji Chin, Stanów Zjednoczonych, Rosji i Unii Europejskiej.
Po raz pierwszy doszło do rozmów cztery oczy Marco Rubio, który przypomnę w Chinach objęty jest sankcjami z zakazem wjazdu włącznie oraz potężnego chińskiego polityka Wang Yi.
Dziś w programie profesor Dominik Mierzejewski o tym, dlaczego Chiny tak bardzo forsują koncepcję globalnego południa.
Z Tajpej Marcin Jerzewski o największych w historii manewrach wojskowych na Tajwanie i zagrożeniu ze strony Chin.
NATO nazwało Chiny tak zwanym Decisive Enabler, czyli decydującym umożliwiaczem rosyjskich działań w Ukrainie.
I właśnie to był pierwszy krok w mówieniu o tym, jak Chiny poprzez swoją niezłomną przyjaźń z Rosją wywierają również wpływ na politykę bezpieczeństwa i obrony w regionie euroatlantyckim.
Chiny odrzucają oskarżenia Niemiec dotyczące incydentu na Morzu Czerwonym.
Z powodu incydentu do niemieckiego MSZ wezwano ambasadora Chin.
Rzeczniczka MSZ Chin poinformowała, że lepsza komunikacja pomoże w przyszłości rozwiać nieporozumienia.
Chiny bronią też obecności swojej jednostki na wodach Morza Czerwonego.
Stany Zjednoczone wzmacniają sojusze w Azji i naciskają na swoich partnerów, aby zmniejszyli uzależnienie od Chin.
Choć Japonii i Korei Południowej od 1 sierpnia grozi podwyższenie o 25% amerykańskich ceuto, dla obydwu państw USA pozostają najważniejszym sojusznikiem, szczególnie w obliczu coraz większych nakładów Chin na zbrojenia.
Władze w Seulu ujawniły, że Waszyngton oczekuje zmniejszenia współpracy gospodarczej Korei Południowej z Chinami.
Za główne zagrożenia w regionie uznawane są wzrost potęgi militarnej Chin, rozwój programu nuklearnego Korei Północnej oraz eskalacja napięć wokół Tajwanu.
Uważa prezydent William Lai, który przekonywał, że 10-dniowe ćwiczenia pokażą też światu gotowość wyspy na odparcie ataku z Chin.
To wszystko sprawia, że w interesie Chin jest zdobyć jak najwięcej kontroli nad Tajwanem poprzez wykorzystanie narzędzi innych niż kinetyczne, czyli zdobywanie większej kontroli nad Tajwanem bez wystrzelenia ani jednego pocisku.
Chiny i koncepcja globalna
Chiny i koncepcja globalnego południa.
Chiny i koncepcja globalnego południa.
Chiny i koncepcja globalnego południa.
W tym tygodniu sekretarz generalny NATO Mark Rutte ostrzegał przed wzrostem potęgi militarnej Chin.
Jak te słowa zostały przyjęte na Tajwanie, które ze względu jednak na delikatne relacje wielu państw regionu USA z Chinami, nie ma pewności na kogo mógłby liczyć w sytuacji zagrożenia.
Natomiast Stany Zjednoczone koncentrowałyby się na swojej konkurencji, na swoim konflikcie z Chinami.
Należy pamiętać, że NATO nazwało Chiny tak zwanym Decisive Enabler, czyli decydującym umożliwiaczem rosyjskich działań w Ukrainie.
I właśnie to był pierwszy krok w mówieniu o tym, jak Chiny poprzez swoją niezłomną przyjaźń z Rosją wywierają również wpływ na politykę bezpieczeństwa i obrony w regionie euroatlantyckim.
Myślę, że w Polsce panuje nadal bardzo wiele naiwności, szczególnie w środowiskach kształtujących politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o związki między Chinami a Rosją.
Wspominam z mojej perspektywy bardzo naiwne przekonanie, że Polska może wybrać trzecią, efektywnie trzecią drogę między Stanami Zjednoczonymi a Pekinem i próbować odciągać Chiny od Rosji, budując konstruktywną współpracę z Chinami, unikając antagonizowania pekińskiego reżimu, ponieważ nasze zasoby związane z polityką w tych dwóch kierunkach powinny skupiać się
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jeszcze pod prezydentem Dudą rekomendowało Ministerstwu Obrony Narodowej, żeby rozpocząć prace nad polską strategią dotyczącą Chin, trochę na wzór niemiecki i myślę, że to byłby bardzo ważny dokument, który zwróciłby uwagę
Na potrzebę horyzontalnej koordynacji między resortami władzy centralnej, jeśli chodzi o współpracę z Chinami i to mógłby być dobry impuls dla Warszawy, żeby rozprawić się z tą naiwnością.
Według oficjalnych szacunków chińskich władz właśnie o tylu mieszkańców Chin mogłoby być więcej, gdyby nie polityka jednego dziecka, wprowadzona w Chińskiej Republice Ludowej w 1979 roku.
Może kiedy sytuacja gospodarcza w Chinach polepszy się, wówczas pomyślę o kolejnym dziecku.
Polityka jednego dziecka stworzyła też w Chinach całe pokolenie jedynaków.
Wybitny znawca Chin profesor Bogdan Góralczyk zwraca zaś uwagę, że eksperyment z politką jednego dziecka zachwiał też
Co piąty chłopak w Chinach, mówiąc obrazowo, nie ma dziewczyny do wzięcia.
To się w Chinach naprawdę dość często zdarza.
W Chinach wciąż jednym z tematów tabu jest bowiem kwestia psychologicznej ceny, którą całe chińskie społeczeństwo płaci za pokolenie jedynaków.
Według tamtejszego MSZ TSWA nie mogą być instrumentem przymusu, a premier Chin apeluje do przywódców bloku o wspólne przeciwdziałanie Stanom Zjednoczonym i dominacji Zachodu.
To powołana w 2009 roku grupa państw rozwijających się, do której prócz Chin i Brazylii należą między innymi Rosja, Indie i Iran.
Coraz więcej o niej słyszymy i dlaczego Chiny chcą tej grupie państw przewodniczyć?
Po powstaniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku, w rywalizacji ze Związkiem Radzieckim, Chiny wtedy pozytywnie odnosiły się do tak zwanego trzeciego świata, bo tak w czasie zimnej wojny określano dzisiejsze globalne południe, choć i ten termin
Natomiast wracając do meritum, Chiny miały takie przekonanie, że dzięki ilości państwa globalnego południa, państwa rozwijające, są liczniejsze od państw rozwiniętych, będą mogły zyskać przewagę.
Potem przecież Chiny dzięki głosowaniu w 1971 roku uzyskały ponownie miejsce w Organizacji Narodów Zjednoczonych i to do tej pory Chiny pamiętają, ale rywalizacja ze Związkiem Radzieckim o globalne południe
Tak jak wspomniałem, 1971 rok, powrót Chin do ONZ-u, to przecież wynik głosowania i poparcia państw globalnego południa.
No ale nie jest to takie proste, bo Chiny z jednej strony pokazują się jako lider technologiczny, jako państwo, podmiot, które chce dominować w tej przestrzeni cyber, zdigitalizowanego świata, zdigitalizowanej gospodarki,
O tym jak Chiny próbują pozycjonować się w wyłaniającym się ładzie międzynarodowym jako lider państw globalnego południa.
Podczas szczytu państw BRICS w Brazylii premier Chin nawoływał do konsolidacji bloku, do większej koordynacji, do wspólnego stawiania czoła największym wyzwaniem obecnie dla całego świata.
Czy nie masz takiego wrażenia, że to właśnie Amerykanie wskutek takiego sposobu narzucania ceł popychają wiele krajów w objęcia Chin?
Bo Chiny mówią wyraźnie – razem stawmy czoła Stanom Zjednoczonym.
Teraz na szczycie ASEANu w Kuala Lumpur Korea Południowa ujawniła, że USA uzależniają zmniejszenie taryf od zmniejszenia przez Seul relacji handlowych z Chinami.
Po pierwsze Chiny i chińska dyplomacja mają jakiś taki interesujący komponent, że zawsze pozycjonują się jako dobry policjant.
Chiny pokazują się jako ten lepszy, jako ten taki bym powiedział spolegliwy Samarytanin trochę.
Oczywiście jest to propaganda i należy wziąć to pod uwagę, ale wszędzie gdzie pojawia się jakiś negatywny adwersarz, Chiny błyskawicznie pokazują się jako ten lepszy.
No ale drugi element, który jest bardzo istotny, to z jednej strony Chiny otwierają swój rynek, pokazują siebie jako tego czempiona globalizacji,
Nomen omen Chiny już to robią, bo Chiny tak na dobrą sprawę w moim przekonaniu i do tego potrzebują państw globalnego południa, czyli tego ilościowego poparcia, o którym mówiłem wcześniej.
Problem w relacjach Chin z państwami globalnego południa, czy to w formacie BRICS, BRICS+, czy też na przykład komponencie multilateralnym stworzonym przez Chiny, takim jak FOCAC.
Chiny ASEAN czy Chiny państwa Ameryki Południowej i Karaibów.
Nie wszyscy będą chętni, żeby zgodzić się na liderowanie Chin, bo przypomnijmy, no przecież SWIFT oparty jest na dolarze, a dolar oznacza liderowanie Stanów Zjednoczonych.
Która w tej chwili korzysta na tych cłach trumpowskich i wojnie handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, stając się priorytetowym eksporterem choćby soi do Chińskiej Republiki Ludowej, będą w stanie zgodzić się na to, żeby Yuan był...
Chinom wydaje się na tym zależy.
Natomiast nie wszyscy, tak jak powiedziałem, będą chętni, żeby zgodzić się na to liderowanie Chin.
Myślę, że Chiny chciałyby, ale z jednej strony taka trochę filozoficzna dygresja Chiny nie są za bardzo w stanie być liderem, bo bycie liderem wiąże się z wzięciem odpowiedzialności.
Tutaj dobrym przykładem jest format współpracy Chin z całą Afryką, bo dwie dekady temu Pekin intensywnie promował taką współpracę.
Chiny przekonywały wówczas, że robią to, aby pokazać lepszy model współpracy.
Europejczykom wypominano czasy kolonialne, ale Chiny same zostały potem oskarżone o neokolonializm, bo ta współpraca z Afryką zaczęła opierać się na wykorzystywaniu surowców energetycznych na przykład.
Teraz doskonały przykład to Korea Południowa, która musi rozważyć, czy chce mieć niższe cła kosztem gorszych relacji z Chinami.
Myślę, że warto też o tym powiedzieć, że to, o czym była tutaj mowa, czyli ta sekurytyzacja, podkreślanie, że tak na dobrą sprawę wszystko może być użyte przeciwko temu, który coś proponuje, tak jak Chiny, choćby w nowych technologiach, co zdecydowanie widać i w dokumentach chińskich, ale też na forum Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego w Genewie.
Amerykanie mówią Chiny i mówią to publicznie, a z kolei Chińczycy, to też nie jest tak, że Chińczycy nie przywiązują do tego wagi, bo patrząc na dokumenty, które w tej chwili anonsowane są w Pekinie, ta kwestia bezpieczeństwa, zresztą podobnie jak w Stanach Zjednoczonych.
Chiny i koncepcja globalnego południa.
Natomiast wracając do tego, że Chiny są obecne globalnie, to oczywiście taka jest trajektoria, tak to wygląda.
Zbudujcie z nami światłowód bezpośrednio łączący Chile z Chinami przez Pacyfik.
W retorsjach Chińczycy znaleźli COVID w czereśniach eksportowanych z Chile do Chin.
W ciągu jednego roku Chiny wyprodukowały kilkaset głowic nuklearnych.
NATO mówi już wprost o Chinach jako zagrożeniu.
Chiny są podmiotem rewizjonistycznym, tak jak Rosja.
W Kuala Lumpur doszło do pierwszego bezpośredniego spotkania amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio i szefa dyplomacji Chin Wang Yi.
Stany Zjednoczone i Chiny coraz bardziej rywalizują o wpływy w Azji.
Ostatnie odcinki
-
Morza Azji i globalna gra mocarstw
19.04.2026 14:06
-
Xi, Trump i geopolityczna gra
19.04.2026 14:06
-
Chiny i Korea Północna w cieniu konfliktu z Iranem
12.04.2026 14:06
-
Duchowość ponad instytucjami, czyli o religii w...
05.04.2026 16:06
-
Rosja i Chiny bliżej? Skutki wojny na Bliskim W...
29.03.2026 16:06
-
Ropa ważniejsza niż polityka. Chiny wobec konfl...
22.03.2026 16:06
-
Ormuz i Pekin. Jak wojna na Bliskim Wschodzie w...
15.03.2026 16:06
-
"Prawo dżungli" w polityce międzynarodowej? Gło...
08.03.2026 16:06
-
Chiny wobec konfliktu z Iranem
01.03.2026 16:06
-
Chiny w cieniu wojny. Partner czy cichy sojuszn...
22.02.2026 16:06