Mentionsy

Bez Tabu
Bez Tabu
31.05.2025 09:18

Co kręci Generację Z?

Pokolenie Z nie pije alkoholu, ich przedstawiciele źle się czują w tłocznych miejscach i podczas wieloosobowych spotkań. Nie chodzą na koncerty. Co spowodowało ich niechęć? Czy to świadomość zdrowotna – popularność „clean living”, sportu, terapii, medytacji? Jakie jeszcze alternatywy wolą? Jak spędzają czas? Goście: - Kamila Pólkowska - social media managerka, realizowala badania o tym, jak media społecznościowe wpływają na styl życia pokolenia Z - Łukasz Krzysztoń - psycholog, specjalista psychoterapii uzależnień w Poradni Terapii dla Osób Uzależnionych i Współuzależnionych - Wiktoria Trzebiatowska i Eliza Kosmala, studentki dziennikarstwa UW, Zetki - Ola Przerwa-Karśnicka, @przerwa-weekendowa 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "UW"

Nie jestem zwolenniczką tego trendu, tak czysto personalnie, ponieważ uważam, że jest szkodliwy, tak jak każdy taki trend, który jest w jakiś sposób skrajny, bo perfekcyjne i zdrowe stryżdzia też jest w jakiś sposób toksyczne w momencie, kiedy wychodzimy poza takie zdrowe ramy i próbujemy wyjść poza nasze własne możliwości.

A też jestem ciekawa, czy na przykład zauważasz, że jakiś rodzaj wydarzeń był na przykład swego czasu rok temu, dwa lata temu dosyć popularny, a dzisiaj okazuje się, że zupełnie nie, że to był jakiś niewypał.

Opcja, tylko restauratorzy, w szczególności w dużych miastach, muszą brać pod uwagę to, że jeżeli chcą zrobić miejsce, które będzie dostosowane do młodych, powiedziałabym, i obecne w mediach społecznościowych, to musi przy okazji spełniać jakieś normy estetyczne lub w inny sposób ciekawie się wybijać.

No to to jest dla mnie po prostu, dla mnie abnormalne, mimo że ja ogólnie bardzo mało imprezuję, to tak ciągle uważam gdzieś w środku, że ten koncept imprez to jest zawsze wieczór i potem się odsypia do południa i tak jak mówię, niekoniecznie chodzi o używki, ale że jednak to męczy człowieka i to musi być ciemno.

Znaczy się w różne sposoby, ale po prostu, że jednak idzie się z takim nastawieniem, że to nie będzie taki jakiś tam chill i w ogóle, bo personalnie uważam, że jak ja chcę chill i jak moi znajomi chcą chill, to sobie siedzimy w domu i pijemy herbatkę albo idziemy sobie na kawę do jakiejś kawiarni w centrum, cokolwiek.

Łukasza, ja zastanawiam się nad tym, bo w zasadzie to z jednej strony każdy z nas na imprezie był, wie w ogóle o co chodzi, ale jakbyśmy próbowali to rozłożyć na czynniki pierwsze, to w zasadzie uważasz, że większość osób idzie faktycznie po to, żeby, jest to jakaś forma odreagowania na przykład ciężkiego weekendu, czy jest to taka chęć przebodźcowania się maksymalnego, tego zmęczenia intencyjnego, jak to jest?

Ja w ogóle jestem zachwycony, jak słyszę z perspektywy fotela terapeutycznego, słucham o innego typu imprezach i zawsze uważałem też tak, że profilaktyka jest tańsza od leczenia i naprawdę dobrze mi się słucha tego, jak mówicie, jak imprezujecie teraz.

Ja też uważam, że młodzi ludzie w obecnych czasach potrzebują właśnie bardziej komfortu, potrzebują ludzi wokół siebie, potrzebują jakiegoś community, bo jednak wszyscy teraz wyjechaliśmy daleko od domu.

W sensie, nawet jak właśnie chodzę na te swoje rejwy i tak dalej, to bardzo w ogóle uwielbiam tę imprezę, dlatego że tam jest bardzo mało telefonów.

To też jakby to może na to warto zwrócić uwagę, że coś się pozamieniało.

Też jeżeli chodzi o te zwyczaje w większych, mniejszych miejscowościach, jeżeli chodzi o imprezowanie, też w zasadzie chwilę przed rozpoczęciem naszej audycji rozmawiałam z redakcyjną koleżanką, która zwróciła mi uwagę na to, że ona z kolei ma takie doświadczenie też na podstawie rozmowy z psychologami, którzy jej powiedzieli, że w zasadzie tego zjawiska, że ludzie rezygnują z alkoholu, oni nie widzą.

Ale ja personalnie uważam, że wyszłam naprawdę w dorosłość, jak byłam w stanie np.

Ja uważam, że wyprowadzenie się to nie jest dorosłość.

Ja dorosłej zauważyłam, kiedy dostałam swoją minimalną wypłatę i miałam takie dobra, poradzę sobie, jest git.

Ale wiecie co, też warto zwrócić uwagę na to, że ceny takich wydarzeń bardzo mocno podrożały i zastanawiam się, czy to też może być pewnego rodzaju argumentem w waszej opinii, który sprawia, że jednak nie te wyjścia na miasto do klubów,

Ja myślę, że się tutaj zgodzę właśnie z tym, że nie chodzi tutaj właśnie o to, żeby było właśnie głośno czy dużo i tak dalej, tylko no ja personalnie nie wiem, czy to w sumie dobrze się tym chwalić, ale trochę romantyzuje tą rzeczywistość, ale uważam, że gdybym nie romantyzowała, to bym trochę oszalała.

Ale ja czasami odczuwam taką samoprzyjemność na przykład z wyjścia z chłopakiem współlokatorem i psem na spacer.

Ja ogólnie uważam, że nie to tak bardzo durnie zabrzmi, ale pieniądze szczęścia nie dają.

A to jest uważność na tą chwilę tu i teraz.

Sam w sobie nasuwa się wniosek, że faktycznie jest to wypadkową trendów społecznościowych i tego, w jaki sposób one wpływają na te stele życia osób z pokolenia Z. I bardzo fajnie, że wpływają też w taki pozytywny sposób, a nie tylko w ten negatywny, bo faktycznie media społecznościowe wiążą się też z uzależnieniami, ale okazuje się też, że media społecznościowe mogą pokazać nam całkiem inny kierunek.

Oczywiście tych zachowań, tych stylów życia, największy odsetek, największy ten wpływ można było zauważyć w obszarze zachowań konsumenckich, czyli tego jak social media wpływają na to, co kupujemy, w jakiej ilości, ale myślę, że nie jest to w żaden sposób zaskakujące, że jest to jeden ze świetnych kanałów sprzedażowych.

To jest właśnie dla mnie ekstremum i to uważam, że to jest już w pewnym sensie niebezpieczne.

Dokładnie dlatego powiedziałem o tej uważności, o chwilach uważności, że to już koniec psychoterapii praktycznie, ponieważ właśnie na początku, jeżeli ktoś do mnie przychodzi jako do terapeuty, to z objawami depresyjnymi, lękowymi,

Kamila Pólkowska, social media menadżerka, Łukasz Krzysztoń, psycholog, specjalista psychoterapii uzależnień, Wiktoria Trzebiatowska i Ania Kosmala, studentki dziennikarstwa UW.

Myślę, że dużo osób starszych nie bierze pod uwagę, że kiedy oni byli dorośli, kiedy zaczynali swoją dorosłość albo byli chwilę przed tym zaczęciem dorosłości, świeżo po osiemnastym roku życia, to mimo iż w ich oczach dużo się działo, to nie działo się jakkolwiek tak dużo, jak dzieje się teraz dla nas.