Mentionsy
268. Czy można przesadzić z FLOW? O elastyczności, wytrwałości i prawdziwej sprawczości
Czy można przesadzić z obecnością i dążeniem do FLOW? W tym odcinku domykającym serię „Nieobecni nie wchodzą w FLOW” pokazuję drugą stronę medalu: kiedy ambicja, perfekcjonizm i chęć bycia „najlepszą wersją siebie” zaczynają nas usztywniać. Rozmawiam o elastyczności, wytrwałości, roli wewnętrznego krytyka oraz o tym, dlaczego systematyczność w czasie wygrywa z intensywnością. To osobisty odcinek — także o ojcostwie, granicach i redefinicji sprawczości. A na końcu otwieram drzwi do nowej serii o prawdziwym mistrzostwie.
Postaw mi kawkę tutaj: https://buycoffee.to/championswaypodcast-mateuszbrela
Szukaj w treści odcinka
O tym, że nieobecni nie wchodzą w FLOW dowiedzieliście się z tej serii, którą dzisiaj kończymy.
Ale czy można przesadzić z FLOW?
O tym, że jeżeli przesadzamy z FLOW, to tracimy elastyczność, prawdziwą sprawczość i zapominamy o tym, że dawka bardzo często będzie predyktorem tego, jak nam pójdzie, bo to systematyczność i wytrwałość zawsze, moi drodzy, wygrywają albo przeważnie zawsze wygrywają z intensywnością, ze zrywem,
Moi drodzy, raz jeszcze, to jest podsumowanie serii Nieobecni nie wchodzą w FLOW.
Czy można przesadzić z FLOW?
Moi drodzy, absolutnie nie jest predyktorem i nie jest tym czymś, co doprowadza nas do stanu FLOW.
Jeżeli próbujesz kontrolować FLOW, już z niego wyszedłeś.
I FLOW może stać się kolejnym standardem, który trzeba zaliczyć, jeżeli traktujemy go jak checklistę zadaniowo.
A Mistrzostwo w żaden sposób nie rodzi się z jednego wielkiego FLOW, z jednego wielkiego zrywu, z jednego wielkiego sezonu.
FLOW staje się kolejną formą kontroli i jakimś standardem, to znaczy, że jeżeli muszę być cały czas tym właśnie obecnym, najlepszym, rozwijać się, to to zmusza nas do ciągłego robienia więcej, czyli do tych ciągłych zrywów.
FLOW staje się obowiązkiem.
Nagle FLOW przestaje być doświadczeniem, zaczyna być wymaganiem.
I to właśnie wtedy FLOW zamienia się w przymus.
Flow bez elastyczności staje się obsesją.
Bo przez tę całą serię mówiłem, że nieobecni nie wchodzą w FLOW.
FLOW jest piękny, żeby była jasność.
Teraz prawdziwe pytanie nie brzmi, czy jesteś w FLOW, kiedy to robisz, tylko prawdziwe pytanie brzmi, czy potrafisz zostać ze sobą, kiedy FLOW znika?
Bo ja mam wrażenie, że momentami jest dużo napięcia, że nie ma tego FLOW, że czasami właśnie wymyka mi się spod kontroli to, co normalnie było tak super poukładane w moim życiu.
Nieobecni nie wchodzą w FLOW.
Ostatnie odcinki
-
276. Zanim zabraknie czasu - odcinek specjalny
15.04.2026 09:41
-
275. Samokontrola, samodyscyplina - czy można m...
10.04.2026 03:16
-
274. Mistrzostwo bez Iluzji: Jak mistrzowie kie...
03.04.2026 03:03
-
273. Mistrzostwo bez iluzji: Jesteś tym, co pow...
27.03.2026 04:02
-
272. Mistrzostwo bez iluzji - Prawdziwe mistrzo...
20.03.2026 13:53
-
271. Mistrzostwo bez iluzji - „Dlaczego ostatni...
13.03.2026 04:00
-
270. Mistrzostwo bez iluzji - filary mistrzowsk...
06.03.2026 04:00
-
269. Mit 10 000 godzin. Dlaczego sama praca nie...
27.02.2026 04:53
-
268. Czy można przesadzić z FLOW? O elastycznoś...
20.02.2026 04:26
-
267. Presja wyniku, błąd i FLOW. Dlaczego kontr...
13.02.2026 04:11