Mentionsy

Bęc Radio
Bęc Radio
03.03.2026 21:32

Bęc Radio: Afrofuturyzm prowadzi w równiejszą przyszłość —> Frelik

Afrofuturyzm to szeroki ruch estetyczny i filozoficzny, który łączy kulturę afrykańską, kulturę afro-diaspory z technologią, historią i przyszłością, tworzy radykalny projekt sprawiedliwszego świata. Termin ukuty w latach 90. odnosi się do opowieści, które wykorzystują science-fiction i spekulatywną fikcję, by krytykować przeszłe i współczesne niesprawiedliwości, a jednocześnie oferować alternatywne wizje przyszłości — pełne innowacji i różnorodnie praktykowanego wyzwolenia. Afrofuturyzm nie tylko kwestionuje stereotypy, ale też stawia pytania o to, jakie światy mogą być naprawdę równe i inkluzywne, gdy wyobraźnia stanie się narzędziem oporu. Dlaczego dziś warto zainteresować się afrofuturyzmem? Czemu warto czytać tę literaturę? O tym rozmawialiśmy z Pawłem Frelikiem, kulturoznawcą i literaturoznawcą, profesorem w Ośrodku Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego w czasie minifestiwalu afrofuturystycznego, który odbył się w końcu stycznia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Rozmawiała: Bogna Świątkowska, www.nn6t.pl Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana jest beneficjentką programu własnego Instytutu Książki „Certyfikat dla małych księgarni” 2025-2026 Ilustracja: Raenisha28, źródło: commons.wikimedia.org

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Futuryzm"

Można myśleć o afrofuturyzmie jako poligonie doświadczalnym, gdzie staramy sobie wyobrazić przyszłości, w których bardzo równo partycypujemy.

W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, dzięki współpracy kilku podmiotów, między innymi OSY, ale także Wydawnictwa WAB i samego Muzeum, miał miejsce kilkudniowy festiwal Afrofuturyzmu.

Futuryzm to hasło, które spajało wszystkie elementy tego programu.

Czym właściwie jest afrofuturyzm i dlaczego dziś powinniśmy o tym rozmawiać?

To jest pytanie z cyklu tak zwanych niebezpiecznych, bo pytanie o definicji akademika i badacza to jest zawsze bardzo grząski grunt, ale gdybym rzeczywiście tak słownikowo czy encyklopedycznie miał opowiedzieć czym jest afrofuturyzm, on jest kilkoma rzeczami ze sobą powiązanymi, czyli jest to na pewno estetyka, jest to na pewno nurt filozoficzny, jest to też duża paczka produkcji kulturowej i tutaj mam na myśli właśnie oczywiście powieści, ale również filmy, seriale i inne

Afrofuturyzm jest tymi trzema rzeczami, ale owinięty jest wokół tego, co anonsuje swoją nazwą, czyli z jednej strony wizji przyszłości, to jest ten element futuryzmu, natomiast sam przedrostek afro sugeruje na jakie, czyje, a może czasami gdzie, te wizje przyszłości widzimy i gdzie się patrzymy.

Afrofuturyzm ma o tyle sens, że przez bardzo długi czas, przez dekady, większość XX wieku science fiction, czy też fantastyka naukowa była z całego szeregu względów bardzo biała.

I więc afrofuturyzm w pewnym sensie jest taką próbą wielopoziomową, czy też wielonurtową, o której mówiłem, aby przywrócić znaczenie, ale też uczestnictwo osób niebiałych, w tym przypadku oczywiście osób czarnych, w wizjach przyszłości.

A to wszystko było wzmocnione w latach 60-tych i tu szczególnie chyba musimy podkreślić rozłączność dwóch kontynentów, jeżeli rozmawiamy o afrofuturyzmie.

Futuryzm rozumianego jako na przykład programy kosmiczne, jest ten słynny program z 64 roku z Zambii, który był takim obiektem kpin, ponieważ był czymś w rodzaju przepisania programów kosmicznego,

A z drugiej strony mamy afrofuturyzm, który rozwija się na terenie Stanów Zjednoczonych i którego korzenie bardzo mocno tkwią także w ruchach emancypacyjnych, w ruchu praw człowieka.

Pewną ironią jest tutaj fakt, że sama nazwa afrofuturyzm po raz pierwszy została użyta

Afrofuturyzm to niekoniecznie muszą być wyłącznie i tylko czarne przyszłości, czyli takie można by powiedzieć segregacyjne, chociaż istnieje cały szereg takich tekstów.

Natomiast w miarę jak ta estetyka, jak ten gatunek, jak ta konwencja się rozwijały, oczywiście tak jak wiele takich zjawisk, afrofuturyzm zaczął się dzielić na cały szereg nurtów, które niekoniecznie nawet były ze sobą kompatybilne, bo na pewno dużym napięciem jest wewnątrz tego, co kolektywnie nazywamy afrofuturyzmem, to o czym wspomniałaś, czyli wizje afrykańskie, wywodzące się w taki czy inny sposób z Afryki,

Oczywiście podejrzewam, że przeciętni mieszkańcy Zambii specjalnie nie spędzają dużo czasu myśląc, że naszym pobratymcom w USA jest lepiej, ale wydaje mi się, że jest bardzo ważne, aby zdawać sobie sprawę z tego, że afrofuturyzm czy te czarne przyszłości

Skoro już mamy zarysowane tło, przejdźmy do pytania o to, po co my właściwie dzisiaj mamy się zajmować tym afrofuturyzmem.

Do tego gatunku staje się coraz łatwiejszy, ale to pytanie o to, po co dzisiaj się interesować afrofuturyzmem, jest pytaniem o te możliwości czy narzędzia, które ten gatunek daje, a mianowicie wyobrażania sobie innych przeszłości.

Dlaczego powinniśmy, ale też dlaczego się rzeczywiście w przeciągu ostatnich przynajmniej 10 czy 15 lat o wiele więcej mówi o afrofuturyzmie i jest on obecny w obiegu kulturowym?

Więc w tej perspektywie można mówić o afrofuturyzmie jako jeszcze jednej formie czarnej kultury, obok rapu i hip-hopu, czy takiej zupełnej mainstreamizacji soul'u, czy też może jakichś troszeczkę mniej mainstreamowych form, jak na przykład graffiti, które miało bardzo silne czarne korzenie.

Więc to jest jak gdyby wytłumaczenie tej estetycznej obecności w ogóle w mainstreamie i tej uwagi, jaką afrofuturyzm otrzymuje poza tak, badaczami fantastyki, czy jakimiś takimi elitami kulturalno-akademickimi.

I w tym kontekście afrofuturyzm jest takim miejscem, nie jest jedynym miejscem oczywiście mówienia o rasie czy o byciu czarnym w społeczeństwach zachodnich czy globalnej północy, ale afrofuturyzm jest miejscem, gdzie możemy sobie wyobrazić jakieś tam dystopijne wizje i owszem takie wizje w ramach szeroko pojętej fantastyki też występują, zazwyczaj są afiliowane z ekstremalnie prawicowymi środowiskami, ale

Natomiast w ramach tej fantastyki postępowej czy progresywnej można myśleć o afrofuturyzmie jako takim poligonie doświadczalnym.

Natomiast Octavia Balder w ramach literatury afrofuturystycznej często bywa nazywana tak matką afrofuturyzmu.

Natomiast nie da się tego powiedzieć o absolutnie każdym autorze czy każdej autorce, do których można by przylepić etykietkę afrofuturyzmu.

I podczas naszej rozmowy w MSN-ie wspominałem o drugiej centralnej postaci afrofuturyzmu, bo jeżeli Octavia Butler była matką, no to ojcem na pewno był Samuel Delaney.

Tutaj zawsze, nawet jeżeli są to opowieści o przyszłości, no to afrofuturyzm zawsze pracuje jednak w cieniu tej bolesnej, traumatycznej, katastrofalnej przeszłości i w taki czy inny sposób ją przepracowuje, chociaż nie jest absolutnie narracyjnym niewolnikiem tej historii przede wszystkim afroamerykanów.

Jeżeli chodzi o obszar neologizmów i tych takich literackich narzędzi wyopcowania, ja nie wiem, czy dałoby się powiedzieć, że jest wersja tego biała i wersja czarna, a gdzieś jeszcze obok są inne niebiałe wersje, bo nie wspomniałem o tym, ale że afrofuturyzm jest jednym z bardzo wielu takich właśnie nie globalno-północnych futuryzmów, ale to jest trochę inna rozmowa.

Ale wprowadzanie do tych wizji przyszłości jednocześnie elementów kultury, również tych lingwistycznych, które wiążą się z przeszłością albo z dziedzictwem, jest pewnie czymś, co jakoś tam łączy cały szereg pisarek i pisarzy afrofuturystycznych i jest jakimś wyzwaniem, ale to się też wiąże z kolejną cechą afrofuturyzmu,

Może być bardzo produktywne i tutaj chyba ten afrofuturyzm też nam się bardzo przyda.