Mentionsy

Bieguny Ameryki Podcast
Bieguny Ameryki Podcast
22.11.2025 08:00

Klątwa Epsteina. Czy upublicznienie dokumentów to koniec monowładzy Trumpa?

W najnowszym odcinku „Biegunów Ameryki” Eliza Sarnacka-Mahoney i Jan Białostocki biorą na warsztat temat ujawnienia akt Jeffreya Epsteina – oraz polityczną burzę, jaką ta decyzja może wywołać!

📂 Co zmienia publikacja dokumentów?

– Czy Trump zwlekał zbyt długo i teraz straci panowanie nad narracją?

– Kto najbardziej ucierpi na ujawnieniu akt – politycy, celebryci, a może instytucje państwa?

– Czy publikacja stanie się paliwem dla kolejnych dochodzeń?

🔥 Pytamy wprost:

– jakie są możliwe scenariusze po ujawnieniu akt: od politycznego trzęsienia ziemi po całkowitą banalizację sprawy;

– czy Trump może jeszcze wyjść z tego obronną ręką, czy raczej otworzył puszkę Pandory, nad którą nie ma już kontroli;

– jak na jego zwrot o 180 stopni reaguje ruch MAGA i czy w ich oczach Trump przestał być „niezłomny”.

⚖️ Rozmawiamy o tym:

– jak ujawnienie dokumentów może podważyć zaufanie do instytucji wymiaru sprawiedliwości,

– co oznacza dla opinii publicznej publikacja nazwisk powiązanych z Epsteinem,

– dlaczego ta decyzja – podjęta dopiero pod presją – może stać się największym politycznym błędem Trumpa od lat.

🌪️ To odcinek o tym, jak jedna decyzja może wywrócić i zmienić dynamikę w Partii Republikańskiej i otworzyć nowy rozdział w debacie o odpowiedzialności politycznych elit.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 73 wyników dla "Trump"

No niestety, albo raczej stety, ponieważ faktycznie Donald Trump podpisał ustawę zobowiązującą rząd do upublicznienia akt dotyczących tego przestępcy.

Jakie widzisz scenariusze dla przyszłości Donalda Trumpa?

Wiemy, że Donald Trump być może jest w tę aferę umaczany.

Donald Trump już w swojej pierwszej kampanii prezydenckiej wystartował z platformy, że będzie reprezentował tych wyborców w Ameryce, których państwo, system, a zwłaszcza Deep State zawiódł i oszukał i których nie widać i nie słychać.

Pojawiła się teoria promowana przez anonimowe kręgi Canon, która wyszła z przesłaniem, że światem rządzą globaliści, którzy są po prostu najgorszym sortem ludzi, którzy są pedofilami, którzy wykorzystują tych najbardziej bezbronnych, no właśnie przede wszystkim dzieci i że Donald Trump

Jest tą osobą i tym politykiem, który może zdemaskować ten krąg, nie wiem, nawet chyba kabalistów, co przysporzyło Trumpowi popularności i jeszcze większego poparcia.

I Donald Trump wjechał do Białego Domu właściwie na trzech głównych obietnicach.

No i Donald Trump zasiadł w Białym Domu.

A potem nagle, gdzie wyciekły do mediów informacje, że Bondi poinformowała Donalda Trumpa, iż jego nazwisko w tych dokumentach się pojawia, nagle, dosłownie kilka tygodni później, chyba ze dwa tygodnie później, pan Bondi na konferencji prasowej razem z szefem FBI, Kashem Patelem, który, tutaj też mała dygresja, człowiek absolutnie promujący teorie o tym, że, znaczy teorie, no nie wiem,

Obietnice, bardzo wspierające obietnice Donalda Trumpa o tym, że absolutnie trzeba ujawnić te dokumenty, ponieważ trzeba pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy przyczynili się do tak wielkiego zła w amerykańskim, w amerykańskiej kulturze.

Pojawiło się kilka kobiet po stronie republikańskiej, wśród nich Marjorie Taylor Greene, kongresmenka z Georgii, która wręcz wywołała w łonie MAGA wojnę domową, która jako jedyna w tych ostatnich miesiącach przeciwstawiła się Donaldowi Trumpowi w ostatnich dniach bezpośrednio poprzedzających

Głosowanie nad tym, by upublicznić dokumentację w sprawie Epsteina, co jednocześnie doprowadziło do tego, że Donald Trump wreszcie podpisał ustawę o tym, że te dokumenty mają być upublicznione.

Doszło do niewiarygodnej wymiany inwektyw pomiędzy Donaldem Trumpem, a właśnie tą kongreswomanką, ale okazało się, że dopięła swojego, że razem z nią była również kongreswomanka z Kolorado, z mojego stanu,

Bobert, która też pomimo tego, że Trump w ubiegłym tygodniu wezwał ją do siebie na dywanik, rzecz zupełnie bezprecedensowa, w dodatku był to dywanik w tzw.

Sprawa wygląda na to, że Donald Trump chciał ją zamieść pod dywan.

Czyli cały kongres właściwie zagłosował przeciwko Donaldowi Trumpowi.

No na co Donald Trump odpowiedział, gdy już było wiadomo, że to głosowanie na pewno będzie przeciwko niemu.

Donald Trump ją podpisał.

No wiadomo, kongres jest kontrolowany przez republikanów, a republikanie od początku drugiej prezydentury absolutnie schowali się nad Donaldem Trumpem.

Otóż jest to taki tragiczny i dramatyczny wymiar tej prezydentury i w ogóle sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, że Kongres absolutnie scedował władzę na Donalda Trumpa.

I myśmy zaakceptowali fakt, że Donald Trump do tego stopnia zdominował i podporządkował sobie członków własnej partii, że oni rzeczywiście nie mają pola manewru, bo jeżeli mu się sprzeciwią, no to natychmiast będą musieli się zmierzyć z jakimiś tam reperkusjami czy nawet w ogóle represjami ze strony Donalda Trumpa, więc my im nawet zaczęliśmy

Myśmy musieli stanąć murem za Donaldem Trumpem w tym czasie, gdy on sprzeciwiał się upublicznieniu, bo myśmy nie mieli żadnej innej opcji.

Wyborcy przestają popierać Donalda Trumpa na tych frontach z takich i z innych przyczyn.

No i postanowili sprzeciwić się Donaldowi Trumpowi.

Po prostu w którymś momencie środowisko wyborców Donalda Trumpa i republikańskie zaczęło rozróżniać bardzo głęboko ruch America First, który promował Trump 10 lat temu, a tym czym dzisiaj jest MAGA.

I powiedziałaś, że to było kilka tygodni po tym jednak Trump zabronił jej to upubliczniać.

Czy upublicznienie dokumentów to koniec monowładzy Trumpa?

Mamy do czynienia z tym, że w przyszłości, gdy Donalda Trumpa już może nawet nie będzie na orbicie amerykańskiej polityki, pewnie będą jednak jeszcze jacyś politycy, którzy w tym momencie brali udział w tym głosowaniu, którzy będą się ubiegali o jakieś stanowiska.

No właśnie, to ja wrócę trochę do początku naszej dyskusji także i o tym, jak wspomniałaś, że chronologia wydarzeń jest niezwykle ważna, ponieważ może wskazywać na to, kogo broni Trump lub go nie broni.

No i tutaj w takim no cóż sięgając daleko jeżeli chodzi o wydarzenia to 2008 rok i powiązania Donalda Trumpa także z partią demokratyczną.

Przypomnijmy, że był przecież związany z nowojorskimi demokratami Donald Trump także już był wtedy celebrytą telewizyjnym, popularnym, coraz bogatszym człowiekiem.

Przez cały tydzień Ameryka się śmiała, że Donald Trump uprawiał seks oralny z Billem Clintonem.

I to była jedynka, jeżeli chodzi o wyśmiewanie Trumpa.

I w końcu, może nie w końcu, ale to był moment, w którym prawica zaczęła, czy magiści wewnątrz siebie, zaczęli się także po prostu śmiać z Donalda Trumpa.

Nie tylko z JD Vance'a, pogrubiając jego twarz i dodając fioletową buzię, tylko także z Donalda Trumpa.

Czy upublicznienie dokumentów to koniec monowładzy Trumpa?

Dla mnie mimo wszystko ta sprawa to jest dowód na ugięcie się Donalda Trumpa.

W jakiś sposób on musiał złapać wspólny wiatr z większością, więc to automatycznie trochę odziera Donalda Trumpa z Donalda Trumpa i z tego, na kogo się kreował.

Pierwszy najlepszy wydawać by się mogło scenariusz dla Donalda Trumpa jest taki.

I wtrąćmy, Janku, bo myślę, że to jest dobry moment, że Donald Trump już nawet zlecił panu Bondi wszczęcie nowego śledztwa, które, bo rzekomo jednak są jakieś nowe informacje w tych dokumentach.

Także w przyszłości coś może dotknąć, albo jakieś powiązania nawet wyjątkowo dalekie mogą ją dotknąć w jakiś sposób, albo Donald Trump będzie się starał ją dotknąć.

Tutaj pojawia się, no to faktycznie to jest potężna afera, ale z drugiej strony pojawia się pytanie dlaczego Donald Trump tak długo czekał?

No i moim zdaniem, paradoksalnie, wydaje mi się, że to jest najlepszy scenariusz dla Donalda Trumpa, ponieważ Donald Trump w taki sposób mógłby zabić starą partię republikańską.

Więc partię republikańską trzeba zaorać i teraz 100% magistów i tych zwolenników Donalda Trumpa czy Majority Taylor Greene będzie na listach w przyszłości i trzeba tę partię zreformować, a Donald Trump będzie prezydentem na następną kadencję.

I w jakiś sposób to by spełniało, powiedzmy, te jego wszystkie różne marzenia o tym wielkim przywództwie, czy może nawet marzenia Steve'a Bannona, bo Donald Trump nie jest taki otwarty w wypowiadanie, w mówienie o przyszłości na 5 czy 6 lat do przodu.

Ludzie dzisiaj chcą na to koloseum i zobaczyć jak Donald Trump bije się z Jeffem Epsteinem,

W którym Donald Trump otrzymuje trampolinę, dzięki której może kompletnie zmienić partię republikańską.

Ja się zgodzę, Janku, z tym co mówisz, bo to jest rzeczywiście wydaje się najlepszy scenariusz, chociaż z drugiej strony dodam, że to co powiedziałeś będzie bardzo nudne i czego nikt nie chce, czyli to, że nagle to dochodzenie będzie się przedłużało, może się wydarzyć dlatego, że no ja już wspomniałam, że Donald Trump

Ale zgadzam się z tym, co mówi, że to jest bardzo nudna opcja i to raczej tylko jeszcze bardziej rozgniewałoby elektorat Donalda Trumpa, niż w jakikolwiek sposób załatwiło sprawę.

Bo ten scenariusz, o którym ty powiedziałeś, że MAGA wychodzi z twarzą, czyli Donald Trump i ta nowa prawica wychodzi z twarzą, pogrążyli kogoś tam, kogo chcieli pogrążyć, czy tam kogo trzeba było pogrążyć, czyli poleciały głowy.

I oczywiście tutaj gdzieś tam strzałeczki mogą wskazywać ku Donaldowi Trumpowi,

No i tam między innymi mnóstwo rozmaitych przeciekawych rzeczy i to o czym wszyscy mówią, że gdzieś tam w jednym e-mailu Epstein napisał, że jedyny pies, który jeszcze nie zaszczekał to jest Donald Trump.

Gdzieś tam indziej powiedział, ja mam tyle materiałów, że mógłbym go kompletnie pogrążyć, odnosząc się do Donalda Trumpa.

I teraz, nawet jeżeli Donald Trump gdzieś tam pogrążyłby demokratów, wiemy, że republikanów nie pogrąży, bo już gdzieś tam rzekomo padły nakazy tego, by właśnie redagować te dokumenty, listy i tak dalej, wymazywać nazwiska republikanów, teraz będziemy atakować tylko demokratów, to pojawia się inne pytanie.

Bo oczywiście Donald Trump utrzymuje, że on jest niewinny.

I w porządku, nie mamy dowodów na to, że jest winny i być może w tych wszystkich dokumentach, listach, nawet jeżeli istnieją, nie będzie żadnych dowodów na to, że Donald Trump popełnił jakiekolwiek przestępstwo, które kwalifikowałoby go do tego, by wytoczyć mu proces kryminalny, oskarżyć i tak dalej.

Kogo znał Donald Trump?

No i Donald Trump, można było odnieść wrażenie, też w jakiś sposób miał taki bardzo protekcjonalny stosunek w ostatnich miesiącach do tych dokumentów, bo może tam znajdują się nazwiska jego politycznych sponsorów.

A wiemy, że biznes dla Donalda Trumpa znaczy wszystko.

I w związku z tym, nawet jeżeli Donald Trump wyłgałby się z tego wszystkiego, udałoby mu się zespinować tą całą aferę, gdzieś tam poleciałyby czyjeś głowy, ja nie jestem przekonana, że Amerykanie mimo wszystko by odpuścili.

Partnerka Jeffa Epsteina dalej mam wrażenie ma jakiś wpływ na tę sprawę i jest trzymana przez Donalda Trumpa może w jakimś stopniu jako ostatnie koło ratunkowe.

To też jest podejrzane pod tym względem, że oni po prostu ciągle czekają na rozwój sytuacji i myślą, co ona ma powiedzieć, żeby ewentualnie dostała łaskawienia od Donalda Trumpa, które on jej obieca.

Czyli wygląda na to, że w rezultacie Trump jest i tak i tak trochę w bardzo słabym położeniu, bo gdy sprzedziwiał się ujawnieniu dokumentów, był oskarżany o blokowanie prawdy.

Nawet jeżeli Trumpowi uda się gdzieś tam tę sprawę rozwiązać, jeżeli wśród Amerykanów dalej będzie panował niedosyt, a wydaje mi się, że ta sprawa jest na tyle szyta grubymi nićmi, że ten niedosyt pozostanie, to będą przecieki.

Faktycznie jest całe grono ekspertów, które twierdzi, że to jest początek końca Trumpa.

Ponieważ Donald Trump nagle zachoruje.

Oczywiście Donald Trump nie znajduje się w jakiejś wyjątkowo top formie zdrowotnej, więc to jest jak najbardziej realny scenariusz bez względu na to jak potoczą się sprawa ze skandalem w związku z Epsteinem.

Donald Trump uważa, że jest w najlepszej formie na świecie.

No, że to będzie dla Trumpa jakiś exit i że to będzie jakieś zachowanie twarzy, tak?

A jeszcze ciekawa rzecz, a republikanie z Indiany powiedzieli też Trumpowi w twarz nie.

Są taką sferą wpływów Trumpa, tak?

A wygląda na to, że lojalność wobec Trumpa wydaje się być wyjątkowo niekorzystna.

Tym bardziej, że teraz to głosowanie wysyła sygnał, że Trump nie potrafi chronić swoich.