Mentionsy
To nie mistyfikacja. Co dalej z listą Epstein'a?
W tym odcinku Jan Białostocki rozmawia z gościem – Mateuszem Milcem z redakcji PoliticsNow. Razem przyglądają się politycznej i społecznej burzy wokół sprawy Jeffreya Epsteina: od ponadpartyjnego wystąpienia kongresmenów i ocalałych pod Kapitolem, po reakcję Donalda Trumpa, który nazwał to „demokratyczną mistyfikacją”.
Co oznacza dla amerykańskiej demokracji i opinii publicznej fakt, że wciąż nie znamy pełnej listy dokumentów i nazwisk powiązanych z Epsteinem?
Czy Kongres naprawdę się tym zajmie, czy całość zostanie zamknięta w logice wojny partyjnej?
🔍 W odcinku pytamy:
– Czy 33 tysiące opublikowanych dokumentów to przełom, czy zasłona dymna?
– Jaką rolę mogą odegrać Komisja Nadzoru Izby i petition discharge?
– Dlaczego część republikanów i demokratów zdecydowała się na wspólny głos ponad podziałami?
– Czy ofiary mogą liczyć na realną sprawiedliwość, czy znów zostaną zepchnięte na margines politycznej walki?
Szukaj w treści odcinka
Jednak zaledwie kilka chwil po wystąpieniach ocalałych, prezydent Donald Trump wygłosił własne oświadczenie, bagatelizując trochę tę restaurującą ogólnokrajową dyskusję, czy może powracającą znowu dyskusję na temat listy Jeffrey'ego Epsteina.
Co powiedział Trump?
Właśnie tak powiedział Trump w środę w gabinecie owalnym.
Jak zapatrujesz się na to ciągłe ukrywanie pełnego zestawu dokumentów dotyczących Epsteina przez administrację Trumpa?
On musi przekonać Donalda Trumpa, że on jest w stanie zdusić ten bunt powiedzmy wewnątrz republikanów.
Massey akurat ma historię sprzeciwiania się Trumpowi, a o demokratach nie muszę wspominać w takiej sytuacji, ale troszeczkę no może...
Czy może mimo wszystko zawalczą o interesy Donalda Trumpa, który sprawia wrażenie jakby nie w jego interesie było upublicznienie tak zwanej listy, jeżeli ona istnieje.
Do tego, żeby podpisać tę petycję, tych kongresmenów nawołują nie tylko wyborcy MAGA, czyli ci, którzy najbardziej wierzyli w to i w kampanii wyborczej przez te ostatnie kilka lat, że Donald Trump to zrobi, to opublikuje, ale też wyborcy demokratów, co ciekawe.
Ale ta inicjatywa jednak napotkała opór tak naprawdę, bo to są jednak ostrzeżenia z Białego Domu, to są naciski przywództwa, naciski przywództwa, na które naciska Donald Trump, tak też, więc
No właśnie, w takim razie przejdźmy do sytuacji, w której ta strona administracji Donalda Trumpa jemu sprzyjająca, może w ten sposób można powiedzieć, stara się trochę ugłaskać sytuację związaną z Epsteinem.
Zobaczymy co Trump o tym myśli, bo jeszcze nie znalazłem czy Trump mógłby w jakiś sposób tutaj wpływać na tego rodzaju komisję nadzoru.
I ta gorączka teorii spiskowej tak naprawdę podsycana przez Trumpa i przez jego sojuszników przez wiele, wiele lat tak naprawdę.
I w trakcie ostatniej kampanii wyborczej i przez te ostatnie miesiące, kiedy na przykład prawicowi influencerzy wychodzili sprzed Białego Domu chyba miesiąc po zaprzysiężeniu Trumpa z folderami, które miały być pełne akt Epsteina.
Te teorie spiskowe po prostu obróciły się przeciwko Donaldowi Trumpowi.
I one wywołały absolutny rozłam wśród zwolenników Trumpa.
Trump też to próbuje poprzez swoje własne posty na social na przykład, wyzywając się z Rosie O'Donnell, która na początku jego prezydentury wyemigrowała na przykład do Irlandii i sugerując, że powinna ona stracić amerykańskie obywatelstwo.
Donald Trump jeszcze w pierwszej kampanii wyborczej jakoś ją tak wyzywał od tego, że chyba sugerował jej w którejś z debat, w której ona oczywiście nie brała udziału, bo nie była kandydatką przecież republikańską, że nie jest wcale taka piękna jak inne kobiety, które spotyka i tak dalej, także...
Obawiam się, że w którymś momencie ilość tematów, które wskrzesza Donald Trump
Anouska Georgiou zwróciła się bezpośrednio do Donalda Trumpa apelując, by wykorzystał swój wpływ i władzę, aby pomóc ocalałym.
Hayley Robson zaprosiła Trumpa do Capitolu, by spotkał się właśnie z ofiarami i przekonywał, że to nie jest mistyfikacja.
Bo tutaj nawet pojawiają się takie pomysły, że Donald Trump ma jej oferować ułaskawienie w zamian za pewnego rodzaju zeznania.
Z tych nagranych wypowiedzi Maxwell, że ona chce się podlizać Donaldowi Trumpowi i ona przypuszczalnie ma nadzieję na to, że wyjdzie z więzienia dzięki ułaskawieniu prezydenta.
Trochę jest taka próba, żeby stłumić tę wrzawę ze strony bazy Donalda Trumpa, tej najtwardszej bazy, która była mu najbardziej wierna, która najbardziej wierzyła w teorie spiskowe.
To zaczyna się uspokajać, bo porównując tą sytuację sprzed dwóch miesięcy, bo tak to naprawdę to trwa już chyba 2-3 miesiące, to na początku była olbrzymia wściekłość na administrację Trumpa, kiedy powiedziano, że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak lista Epstein'a.
Tam był jeden chyba frywolny wpis Donalda Trumpa z okazji jego 50. urodzin.
Bo Trump zaprzecza, że jest autorem tych wpisów.
W jaki sposób Donald Trump będzie chciał sprzedać swojemu elektoratowi to, że w rzeczywistości ta lista nie istnieje.
W interesie Donalda Trumpa faktycznie jest nie mówienie o tej sytuacji, ponieważ on nienawidzi jak ludzie mówią o nim źle.
Wszyscy będą gotowi tak to zignorować tę sprawę, bo dla niektórych tych, o to, że Trumpowi udało się zrobić z partii republikańskiej dość siłę kontrkulturową, taką domem najbardziej rozczarowanych, skłonnych do teorii spiskowych wyborców, dla niektórych z nich, zwłaszcza tych przekonanych, że
To co mówił Donald Trump od lat, że władza, że trzeba wysuszyć to bagno, że władza w Ameryce tak naprawdę należy do mrocznych jakichś sił.
To znaczy, jeżeli chodzi o politykę celną, to są na minusie w tym sensie, że sąd zakwestionował cła Donalda Trumpa ostatnio.
Jeżeli chodzi o imigrację, to tutaj ciągle są takie statystyki porównywane, że jedyne co w rzeczywistości Trump osiągnął, to koniec z napływem nowych imigrantów nielegalnych, ale z deportacjami to dalej ma słabe wyniki, jak się okazuje.
No to nie jestem pewien, czy opinią publiczną tak łatwo jest przekonać, że Donald Trump ma słabe koneksje, jeżeli chodzi o szczyt po Alasce, po Waszyngtonie.
Także mam wrażenie, że jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, to Donald Trump jest w stanie się obronić.
Donald Trump obiecał, że skończy w wojnie 24 godziny.
No bo przecież pamiętamy jak startował Donald Trump w 24 roku.
To było wielkie zdjęcie, to było zdjęcie z Trumpem i Vencem podczas konwencji z podpisem Pro Peace Ticket, że nie będzie żadnych wojen, że nie będzie żadnej ingerencji, że...
A mimo to Donald Trump dalej sięga po te narzędzia i sięga po nie dość, dość łatwo.
Ostatnie odcinki
-
USA zawsze umiało przekuwać słabość w siłę. Czy...
18.04.2026 07:00
-
Czas odsunąć Trumpa od władzy? Szalony scenariu...
11.04.2026 07:00
-
Koniec obywatelstwa z urodzenia? Sąd Najwyższy ...
04.04.2026 07:00
-
Ameryka wściekła o memifikację wojny. Rozmowa z...
28.03.2026 08:00
-
Polacy w USA porzucają MAGA. Rozmowa z Sergiusz...
21.03.2026 08:00
-
Boża Ameryka i jej wojny. Chrześcijańscy nacjon...
14.03.2026 08:00
-
Irańska ruletka Trumpa. Amerykanie pytają: komu...
07.03.2026 08:00
-
Wyborcza bomba tyka. Trump uderzył orędziem w d...
28.02.2026 08:00
-
Jak się dorobić na nielegalnych? System nabija ...
21.02.2026 08:00
-
Bad Bunny nakręca Latynosów. Co traci Trump ata...
14.02.2026 08:00