Mentionsy

Bieguny Ameryki Podcast
Bieguny Ameryki Podcast
25.05.2025 07:00

Defensywa amerykańskiego sądownictwa

W nowym odcinku podcastu „Bieguny Ameryki” Eliza Sarnacka-Mahoney i Jan Białostocki rozmawiają o jednym z najbardziej kontrowersyjnych posunięć prezydenta Donalda Trumpa: sięgnięciu po prawo z XVIII wieku, by deportować bez procesu setki migrantów.

⚖️ Co to właściwie jest Alien Enemies Act i dlaczego prezydent uznał, że może go użyć w czasie pokoju?

🚨 Czy mamy do czynienia z realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa USA, czy z próbą obejścia podstawowych praw konstytucyjnych, jak habeas corpus i due process?

👨‍⚖️ Czy prezydent może ignorować sądy, powołując się na „inwazję”, i kto ma prawo decydować, co nią jest?

👉 Czy Donald Trump testuje granice demokracji – a może już je przekroczył?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Trump"

No więc właśnie, czy Stany w dzisiejszym wydaniu, czyli w erze prezydentury Trumpa 2.0,

Bo ja będąc ostatnio w Polsce, ostatnie dwa tygodnie spędziłam w Polsce na rozmowach z wieloma osobami i odnoszę wrażenie, że chociaż oczywiście płynie do nas w mediach ten przekaz, że no dużo się w Ameryce dzieje, Donald Trump usiłuje skumulować władzę w swoich rękach, ale nie do końca jest jasne w jaki sposób nawet to wszystko co on robi z jednej strony stanowi ten kryzys konstytucyjny, który

Państwo wiedzą, że Donald Trump wykonał wiele rozmaitych, dość kontrowersyjnych, a właściwie nawet bardzo kontrowersyjnych ruchów w związku z tym, w jaki sposób chce wypełniać swoje wyborcze obietnice, czyli z jednej strony deportacji bardzo dużej ilości nielegalnych imigrantów, a z drugiej strony również ograniczenia imigracji

Z dwoma bardzo znaczącymi orzeczeniami Sądu Najwyższego, a oczywiście poczynania Donalda Trumpa, o czym też mówiliśmy, są kontestowane w sądach też w bardzo już nawet zmasowany sposób, bo zdaje się, że nie wiem, że już mamy ponad 150

Zezwolił Donaldowi Trumpowi na to, by jego administracja odebrała tak zwany tymczasowy status, tymczasowy status protekcjonalny, nie wiem czy ochronny.

I Sąd Najwyższy sprzeciwił się postawie administracji Trumpa, która usiłowała, przepraszam, Sąd Najwyższy zezwolił na to, by właśnie ten status ochronny został odebrany.

A z drugiej strony też w ostatnim czasie jednak zakazał administracji Trumpa używania tak zwanego Aliens Enemies Act, czyli tego starego prawa wynanego jeszcze pod koniec XVIII wieku, na mocy którego prezydent czy w ogóle rząd amerykański

Chociażby tym dwóm orzeczeniom, ale przyglądając się szerzej, zwłaszcza kwestii używania przez administrację Donalda Trumpa stanu wyjątkowego do tego, co on robi w sprawie imigrantów, można się właśnie zastanawiać, czy władza, czy uprawnienia, przywileje, które sobie w związku z tym władza wykonawcza za skarbi nada,

Jeżeli możemy coś w dzisiejszej sytuacji politycznej zawdzięczać Trumpowi,

Trump uważa, że może zawiesić to prawo do kontroli sądowej celem szybszej deportacji kogoś zatrzymanego bez koniecznej zgody kongresu, przy czym w prawie amerykańskim przyjęte jest już, powiedzmy to przekonanie, mimo że konstytucja konkretnie nie określa, że kongres musi to zrobić, to w amerykańskim prawie istnieje przekonanie, że kongres musi zatwierdzić

Dlaczego Donald Trump w ogóle chce zjąć to prawo habeus corpus, czyli prawo powiedzmy związane z takim prawowitym procesem do obrony własnej.

Więc administracja Trumpa stara się trochę, no powiedzmy...

Aktualnie chyba administracja Trumpa stwierdziła, że 12 godzin to jest wystarczająco długo, żeby dać czas.

Otóż Steven Miller jest to zastępca szefa Kancelarii Białego Domu, postać niebywale ważna w administracji Donalda Trumpa.

Donald Trump zgodzi się z orzeczeniem sądu o tyle w tej sprawie, czy Donald Trump jako prezydent może przyznać sobie prawo tego, by znieść ten habeus corpus na mocy wyjątkowej sytuacji, kryzysu i tak dalej, co uważa, że się dzieje, że Trump będzie się stosował do orzeczeń sądu, o ile są one

Więc no cóż, no to można zupełnie łatwo zinterpretować jako postulat, iż Donald Trump nie zgodzi się z wykonaniem nakazu sądowego, jeżeli uważa, że to się nie zgadza z jego polityką.

Wiemy skądinąd i mamy na to mnóstwo dowodów, że Donald Trump walczy z polityczną opozycją w sposób dużo bardziej agresywny niż normalnie to się dzieje na arenie politycznej, gdzie wiadomo polityczni rywale walczą ze sobą na rozmaite sposoby.

Donald Trump obiecywał rewanżyzm, obiecywał w bardzo wielu wymiarach.

Jeżeli Donald Trump przyznaje sobie prawo do tego, by zawieszać konstytucyjne prawo, bo prawo HB jest korpus, to jest prawo konstytucyjne, a tutaj wrzućmy ciekawostkę historyczną, że to jest po raz pierwszy w historii ludzkiej cywilizacji ta idea tego, że każdy ma prawo do tego,

Donald Trump na mocy prawa sprzed setek lat

Albo do Salwadoru, do ulubionego miejsca amerykańskich więźniów, Donalda Trumpa, tak?

A z drugiej strony też bardzo ciekawy fakt, który ciągle sugerują demokraci, że Donald Trump, jeżeli

To w takim razie Donald Trump, co w momencie jakby na przykład wskazał, że w ramach walki z Deep State'em wszyscy sędziowie federalni poniżej magicznej dziewiątki

Kompletnie nie rozumiem tego, jak Donald Trump mógłby chcieć doprowadzić do tego rodzaju rozłamów partii republikańskiej, do tego rodzaju międzystanowego rozłamu, do tego rodzaju rozłamu na wszystkich możliwych szczeblach władzy i kompletnej paniki i spalenia się całego państwa jednocześnie naraz.

Gdyby teraz Donald Trump nagle hurtem zaczął się naprawdę przeciwstawiać, stawiać

Bo Donald Trump sprzedaje wszystko jako sytuacja wyjątkowa.

I tu przypomnę, że Donald Trump, rozmawiając z prezydentem Bukele, z którym się spotkał,

Bo Donald Trump zasłonił się argumentem, że Stany Zjednoczone nie mogą wpływać na decyzje innego państwa, to by była decyzja.

Którzy generalnie, wciąż jednak wiele na to wskazuje, że skłonni są stawać po stronie Donalda Trumpa.

Wiemy, że w ostatnich tygodniach toczyła się batalia w kongresie o przegłosowanie ustawy budżetowej, którą Donald Trump nazwał One Big Beautiful Bill, bo on chce tam zawrzeć wszystko, wiedząc, że

Na razie nie widzimy żadnych ruchów w kierunku tego, by zlikwidować wybory, chociaż jak wiemy Donald Trump podczas swojej kampanii wyborczej w pewnym momencie gdzieś tam obiecał swoim wyborcom, że jeżeli na niego zagłosują, to już nie będą musieli głosować nigdy indziej.

Wracając do spraw, do momentów, w których Donald Trump nie zastosował się do orzeczenia sądu, chociażby właśnie w kwestii tego, by sprowadzić Abrego Garcia z powrotem do Stanów Zjednoczonych.

To w ogóle może zmienić relacje między administracją Donalda Trumpa a sądami.

Będzie to znaczyło, że Donald Trump, jeżeli nie zastosuje się do jakiegoś wyroku sądu, jeżeli już sąd zareaguje, że zostało naruszone prawo, administracja złamała prawo, no i teraz musi ponieść konsekwencje, albo się zastosuje do tego, czyli wykona ten nakaz, albo będą konsekwencje,

Nie wykonywania poleceń sądu przez administrację Trumpa.

Nie wiem, poddaństwo kongresu, że tak można powiedzieć, przed Donaldem Trumpem jakoś nie widzimy po stronie republikańskiej, czyli tej stronie, która rzeczywiście w tym momencie ma władzę ustawodawczą w swoich rękach, jakiejś wielkiej kontestacji polityki Trumpa.

Donald Trump nigdy się z tym nie ukrywał, że on kocha dynastię.

Jemu absolutnie marzy się, by Ameryką zaczęła rządzić dynastia Trumpów.

I tutaj amerykańska konstytucja absolutnie nie zabraniałaby Donaldowi Trumpowi na przykład tego, by do następnych wyborów prezydenckich namaścił kogokolwiek.

Kolejny bardzo interesujący wątek, jeżeli chodzi o to, czy Trump mógłby zostać wiceprezydentem w kolejnej kadencji i poniekąd w trakcie kadencji zmusić swojego prezydenta do tego, żeby ustąpił, żeby on został prezydentem.

Na tym etapie, jak wygląda faktycznie władza Trumpa, to obawiam się, że te szanse na te najczarniejsze scenariusze są nikłe.

Jakby Trump daje przyzwolenie na prowadzenie polityki narodowej, izolacjonistycznej.

Obawiam się, że jeżeli w momencie, jak mamy jedyną alternatywę, żeby doceniać kogoś sprawczego, a Trump jest bardzo sprawczy w tym, co robi i nie boi się przede wszystkim konsekwencji, tylko stara się dowodzić swoje obietnice wyborcze.

Będzie zależało właśnie od tego, na ile Donald Trump dalej nie będzie się kompletnie przejmował nawet konstytucją.