Mentionsy

Bo czemu nie?
Bo czemu nie?
24.04.2026 04:30

#444 – Immersyjna kreatywność: czy potrzebujemy okularów Apple?

Transkrypcja:

Transkrypcję tego odcinka znajdziesz tutaj.

O przyszłości Apple Vision Pro, możliwej ewolucji w kierunku okularów AR od Apple, ale przede wszystkim – o kreatywności. Czy potrzebujemy do niej technologicznych nowinek, czy raczej człowieka postawionego w centrum? #BoCzemuNie ?

POBIERZ ODCINEK

Partnerzy technologiczni:

> iDream – Apple Premium Reseller, Apple Premium Service Provider

> Pancernik – Akcesoria do telefonów i nie tylko

Partner odcinka:

> Opus Lab

Linki: Zadaj pytanie w odcinku lub zgłoś temat! Newsletter podcastu Myślisz o podcaście? Sprawdź warsztat „Poznaj podcasting” Dr Łukasz Mirocha na LinkedIn Link do wyzwania Łukasza #294 – O Apple Vision Pro z właściwym człowiekiem #154 – Łukasz Mirocha: Humanista tłumaczący technologię Bądźmy w kontakcie:

X | Facebook | Instagram | [email protected]

> Prowadzący: Krzysztof Kołacz

Mam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify i YouTube.

Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!

Zainteresowany współpracą? Pogadajmy.

> Liczby znajdziesz na boczemunie.pl/partner/

Słuchaj, gdzie chcesz:

YouTube | Apple Podcasts | Spotify | Overcast FM i przez RSS

Dobrego odbioru! Bo czemu nie?

Rozdziały: () PARTNERZY () INTRO () Wstępniak () Co słychać u Łukasza? () Humanista w świecie technologii () Co Vision Pro dało rynkowi AR? () Apple Glasses () Dokąd my zmierzamy WYZWANIE dla Was!

Rozdziały (9)

1. 🤝🏻 PARTNERZY
2. Reklama iDream

iDream.pl, gdzie znajdziecie masę kreatywnych rozwiązań

3. 🎹 INTRO
4. 👋🏻 Wstępniak
5. 🇭🇰 Co słychać u Łukasz?
6. 😮‍💨 Humanista w świecie technologii
7. 🥽 Co Vision Pro dało rynkowi AR?
8. 👓 Apple Glasses
9. 🤔 Dokąd my zmierzamy? WYZWANIE dla Was!

Sponsorzy odcinka (1)

iDream pre-roll

"iDream.pl, gdzie znajdziecie masę kreatywnych rozwiązań"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 160 wyników dla "AR"

Ten odcinek zajra płatną promocję, a jego partnerem, tak jak całego podcastu, zostali iDream.pl, gdzie znajdziecie masę kreatywnych rozwiązań nie tylko od Apple, Pancernik.eu, gdzie z kodem PANCERNE, bo czemu nie, niezmiennie dostajecie 12% zniżki na cały koszyk bez żadnych haczyków oraz dodatkowo Opus Lab.

Czołem moi drodzy witam was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu tak jak zapowiadałem odcinku z gościem bo tego mojego solo gadania zdecydowanie już w ostatnich tygodniach a właściwie to po nich wystarczy w odcinku w którym nie będę sam ponieważ dziś będzie tutaj ze mną Łukasz Mirocha już gościu w tym podcaście ale dziś opowie nam o czymś zupełnie innym niż poprzednio a ponieważ te odcinki były już szmat czasu temu to zdecydowanie

Tam także namiary na mój newsletter okołotechnologiczny, który bardzo często skręca także w kierunku filozofii, bo ta dzisiaj się tutaj też pojawi, i który wysyłam w każdą sobotę o poranku.

A dziś gościł mnie człowiek, który nie jest tylko teoretykiem, ale i praktykiem w dziedzinie nowych mediów oraz oprogramowania kreatywnego, zajmujący się mediami immersyjnymi, trójwymiarem, działającym w czasie rzeczywistym.

O przyszłości Apple Vision Pro, możliwej ich ewolucji w kontekście okularów od Apple, a przede wszystkim o kreatywności, do której, no właśnie, potrzebujemy technologicznych nowinek.

Te wszystkie pytania zadam zaraz Łukaszowi i zaczniemy od nieco takiej szerszej perspektywy, jak obiecałem, czyli pozwólcie, że po pierwsze Łukasza, doktora Łukasza Mirochę tutaj przywitam, a po drugie poproszę go, żeby nam się przedstawił swoimi słowami, bo to zawsze najlepiej wychodzi.

No i po trzecie mamy chyba mocne zapowiedzi tego, gdzie Apple chce w przyszłości dotrzeć, a oprócz tego mieliśmy okazję się spotkać w Warszawie ostatnio przy okazji 50-lecia Apple w Volvo Car Warszawa, także dzięki, że byłeś też.

Coś innego też znaczy, a przecież Apple w twojej karierze również spory ślad zostawiło, nie?

Co do tego wydarzenia, bardzo dziękuję za zaproszenie.

Polskim na kilka dni przed tym wydarzeniem, więc jeszcze na lekkim jet lagu udałem się do Volvo w centrum Warszawy, gdzie miałem okazję właśnie wysłuchać waszych dwóch paneli bardzo, bardzo ciekawych.

Ja na samochodach nie znam się prawie w ogóle, więc bardzo cokolwiek Volvo zaprezentowało, wywoływało wielkie otwarcie oczu, gdzie

Już jesteśmy, więc to było bardzo fajne wydarzenie.

Też osobiście z tej strony, ja na wielu tego typu wydarzeniach jeszcze kiedy pisałem dla iMagazine bywałem, zresztą razem bywaliśmy, było bardzo miło zobaczyć przynajmniej kilka znajomych twarzy na tym wydarzeniu.

Tak, no myślę, że też my mamy te klątwy wiedzy, chciałoby się powiedzieć, w kontekście tego, że jesteśmy w tym sosie od bardzo, bardzo dawna i się w nim taplamy, więc też inaczej zupełnie podchodzimy do tego typu wydarzeń niż taka osoba, która jest powiedzmy przeciętnym konsumentem czy odbiorcą ich elektroniki użytkowej.

Jasne, pewnie jeszcze troszkę później będzie okazja, żebym trochę podzielił się tym, z czego ze stajni Apple i ja osobiście korzystam, ale mogę tylko powiedzieć, że u mnie zawsze w centrum zainteresowań były jednak komputery Apple, chyba MacBook właśnie to jest, no w zasadzie nie wychodzę z domu bez MacBooka, pomimo tego, że iPhony mogłem już bardzo wiele, z iPadami mam bardzo zrówną relację, ale to chyba już poruszaliśmy w poprzednich odcinkach,

Mnie najbardziej w tym ekosystemie interesuje.

Dobrze Łukasz, to powiedz, jak się w takim razie zmieniła twoja kariera i twój taki prywatno-zawodowy ekosystem, bo myślę, że z ostatniej rozmowy trochę się tam zadziało.

Gdzie ty rezydujesz w ogóle, skoro byłeś ostatnio w Warszawie, no i jak to wygląda na dzień dzisiejszy?

Rozmawiamy obecnie, także teraz łączę Kraków i Warszawę.

Jestem jeszcze ciągle w Warszawie.

Ja w zasadzie od dekady, jeszcze w czasie kiedy studiowałem w Polsce, byłem bardzo zainteresowany mediami immersyjnymi, możliwościami grafiki 3D, zarówno w kontekście przemysłów kreatywnych, jak i twardego użycia w biznesie.

Ale będąc w akademii, potem jeszcze robiąc doktorat w Hongkongu, potem też robiłem tam post-doca, zrozumiałem coraz bardziej, że aby to wszystko miało sens i jeszcze żeby wszystko to, co robię, miało większe przełożenie na rzeczywistość, nie można dać się zamknąć w akademickiej wieży z kości słoniowej.

I dziś w ramach Opus Lab zajmuję się transferem wszystkiego tego, co dowiedziałem się jako naukowiec pod kątem wdrożeniowym i pod kątem biznesowym właśnie z obszarów XR, skanowania 3D, czy obecnie w kontekście wykorzystania modeli multimodalnych, czyli takich, które

Jestem też coraz bardziej aktywny na Linkedin, mam tam bardzo ciekawą kilkutysięczną społeczność profesjonalistów z całego świata, gdzie właśnie dzielę się nowinkami i też moimi projektami z zakresu szeroko pojętych pipeline'ów 3D.

Czyli to nie jest taka społeczność LinkedIn'owa typu polskiego, że każdy idzie szybko zarządzać i być najlepszym liderem w swojej branży i dawać kudosy swoim przyjaciołom z kociołka, tylko coś więcej.

W ramach tego programu mam dostęp do bardzo potężnego sprzętu, gdzie mogę testować rozwiązania lokalne, czyli są to bardzo potężne stacje graficzne, na których można odpalać w zasadzie wszystko, co da się odpalić na czymś, co nie jest wielkim serwerem, da się tam odpalić, więc jest to też świetne narzędzie i w kontekście

Moich działań edukacyjnych, ale też moich działań biznesowych, ponieważ też chętnie o tym powiem troszkę później, ale nie powinniśmy się dać zamknąć w rozwiązaniach komorowych, tylko jednak wartość tego, że pewne rzeczy możemy robić ciągle lokalnie jest nie do przesunięcia, czy w kwestii bezpieczeństwa, czy w kwestii kontroli nad tym, czym dzielimy się ze światem.

Założyłeś Opus Lab, jak sam piszesz na swoich stronach, żeby poszerzać granice mediów przestrzennych oraz zaawansowanego przetwarzania obrazu.

Właśnie tego 3D, AR, AI, też przez strategiczną współpracę z branżą, właśnie wspomniane badania eksploracyjne czy tam prezentacje Twoje.

Zatem co akurat teraz w czasach AI jest dla ciebie taką najgorętszą bym powiedział kartą, która leży na stole w kontekście tego czym ty się zajmujesz w tym świecie immersji.

Natomiast narzędzia sztucznej inteligencji, zwłaszcza te w kontekście 3D, wprowadzają nas powoli w świat inteligencji przestrzennej.

To jest zdolność komputerów do rozumienia otaczającego nas trójwymiarowego świata, w zasadzie w taki sposób, jaki robi to człowiek.

Jeśli patrzymy na, jeśli byśmy sobie wzięli znowu, skupiając się na kwestiach bardzo technicznych, jeśli sobie pomyślimy, w jaki sposób możemy takie środowisko 3D uzyskać dziś.

Na przykład możemy też użyć czujników typu LiDAR.

I na podstawie tych informacji ze zdjęć oraz tych informacji, metaforycznie nazwijmy je radarowo-echolokacyjnych, takie algorytmy mogą takiego, powiedzmy, bliźniaka 3D wykreować.

Drugą drogą, to myślę, że to jest najbardziej znany szerokiej publiczności sposób, czyli klasyczne modelowanie ręczne, czyli tak jak z brył i z tekstur budujemy wirtualny świat, czyli tak jak do tej pory powstawały gry komputerowe, czy tak jak do tej pory powstawały efekty specjalne w kinie.

Tak, tak, ale to jest ciekawe, co powiedziałeś, że czysta matematyka, owszem, to jest czysta matematyka, jednak od wielu dekad ubrana jest ona w bardzo przyjemne interfejsy u rytkownika, bo od wielu lat wykorzystujemy bardzo

Im bardziej rzecz ma być zaawansowana, tym więcej tego skryptowania musi być.

Ale jest też trzecia droga i to jest bardzo ciekawa droga.

Jest to droga oparta na modelach generatywnych, które np.

zaczarowanego lasu.

No to wtedy kwestie modelowania 3D od początku albo nawet generatywne algorytmy zaczynają mieć swoją wartość, gdyż nie potrzebujemy iść do fizycznego lasu i go skanować, bo potrzebny nam jest jakiś zaczarowany las, a nie żaden konkretny las.

Na przykład Nvidia ma takie narzędzia, które na podstawie dokładnego skanu prawdziwego osiedla, czyli mamy tam szereg bloków, kilkanaście ulic, można wygenerować środowisko 3D, nazwijmy to podstawowe.

Ale za pomocą generatywnej AI można wykreować warianty tej samej ulicy, czyli tego samego osiedla, gdzie będą różne warunki pogodowe, różne oświetlenie, będą różne algorytmy, które będą symulować ruch uliczny czy też zachowanie pieszych.

Okazuje się nagle, że ci, którzy najlepiej to AI promptują, to są właśnie osoby niekoniecznie stricte techniczne, ale też posiadające jakąś taką inteligencję emocjonalną, którą są w stanie przełożyć w prompt tekstowy i uzyskać efekt, który jest bliższy temu niż to, co ktoś inny promptuje, używając tylko żargonu technicznego.

Silne śledzenie tego, do czego rezultat naszego generowania będzie wykorzystany jest bardzo ważne.

Ale też pojawił się tam Lidar Apple'owski do różnych momentów nagrywania tego filmu.

Wiadomo, które nigdy się nie wydarzyły, zostały wygenerowane komputerowo.

I tak sobie czytałem wiele dyskusji na temat tego w sieci i doszedłem do jednego artykułu, nie pomnę już gdzie on był, ale takiego bardzo naukowego, gdzie konkluzją jego było takie stwierdzenie, że Apple OK może i jest taką firmą kojarzoną z elektroniką użytkową bananową, że tak powiem, czyli komputerem ze Starbucksa, żeby tu nie podać znowu przykładu MacBooka Nio po raz 50.

To jest tak, że jeśli patrzymy na VR, XR, AR, to wiadomo, co tam kilka lat są nowe akronimy, ale generalnie chodzi o media przestrzenne.

I trochę ten rynek wygląda przez ostatnią dekadę właśnie tak, czyli był szereg firm, które produkowały relatywnie niedrogie gogle VR i starały się te firmy stworzyć rynek.

Jednak były też firmy świętej pamięci HoloLens, który był tylko i wyłącznie dla bardzo poważnych zastosowań.

Wojsko, szkolenia, zaawansowane serwisowanie samolotów, co teraz bardzo na czasie rafinerii.

Było to bardzo binarne.

Pierwszym co się rzuca to, że to przejście między VR a AR, czyli wirtualną a rozszerzoną rzeczywistością trwa kilka sekund i jest bardzo płynne.

Być może to urządzenie pozycjonuje się jakoś w środku tego, na przesięciu VR i AR, ale Vision Pro powstało też właśnie kiedy zaczyna się tworzyć nowy paradygmat pracy z informacją, z tym co jest przestrzenne.

Coraz bardziej widzimy, ja to sam obserwuję rozmawiając z klientami, że np.

Czy wirtualne spacery, ciekawe wizualizacje, to wszystko ma znaczenie i to wszystko są coraz rzadziej płaskie, arbitralne filmy, a coraz częściej interaktywne

W bardzo uproszczonej formie, a teraz można zeskanować taką lokację.

Pokazać ją czy na płaskim ekranie, czy nawet w okularach VR i AR, i reżyser plus osoby, które decydują o kierunku artystycznym filmu, mogą jasno, już nam mogą wstępnie wprowadzić wirtualne kamery.

W sensie, my musimy wprowadzić technologię do świata człowieka, a nie powiedzieć człowiekowi, że nagle ma być wspomnianym Minecraftem, tak jak to Mark Zuckerberg w Metaversum próbował zrobić.

Ok, ty masz te bariery wejścia, bo to jest obecny problem, największy tego komputera od Apple, czyli jego waga, jego rozmiar, to, że to jest hełm, choć bardzo piękny hełm, ale jednak hełm, cholernie ciężki, niewygodny i tak dalej.

Który na mnie wywarł największe wrażenie.

I okej, fajnie jest zobaczyć tak bardzo pixel perfect dopracowanego na tych stoczewkach Vision Pro dinozaura, który tam na ciebie idzie, czy ten spacer nad przepaścią słynny.

Pewnie oglądać ten film F1 The Movie też byłoby spektakularnie fajnie, ale...

Tak, no ja przeszedłem trudną drogę, bo ja od ponad 10 lat korzystam z różnych urządzeń XR, no i kiedy pamiętam bardzo dobrze, gdzie próbowano nas przekonać, że typowe kontrolery do gier są świetnym interfejsem sprzętowym do...

Potem pojawiło się sterowanie gestem i to już było bardziej, znowu, im mniejszy bufor między

Ja bardziej widzę obecną iterację Vision Pro jako drogę do weryfikacji, czy w ogóle jesteśmy gotowi na porzucenie płaskich ekranów.

Na rzecz technologii przestrzennej jako jednego z wariantów interakcji z informacją i z treścią.

Tak jak powiedziałeś, sprzętowo jest bardzo dobrze, układy są wydajne, ekrany świetne.

Oczywiście wąskim gardłem jest nadal waga tego urządzenia i bateria.

Chociaż tutaj ukłon w stronę okularników.

Ja noszę okulary, bardzo źle czuję się w soczewkach, więc jednak noszę okulary.

Więc po raz pierwszy mogłem bardzo komfortowo korzystać z dowolnych headsetów VR.

Widzę je obecnie jako zaawansowane narzędzie dla społeczności i dla developerów przede wszystkim.

Ale to, że otwarto App Store.

Wtedy łatwiej, bo nie był nikogo, był pierwszy i teraz pojawił się App Store, a wcześniej to, co było rewolucją iPhone'ową, tak nazywaną dzisiaj na kartach rozmaitych publikacji, książek i biografii, włączając w to biografię Isaacsona, czyli Steve Jobs, to była ta rewolucja dotyku.

Tylko, że wytłumacz to szerokiemu rynkowi, kiedy to urządzenie nie odnosi spektakularnie masowego sukcesu.

Oni mają dużo trudniejsze zadanie, bo App Store jest dla nich otwarte, jeżeli chodzi o Vision OS.

To jest też kwestia, i to możemy płynnie też przejść pewnie, bo ogromną barierą jest też produkcja treści, które uzasadniałyby masowemu użytkownikowi zakup takiego urządzenia.

I wydaje mi się, że tutaj techniki oparte na szeroko pojętej automatyzacji i sztucznej inteligencji mogą nam pomóc.

Jest bardzo ciekawy przykład w ogóle z TinyApple.

Otóż kilka miesięcy temu Apple zaprezentowało bardzo proste narzędzie, to się nazywa Apple Sharp, Sharp ML i to jest hostowana na GitHubie, open source'owe narzędzie do użytku niekomercyjnego jednak, ale open source'owe.

Tam zachodzi bardziej projekcja 3D tego, co już jest na tym zdjęciu.

Oczywiście oni niewiele mogą mi powiedzieć, ale jedno co mi powiedzieli, że Apple współpracuje z wybranymi deweloperami bardzo blisko.

Tego typu tła wytworzone tym bardzo prostym frameworkiem można zrobić.

Na przykład moi studenci na zajęciach wykorzystali te... Mój znajomy zrobił z tego taką zwykłą apkę na macOSa, więc mogliśmy... Pobyło się bez githuba dla moich biednych artystycznych studentów.

Ja przez ostatnie 10 lat jednak byłem bardzo głęboko w silnikach gier, w Unity, w Unreal i problem z tymi treściami jest taki, że to są zwykle ciężkie aplikacje, które trzeba ściągnąć i zainstalować, tak jak grę, tak?

A ostatnio teraz częściej patrzę jednak na potencjał webu, czyli jak dużo interesujących rzeczy z 3D da się zrobić w przeglądamce, która dzięki coraz bardziej wydajnym układom ma świetną akcelerację 3D i tam naprawdę można bardzo wiele zrobić, no sporo z tego co my robimy da się hostować.

Wątpię, że Apple będzie tutaj nazywało kolejny system dla swoich okularów.

Natomiast oczywiście okulary nie będą tym czym jest Vision Pro.

Już mi się śmiać trochę z tego, co jak ten przykład zawsze podaje, ale to zrobiło efekt wow po zeszłorocznym WWDC i to akurat Kowalski z ulicy zrozumie, że to może być takie catchy i fajnie byłoby móc spoglądać na swoją ścianę w domu, na której są rzeczy, których tak naprawdę nie ma, a dodatkowo w jakości spektakularnej.

oczywiście rodzi się takie, czy taka jakość spektakularna na soczewkach otwartych,

Które mają okulary, co jest w ogóle możliwe do uzyskania?

część tej jakości w kontekście wprowadzenia do tego naszego zwykłego świata części ekosystemu Apple, być może jakiś właśnie widgetów, być może powiadomień, albo rzeczy, które wsparte tym działającym AI, które jeszcze przed nami w kontekście Apple.

Natomiast w kontekście właśnie tego, że to AI wsparte później czymś, co będzie kolejnym wearables od Apple, może podzielić sukces Apple Watcha.

No nie, bo zegarek to nie wada wzroku, bo zegarek to nie szkła, bo zegarek to nie też taki proces sprzedażowy, jaki czeka te okulary, jeżeli one kiedykolwiek na rynek wejdą.

Zegarek miał prościej.

Ale jeżeli ktoś jest w stanie, moim zdaniem teraz na rynku, wprowadzić smart okulary, ale na nowy poziom i je zredefiniować, być może podejmując ostatnią próbę w historii, no to jest to Apple.

Jeżeli oni tych okularów nie pokażą,

To nie wiem, czy generalnie koncepcja smart okularów przetrwa w dłuższym horyzoncie, no bo to, że meta z Raybanami ma ugruntowaną już teraz pozycję na rynku jest faktem, no ale jak to meta, ubicie tego projektu z tygodnia na tydzień jest raczej bliższe realizmowi niż fikcji literackiej, nie?

Możliwe subtelne splecenie narzędzi AI do ekosystemu Apple, to ja uważam, że to może się odbyć tak, jak przejście z 4G na 5G.

Wszystko mu działa szybciej, nie ma opóźnień, jest stabilniej, a do tego nagle można mieć nowe typy automatyzacji z jeszcze bardziej ciekawymi urządzeniami fizycznymi rozsianymi byle gdzie.

Jeśli zaś idzie o potrwanie bądź wywrócenie się paradygmatu okularów,

3D czy jakichś tam powiedzmy AR.

Patrząc na to, co dzieje się w Azji, jak obserwuję tam użytkowników i też rozmawiam z nimi, oni czekają na to bardzo.

Oni są tak przyklejeni do smartfonów.

Jak tak rozmawiam zwłaszcza z młodszymi ludźmi, czy ze studentami, czy właśnie z lekko starszymi, oni bardzo czekają na coś, co...

Odklei ich i zespoli ich jeszcze bardziej ze społecznością, z którą są połączeni aplikacjami na smartfonie bez konieczności trzymania tego ciężkiego...

Dla nich taki wielki smartfon często jest niewygodny, ale jednak muszą z nim chodzić.

A powiedz mi, czy ty uważasz, że w takim razie prościej nam będzie jako ludziom, jako tkance społecznej, odłożyć okulary, zdjąć okulary z głowy, skoro już dokonamy tego przejścia i ok, ulżymy sobie, że nie musimy tych cegieł trzymać w naszych dłoniach,

Bo mi się wydaje, że to może być miecz obłosieczny, bo to, co ty mówisz, to jest trochę patrzenie z nadzieją na to, że nadejdzie kolejne urządzenie zakładalne jeszcze, czyli jeszcze bardziej intymne niż smartfon, zakładalne na naszą twarz, na nasze twarze, które uwolni nasze dłonie od smartfona i może się okazać, że zamiast problem wyeliminować, wyeliminuje tak naprawdę przedmioty.

A właśnie pozostaje pytaniem otwartym w mojej głowie, czy w takim razie osoby, które są już dziś uzależnione, kiedy forma konsumpcji tych rzeczy będzie ograniczona, bo nie będzie tak szeroka jak na smartfonie, tego jestem raczej pewien, ale właśnie, czy im będzie łatwiej zdjąć z głowy okulary niż odłożyć z smartfona?

No bo może się na świecie zajdzie taka sytuacja, że wpadniemy trochę w epokę paradoksu.

Ale warto je sobie stawiać.

Tak, warto je sobie stawiać, bo one nas często...

Ludzie, którzy przed udostępnieniem czatu GPT w jakiś sposób korzystali ze sztucznej inteligencji, albo przynajmniej byli świadomi, że to jest i za usługami, z których korzystają, stoi, zupełnie inaczej przyjęli czat GPT, niż osoby, które sztuczną inteligencję to kojarzyły

Osoby, które już wcześniej wiedziały, że ta sztuczna inteligencja jest, zupełnie inaczej pewnie na to zareagowały.

Bardzo ciekawe rzeczy dzieją się w Chinach, chociaż Hongkong ma dostęp do tego naszego zwykłego zachodniego internetu.

Modele Google'a, te podstawowe, przeglądarkowe działają, ale np.

Z takich dużych firm są usługi Microsoftu i Apple, ale w związku z tym Chińczycy bardzo promują open source jako model rozwoju, jako model dostępu do modeli 3D.

Więc bardzo ciekawe rzeczy dzieją się w tym zakresie.

Co ciekawe, wiele startupów zachodnich, by obniżyć koszty, korzysta z tych modeli open source'owych chińskich, które se odpala lokalnie.

Więc tutaj nie jest jeszcze wszystko... Też karty jeszcze są na stole i świetnie z punktu widzenia użytkowników, że jest aż taka konkurencja między w ogóle już innymi paradygmatami podejścia do...

No to na pewno, zresztą pojawienie się DeepSeeka chyba w styczniu zeszłego roku, o ile dobrze pamiętam, to było też ogromne echo społeczne tego wydarzenia, bo nagle okazało się, że ok, Chiny trzymają nas mocno, jak to pisze w tytule swojej książki Sylwia Czubkowska, natomiast z drugiej strony te same Chiny dają możliwość odpalenia tego na przykład modelu o wiele, wiele tańszego i mniej prądożelnego chociażby tak.

Oczywiście Stany mają największą tego typu pozycję, bo Stany tak naprawdę mówi się, że mogą w branży technologicznej wszystko, tylko że Stany na wszystkim zawsze chcą mieć pełną kontrolę, chcą na wszystkim móc zarabiać komercyjnie i masowo.

Produkty z Chin, zwłaszcza takie, które łączą się z internetem, należy prześwietlić bardzo mocno, a to najlepiej jak się da, to wiadomo, unikać, choć czy to jest możliwe?

To jest kwestia modelu w ogóle gospodarki, na czym i jak szybko chcemy zarobić, czy chcemy zarobić w naszych dywidendach, czy chcemy zarobić w tym, że ludzie będą mieć wyższe pensje.

Wydarzenia z ostatnich tygodni.

I widzisz, i tu dochodzimy do kolejnego paradoksu trochę całej tej ewolucji.

Chociaż muszę ci powiedzieć, jako osoba o słabym wzroku, bardzo dobrym słuchu, nie da się walczyć z tym, że jak wszędzie sobie idę po sześciokasmowej drodze, jest cicho.

Znaczy jeśli sobie tutaj w Warszawie na dużo mniejszej drodze chodzę, no to moje biedne AirPodsy Pro mają problem, żeby to wszystko wygłuszyć.

To jest pełna zgoda i to nie trzeba nawet do dalekich Chin się wybierać, ale wystarczy się wybrać do Skandynawii, nie wiem, do Oslo nawet, tak?

Później, te pierwsze dni w Polsce, no bo tutaj nawet weekend w takim Krakowie jest no po prostu względem tego co tam jest standardem turbo głośno i to trzeba poradzić wprost.

Jeśli ktoś kojarzy Pokemon Go, to była firma, która zrobiła tę pierwszą chyba i ostatnią aplikację AR, która faktycznie mieszała na rynku.

Parę lat temu to już było.

I rok temu chyba, czy dwa lata temu Niantic sprzedał cały ten dział gier, komuś tam, już nie pamiętam komu, przemianowały się na Niantic Spatial i wypuścili bardzo prostą aplikację na smartfony do prostego skanowania przedmiotów i lokacji.

Nie dalej jak kilka dni temu czy kilka tygodni temu zaprezentowano drugą wersję tej aplikacji, która przetwarza te nasze zdjęcia czy nawet wideo 360 w chmurze, żeby przyspieszyć niejako ten proces skanowania otaczającego nas realnie świata.

Więc to jest przykład tego, jak ogromną wartość potencjalnie i biznesową, ale też w kontekście doświadczeń użytkownika, może mieć bardzo ścisłe powiązanie naszej przestrzeni i tej właśnie warstwy, nie jakiegoś oderwanego świata, tylko tej warstwy informacyjnej, warstwy wizualnej,

Dostarczanej w czasie rzeczywistym przez sieci.

Więc widziałbym ten kierunek na przyszłość, to widziałbym tu jeszcze ciaśniejsze związanie się naszej przestrzeni fizycznej i tej warstwie informacyjnej, co świetnie będzie też widać, czy jakiekolwiek okulary AR, czy też Vision Pro, czy to zaskoczy, czy się przyjmie, czy też nie.

Oczywiście na ekranie płaskiego smartfona też to możemy zrobić, ale jeśli połączymy różne urządzenia ubieralne z tego typu okularami, to będziemy niejako już w pełni spoleni z tymi światami, z tym światem.

Już dzisiaj mówi się o tym, że Apple jest jedyną firmą na świecie, która posiada największy silos zanonimizowanych, co prawda, ale jednak bardzo szczegółowych danych zdrowotnych, medycznych.

No bo jest monopolistą w kontekście najpopularniejszego zegarka w historii

Ludzkości, zegarka, nie smartwatcha, podkreślam.

Więc Apple już tych danych od groma dostarcza i myślę sobie, że kiedy do tego doszłyby nawet nie Apple Glasses, nawet nie te okulary, ale inna plotka, która w patentach znajduje swoje potwierdzenie, a mianowicie nowa wersja AirPodsów z kamerami.

Zespolą te dwa światy już na tyle trwale, a jeszcze pewnie do tego dokładając subskrypcje, że będzie po pierwsze bardzo trudno z nich wyjść, kiedy się już tam raz wejdzie.

No na pewno czasy są ciekawe, będą jeszcze ciekawsze i tempo tych zmian przyspiesza, więc warto wsiąść do tego pociągu, kiedy jeszcze nie jest to szybki pociąg chiński.

Może zanim wyzwanie, bardzo krótkie wprowadzenie do tego wyzwania.

Jak bardzo niektóre z tych technik są dostępne, no to mam dla Was wyzwanie.

Otóż pod adresem arrivalspace-opuslab-boczemunie pojawi się Scan3D.

Bardzo charakterystycznego miejsca w Warszawie lub w Hongkongu, jeszcze nie wiem którego, i będzie tam ukryty easter egg.

To znaczy będzie sobie trzeba troszkę pochodzić po tym terenie, tam się odpali taki awatar trzecioosobowy, i jak w grze trzecioosobowej, będzie można sobie pochodzić i pozwiedzać te przestrzeń.

I bardzo proszę zescreenować tego easter egga i w prywatnej wiadomości do mnie na LinkedIn wysłać to zdjęcie.

W opisie ten link do wyzwania Łukasza zostawiam, tak samo jak na miarę na jego LinkedIn, żeby było Wam prościej.

Łukasz, ja Ci bardzo dziękuję.

On jest tutaj moim zdaniem mega istotny, w najbliższych latach będzie jeszcze bardziej, także bardzo Ci za to dziękuję i dobrze mieć osobę, z którą zawsze można pogadać o technologii, no właśnie, gadając przede wszystkim o człowieku.

Bardzo za to dziękuję.

Dziękuję bardzo za zaproszenie i do zobaczenia za kolejne 150-200 odcinków.

A jeżeli masz jeszcze chwilę, to zostaw odpowiednią liczbę gwiazdek i recenzję w Apple Podcast oraz ocenę i komentarz na Spotify.