Mentionsy
Przemoc rówieśnicza w polskich szkołach
Z najnowszego raportu Uniwersytetu SWPS, Fundacji UNIQA i zespołu RESQL wynika, że niemal w każdej klasie szkoły ponadpodstawowej znajduje się uczeń lub uczennica doświadczający przemocy rówieśniczej. Na czym ona polega? Jak się przed nią bronić? Czy młodzi zwracają się po pomoc do dorosłych?
Sponsorzy odcinka (1)
"RESQL to aplikacja, która może pomóc dzieciom i młodzieży w trudnych sytuacjach."
Szukaj w treści odcinka
Razem z nami bardzo solidna ekipa z Akademickiego LO przy Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, pedagog Joanna Ćwiąkała.
Pani profesor Małgorzata Wójcik, psycholożka z Uniwersytetu SWPS.
Halo, halo, dobry wieczór pani profesor.
Jak patrzymy na nasze badania, ale też badania z innych krajów, to widzimy, że zwłaszcza w tym późnej adolescencji, czyli w szkołach średnich, znacznie więcej i znacznie poważniejszy jest bullying relacyjny, czyli ten, który trudno nauczycielom zauważyć, nie jest taki na pierwszy rzut oka widoczny,
Takie plotkowanie o kimś, wykluczanie, wypychanie z grupy rówieśniczej.
Natomiast to, co nazywam zatrważającym, to sytuacje, w których dziecko czy też młodzież, młoda osoba mówi, byłem u pedagoga, u psychologa, u dyrektora nawet, u rodziców.
Iona Ćwiąkała, pedagog z Akademickiego LO przy Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
I bardzo się cieszę, bo nieustannie razem z nami na łączach profesor Małgorzata Wójcik, psycholożka z Uniwersytetu SWPS w Katowicach.
I to tak łatwo się rozmywa, bo można powiedzieć, że ktoś inny zaczął, że ja tego dopowiedziałem, że o co całe to halo, że tak naprawdę to jest dowcip, nie znasz się na żartach, ale umówmy się, żart jest śmieszny wtedy, kiedy śmieszy adresata, a nie nadawcę.
No i może jeszcze powiem o tym, że jak pracujemy z młodzieżą, to często widzimy, że w ogóle nie wiedzą, że przemocy relacyjne i takich konkretnych rzeczy jak na przykład poniżanie lub takie właśnie dziubanie, szpileczki, wykluczenie, nierozmawianie, celowe ignorowanie, na przykład cała klasa umawia się, że ignorujemy kogoś i nie odzywamy się, nie nawiązujemy kontaktu wzrokowego.
No mogę iść do pedagoga, mogę iść do psychologa, mogę iść do kogoś, no ale
Pozdrawiamy serdecznie pani profesor Małgorzata Wójcik, psycholożka z Uniwersytetu SWPS w Katowicach.
Barbara Kaczurkiewicz, Jan Grabarczyk to uczniowie, uczniowie akademickiego LO przy Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
No a to wszystko zaczyna później eskalować i może naprawdę prowadzić do tragedii.
Miałem to szczęście, że u mnie to nigdy nie wyeskalowało w coś większego, natomiast bardzo często się tak dzieje.
Już tutaj wiadomo, pewne skróty myślowe stosuję.
Myślę, że bardzo często przyczyną, tutaj mówiliśmy, że dla nauczycieli to jest takie oczywiste, oni mają być tym wzorem i tak dalej, ale ta przemoc jednak rodzi się poprzez modelowanie.
Nie powiem, że atakowała, ale były słabo, bardzo tak niemiłe do jednej osoby w klasie i po prostu razem z parą moimi znajomymi udaliśmy się do naszej psycholog i stwierdziliśmy, że to trzeba miała być trochę jakby tak poważniej niż tak słowami między uczniami, dlatego że po prostu to już no stało się takie intensywne.
Także stwierdziliśmy, że nasza psycholożka powinna chyba przyśpiewać sobie z nimi, bo to nic nie da.
Psycholożka nasza pomawiała sobie z nimi, tłumaczyła im sytuację.
Wydaje mi się, że tym bardziej w takich bardzo dużych szkołach, gdzie każdy siebie w pewnym sensie zna, kojarzy, to po prostu plotki tego typu rozsypują się jak przetargawa w sierze bułeczki.
I to jest tak częste, że po prostu uczniowie się boją, powiedz nauczyciele, kiedy wychowawczy, inne psycholożki, bo się boją jakby tego, że to będzie powiedziane na forum klasy.
Czyli wygłubiając się, mówiąc kolokwialnie, rozrubę na lekcji i tak dalej, więc tak to wszystko wyglądało.
No i ja tak oczywiście pod wpływem jakiejś energii, której wtedy miałem nieprawdopodobną ilość, no to na całym klasy się pani pytam, proszę pani, dlaczego fryzjer tak panią skrzywdził?
Ja jestem po drugiej stronie, mamy określone procedury i to jest oczywiste.
Jakoś też dla mnie to nie było oczywiste, ta osoba może mieć wszystko przy sobie, no więc myślenie tunelowe, szybki strzał, podeszłam do dziewczyny, mówię Zosia, tyle lat się nie widziałam i rzuciłam się na jakąś obcą kobitę, która była cała...
Trochę jak w samolocie, nie?
Bo z pustego i Salomon nie naleje, ale nadal będzie Salomonem.
Joanna Ćwiąkała, która jest pedagogiem w Akademickim LO przy Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Nie ma też jednej konkretnej recepty na to, żeby z tą przemocą sobie poradzić, a właściwie nie ma jednego sposobu reagowania może bardziej, bo jeśli chodzi o te sposoby, jak z przemocą walczyć, no to pewnie moglibyśmy trochę nimi pożonglować.
Patrzę na Asię Dźwiękałę, jeszcze raz przypomnę, pedagoga w akademickim LO przy Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, dlatego, że ty zdecydowałeś się na to, żeby swoją szkołę do tego programu zgłosić.
A jak tłumaczyłaś nauczycielom o co chodzi, to co powiedziałaś?
Nie trzeba iść do pokoju psychologa lub pedagoga, nie trzeba mówić na forum klasy o swoim problemie przy chłopczyni, tylko można wejść do domu, na korytarz, w łazience, gdziekolwiek, gdzie potrzeba.
Joanna Ćwiąkała, pedagog w akademickim LO przy polsko-japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Ostatnie odcinki
-
Jak łączyć świat wojskowych misji, medycyny ko...
02.07.2025 16:54
-
Czy lato odbiera rozum? Jak zachowujemy się nad...
26.06.2025 14:09
-
Czy Z-etki nie uprawiają seksu?
25.06.2025 12:53
-
Jak mieszkają młodzi Polacy?
25.06.2025 12:48
-
Czy łatwo być w Polsce uchodźcą?
20.06.2025 21:09
-
Czy chłopaki już płaczą? - o zdrowiu psychiczny...
18.06.2025 18:11
-
Czy jesteśmy „dzieciofobami”?
18.06.2025 10:38
-
Interpłciowość w sporcie
13.06.2025 14:00
-
Życie seksualne Polek
13.06.2025 13:01
-
Szkoła życia czy wyzysk? Jaka jest prawda o pra...
12.06.2025 11:48