Mentionsy

BanterBanter
BanterBanter
11.08.2025 09:23

BanterBanter vol.150 - UFO w Emilcinie (feat. Krzysztof Kasparek)

Pan Krzysztof kontynuuje z nami temat UFO w Emilcinie i to kontynuuje HARDO.Linki:Łąka na skraju wszechświata: https://youtu.be/0z2sOaqJcYgOdwiedziny: https://youtu.be/Xq-5YyTJFnUKanał o UFO (pozdrawiamy!): https://youtu.be/1m5wv_RmLxMDaj piątaka: https://patronite.pl/bartoszzalewskinieoficjalnySklep z rzeczu: szyjemykolorem.pl/sklep/banterbanterClick here to win: http://banterbanter.spaceZdjęcia: https://www.instagram.com/banterbanterpodcastZalew na żywo: https://www.facebook.com/bartosz.zalewski.nieoficjalnyhttps://www.kupbilecik.pl/baza/2441/Bartosz+Zalewski+-+Stand-UpProwadzący: Bartosz Zalewski / K.Muzyka: Crey Music ([email protected] |instagram.com/dziwne_dzwieki)Utwór: https://tinyurl.com/creymusicTematyka: Sprawy bieżące i niecierpiące zwłokiFormat: Gadamy i czynimy sobie Ziemię poddaną, obrażamy ludzi.Adnotacja: "nie bądź kutas, a jak byłeś to przeproś" ¯\_(ツ)_/¯Okładka: Pan Robert oczywiście

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Blania"

Tutaj podaje, tak jak Zbigniew Blania, czyli tam będzie autor, jeden z głównych ufologów w ogóle tamtego okresu w Polsce.

To, co się tam dzieje dalej, to trafia tam Zbigniew Blania w czerwcu, czyli mamy miesiąc później.

Spora szansa, że też pan Blania nie odczytał twórczości pana Lema tak, jak powinien, bo to nie jest o UFO ludkach czytany, ale to tylko czas.

Blania jest w ogóle osobą, też warto się nad nim pochylić, bo to jest bardzo interesująca osoba.

Na przykład Zbigniew Blania, jako jedno ze swoich hobby na studiach, to oni grali w jakąś taką absurdalną grę, która polega tam na popisywaniu się znajomością chyba wrazów bliskoznacznych, coś takiego.

I równie prawdopodobnie... Zbigniew Blania zna się z tym panem na w... Tak, z Witoldem Wawrzonkiem.

Jest, ale nie główne, bo potem jeszcze będzie grubiej, bo z nie do końca wiadomych względów Blania chociaż udowodnił, znaczy zamaskował to, że to jest zdjęcie, że to zdjęcie nie jest, że nie przedstawia rzeczywiście UFO, tylko że tam po prostu była jakaś ingerencja, znaczy, że to jest jakiś tam na tamte czasy nawet niezły, ale jednak fotomontaż.

Blania pisze do Wawrzonka, tam opisuje, że zaprasza go na nagranie programu, żeby właśnie pogadać o UFO i że będzie tam, że Wawrzonek będzie tam mógł się swoją wiedzą podzielić, bo według Blani jest rozległa.

Blania pyta go w swoim liście, czy zgodziłby się, żeby na swoim przykładzie, w sensie na przykładzie Wawrzonka, pokazać jak działa technika hipnozy.

Bo Wawrzonek, on jakby wie, że Blania ma na niego papiery, że on ściemniał z UFO.

A Blania tego nie ogłosił wszelkim wobec, tylko mówi, że słuchaj, może przyjdziesz i pogadasz w takim razie ze mną w programie o UFO.

Kurde, tutaj byłbym ostrożny, bo tak, ja nie za bardzo mam skille, żeby przytoczyć dokładnie jaka to była metoda, ale Blania słynął z tego, że przynajmniej jak na tamte czasy on miał jakąś wiedzę na temat tego, jak wyglądają takie prymitywne mistyfikacje.

Co okazuje się właśnie w wyniku śledztwa przeprowadzonego przez Rudłutowskiego, to Wawrzonek pojechał tam, wziął udział w tym programie i mimo tego, że nie wyrażał zgody, to z jakiegoś względu się zgodził i Blania zaprosił zresztą do tego programu znanego wówczas hipnoterapeutę i hipnotyzera, który poddał Wawrzonka hipnozie na wizji.

To właśnie podobnym rodzajem intelektu dysponował Blania.

To po opublikowaniu już tej książki, wdowa, bo to jeszcze dzieje się po śmierci Wawrzonka, on umiera w ogóle niedługo przed Zbigniewem Blaniem, tam Blania chyba pół roku po nim.

Tak, Zbigniew Blania.

Zbigniew Blania.

Dobra, czyli pan Blania już w takim wypadku prawdopodobnie ze względu na zmianę swojego nastawienia do całej sytuacji.

Co organizuje wtedy Blania?

jest to Blania u cyganów.

Blania telegrafuje do swojego przyjaciela, który jest psychologiem, żeby było śmieszniej.

To, co się tam jeszcze dzieje w międzyczasie, to Blania wzywa swojego kolegę psychologa z Łodzi.

Blania przeprowadza jak na tamte czasy i jak na ufologię naprawdę

I powoli, żeby też tak zmierzać w kierunku, bym rzekł, jak to... Pojawiają się potem dwa jeszcze ważne incydenty, które Zbigniew Blania opisuje w swoich książkach, że one uczyniły z Emilcina twierdzenie do zdobycia.

Też informują milicję, poinformowana jest prasa, Zbigniew Blania przyjeżdża i mówi, że to jest mistyfikacja.

Mianowicie, Blania razem z psychologiem, którym tam przesłuchują Jana Wolskiego i Adasia Popiołka, podają fałszywe, wpuszczają do obiegu specjalnie dwie fałszywe informacje.

Jasne, czyli tutaj może też, żeby przyspieszyć prawdopodobnie... Tak, Blania jedzie tam, rozmawia z dziećmi, dzieci mówią, że były te symbole i Blania mówi, że to jest... Tam jest zestawione z tym, że nauczyciele mówią, że dzieci nie kłamały, rozmawialiśmy z nimi.

Blania przyjeżdża, mówię, eee, wszystko kłamstwo.

Zbigniew Blania odwiedza tego człowieka, potwierdza wszystko, co mówili Jan Wolski, Adaś Popiołek i sprawa wyjaśniona, pora na CS-a.

Blania publikuje jedną książkę na ten temat.

Zbigniew Blania wcale nie był pierwszym człowiekiem, który przeprowadził wywiad z Janem Wolskim, ani nie nagrał go jako pierwszy.

Pisze kilka naprawdę dziwnych listów do Zbigniewa Blani, gdzie nie wprost sugeruje mu, że posiada materiały, które mogłyby obalić to, co mówił Jan Wolski i to, co na ten temat twierdzi Zbigniew Blania.

Blania ma wiedzieć się na tym temacie jeszcze przez jakiś czas,

Ale to też szybko, Zbigniew Blania szybko demaskuje, że to jest po prostu kolejna nieudolna próba Witolda Wawrzonka z łościągnięcia na siebie uwagi.

Widać, że jest osobą wykształconą, która zda się na... On się mieni inteligentem, jeśli chodzi o ten etos, jeśli chodzi o reżim badawczy i co więcej, Blania pod koniec swojego życia przestaje pisać o UFO, a zaczyna pisać o demaskowaniu różnego rodzaju mistyfikacji naukowych i nie tylko.

Więc pod koniec życia Blania właśnie mówi, że wszystko inne to jest mistyfikacja, ale Emilcin dalej jest przekonany.

Jeżeli ktoś chciałby zachować rzeczywisty rygor naukowy i zadał sobie pytania, a co jeśli Zbigniew Blania był w takiej sytuacji, że

Zbigniew Blania.

Janowi Wolskiemu to samo, co zrobił mu Blania w programie Sonda.

Bo jeżeli teraz to, co zrobił Rudłutowski, to rzeczywiście nie wziął za pewnik tego, że jak ten Blania powiedział, że wszyscy lekarze powiedzieli, że Wolski jest idealnym świadkiem.

Rodzice też są, jest tam Blania, jest tam psycholożka, jest tam Adaś Popiołek i wszyscy, poza Adasiem Popiołkiem, sterują tym przesłuchaniem w taki sposób, żeby Adaś powiedział dokładnie to, co powinno zostać powiedziane.

Blania pisze, że to jest wystarczające i z całą pewnością stwierdzono, że nie ma żadnych urazów neurologicznych.

W sensie, nawet jeśli te zgłoszenia były, bo na przykład Blania opisuje coś takiego, że wielokrotnie do niego pisano, także przed Emilcinem, tylko że ci ludzie z bardzo wielu względów zależy im na anonimowości, bo na przykład boją się, bo to na przykład prominentni obywatele, którym nie przystoi się interesować takimi rzeczami.

Blania publikuje artykuł, w którym mówi, że to się zdarza i być może to chodzi hologram Jana Wolskiego.

Piszę do dziennikarki z gazety, która opublikowała Aniu za tej śmierci, gdzie pisze taki paszkwil na Zbigniewa Blanie, gdzie chce pokazać, że to przecież po pierwsze to jest ściema, co zostało tutaj opublikowane, bo Jan Wolski żyje, a tutaj Blania się zbłaźni, pisząc o jakichś tam chuje-muje hologramach, a tu nic takiego nie ma.

A jakby w tej historii jest tak dużo innych nieścisłości, dowodów na to, że ten Wawrzonek mataczył, że on próbował, że Blania potem sam się zaczął, jakby nie odżegnał się od tego oficjalnie, ale po prostu zaczął taktownie milczeć na ten temat.

Niestety Blania nie żyje, więc nie weźwie już swojego... Ale co to zdolność?

Więc stąd właśnie bierze się to, że tam Blania opisując historię Jana Wolskiego mówi, że to na pewno nie jest ściemnione, bo są tam, on to mówi, takie coś jak niezmienniki ufologiczne, czyli to, co według niego spójne jest z innymi historiami ludzi, którzy legitnie widzieli UFO.

Gdzie tam Blania, on też tak dość lekcewarąco się wypowiadał o Wawrzonku.