Mentionsy

Artykuł 148 - Podcast Kryminalny
Artykuł 148 - Podcast Kryminalny
05.06.2026 18:58

⭕ #51 Polowanie na potwora. Koszmar w Valley City

Kiedy 13 września 2006 roku, kilka minut po godzinie , Toni i Danielle jadą po swoją przyjaciółkę, nie mają pojęcia, że za drzwiami mieszkania numer 9 czeka koszmar, który już za chwilę na zawsze odmieni ich życie. Gdy detektywi rozpoczynają pościg za bestią odpowiedzialną za śmierć dwudziestoletniej Mindy Morgenstern, wszystko wydaje się prowadzić donikąd. Podejrzanych jest zbyt wielu, a odpowiedź może znajdować się znacznie bliżej, niż ktokolwiek chciałby uwierzyć…


Artykuł 148 – Podcast kryminalny🎙 Autor podcastu (research, scenariusz, tekst, głos): Adriana Gołębiowska🛠 Produkcja: Filip Łyszczek


Materiały źródłowe na:► ⁠⁠https://artykul148.pl⁠⁠


DOŁĄCZ DO MNIE NA 👇🏻👇🏻👇🏻:► ⁠⁠ fb: / artykul148⁠⁠   ► ⁠⁠ insta: / artykul148⁠⁠  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 159 wyników dla "Mindy"

Hi, this is Mindy.

Mindy, no odbierz!

Mindy natomiast była rozsądna, odpowiedzialna.

Toni wiedziała, że jeśli James usłyszy, że spędza wieczór z Mindy, przestanie ją kontrolować, więc skłamała, że są razem.

Odpisał na jej wiadomość, że w takim razie chce porozmawiać z Mindy, a one zrozumiały, że muszą jak najszybciej do niej pojechać.

Czas się kurczy, a bez Mindy obok jej kłamstwo nie przetrwa nawet kilku minut.

Może namówią Mindy, żeby wyszła z nimi do baru.

Mindy, no odbierz do cholery.

Kuka kilka razy, po czym dzwoni na telefon Mindy, nasłuchując jakiegokolwiek sygnału w środku.

Nagle dociera do niej, że to Mindy.

Daniel pyta mężczyznę, którego wrzask doprowadził wprost pod drzwi Mindy, a ten zgadza się bez wahania.

Pochyla się nad ciałem Mindy, próbując wyczuć jej puls, ale już po chwili spogląda w stronę korytarza i wydusza z siebie.

O mój Boże, to Mindy Morgenstern?

Mindy, urodzona 29 kwietnia 1984 roku w Kolumbii, trafiła do Dakoty Północnej dzięki Larremu i Eunice Morgenstern.

Zanim w ich domu pojawiła się Mindy, mieli już troje dzieci.

Tą siostrą była właśnie Mindy.

April i Mindy wyróżniały się w szkolnej społeczności.

Larry nauczył nawet najmłodszą z córek prowadzić traktor, a niedługo później można było zobaczyć, jak Mindy samodzielnie przenosi belesiana.

Mindy od najmłodszych lat miała silny charakter.

Praca na farmie sprawiła, że Mindy była silna, wysportowana i twarda.

Mąż jej starszej siostry Rebeki, Jason, został pastorem, a Mindy była z nim i z całą rodziną bardzo związana.

Kiedy Eunice zostawiła córkę pod akademikiem i ruszyła samochodem w drogę powrotną, zobaczyła w lusterku jak Mindy biegnie za autem.

Nie minęło wiele czasu, a Mindy sama zaczęła czuć się w tej rzeczywistości pewnie.

Z pierwszą z nich Mindy pracowała razem w rodzinnej restauracji Toni, Robi's.

Mindy była kelnerką, Toni pomagała w kuchni.

Dla kogoś tak aktywnego jak Mindy była to druzgocąca wiadomość.

Z chwilą rozpoczęcia ostatniego roku studiów Mindy została zakwalifikowana do eksperymentalnego programu leczenia stwardnienia rozsianego z użyciem silnego leku chemioterapeutycznego.

Dla tak towarzyskiej osoby była to trudna decyzja, ale Mindy wiedziała, że robi to z myślą o przyszłości – swojej i innych pacjentów.

Mindy wynajęła więc niewielkie mieszkanie niedaleko uczelni pod adresem 515 8th Street, mieszkanie numer 9.

Rozgląda się uważnie i po chwili dostrzega pustą butelkę, częściowo ukrytą między prawym ramieniem Mindy, a bokiem jej ciała.

Torebka Mindy nadal wisi na jej prawym ramieniu, a oba paski są ciasno owinięte wokół przedramienia, jakby w pewnym momencie ktoś szarpał za nią albo próbował ją wyrwać.

Podążając za tym śladem, funkcjonariusze docierają do kosza na pranie stojącego przy drzwiach do sypialni Mindy, a tam do kolejnej sterty ubrań.

Ślady na miejscu zdarzenia sugerują, że ktoś zaatakował Mindy w chwili, gdy wracała z pralni w budynku niosąc pełen kosz.

Mindy stawiała opór, walczyła, aż w pewnym momencie ruszyła w stronę drzwi frontowych.

Dla sierżanta Swensona widok Mindy w takim stanie jest szczególnie wstrząsający.

Szybko ustala, że ktoś polał głowę i ciało Mindy środkiem Pine Sol.

Mieszkają niżej niż Mindy, więc Swenson pyta ich, czy zauważyli, by tego dnia wydarzyło się coś nietypowego, ale oni zaprzeczają i na prośbę funkcjonariusza opowiadają o tym, jak wyglądał ich dzień.

Tego samego, który chwilę wcześniej wszedł do mieszkania Mindy razem z Daniel.

Podczas rozmów Swensona z mieszkańcami funkcjonariusze przekazują wiadomości o śmierci Mindy do posterunku policji w New Salem.

Przykro mi, Rebeko, ale Mindy nie żyje.

Zastępca nie ma wielu szczegółów, wie tylko, że śmierć Mindy nastąpiła w podejrzanych okolicznościach, co dla wszystkich brzmi zupełnie nierealnie.

Mindy nie żyje.

Podnosi sweter, który Mindy zostawiła tam podczas ostatniej wizyty.

W czasie, gdy rodzina Mindy dopiero dowiaduje się o tragedii, w jej mieszkaniu praca trwa bez przerwy.

Mieszkanie Mindy jest niewielkie, ale bardzo schludne.

Na ścianach, drzwiach, lustrach – wszystkie napisane ręką Mindy.

Ja, Mindy, jestem dzieckiem Bożym, należę do Pana dziś, jutro i na zawsze.

Budują profil ofiary, a oni chcą wiedzieć, kim była Mindy, jak wyglądało jej życie, z kim się spotykała i jakie wartości były dla niej ważne.

Owinięty na szyi Mindy pasek oznacza, że sprawca musiał być bardzo blisko niej.

Mindy mogła znać swojego napastnika albo przynajmniej czuła się na tyle bezpiecznie, by wpuścić go do środka.

Pod paznokciami lewej ręki Mindy znajduje się czerwonawa tkanka, mogąca być fragmentem skóry, a między zaciśniętymi palcami tych nic odkrywają także włosy, co wyraźnie wskazuje na to, że Mindy walczyła.

Po wielu godzinach pracy ciało Mindy w końcu trafia do zakładu medycyny sądowej, gdzie przeprowadzana jest sekcja zwłok.

Kolejnym etapem pracy śledczych staje się teraz odtworzenie ostatnich godzin życia Mindy.

Śledczy zaczynają od przesłuchania rodziców Mindy.

Mindy to zrozumiała, a teraz Eunice nie potrafi przestać myśleć o tej decyzji.

Rodzice przypominają sobie także ostatnie spotkanie z Mindy na farmie.

Mindy miała iść na sesję zdjęciową.

Ale Mindy dzwoniła wcześniej w tej sprawie do swojej siostry April, prosząc o radę, co powinna na siebie założyć.

Wyjawia też, że na jej prośbę Mindy prześwietliła agencję, z którą miała zawiązać współpracę i nic nie wzbudziło jej niepokoju.

Mindy go nie lubiła.

Między nimi często dochodziło do napięć, a Mindy martwiła się o Toni, wiedząc, że James zażywa narkotyki.

On z kolei dobrze wiedział, że Mindy nie darzy go sympatią, mimo to tolerował jej obecność, bo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że przy niej Toni jest bezpieczna.

Śledczy zaczynają się zastanawiać, czy mógł mieć coś wspólnego ze śmiercią 22-letniej Mindy.

W tej perspektywie nie wykluczają, że mógł pojechać do mieszkania Mindy, by sprawdzić czy rzeczywiście była z nimi, a jeśli tak, sytuacja mogła wymknąć się spod kontroli.

Tego dnia Mindy była umówiona na spotkanie z przyjaciółką Jennifer Peters.

O 12.46 zadzwoniła do Mindy, ale połączenie od razu zostało przekierowane na pocztę głosową.

Inna koleżanka, Lacey Andem, widziała Mindy nieco wcześniej w bibliotece, około 11.30.

Śledczy czym prędzej sprawdzają zapisy w systemie uczelni i potwierdzają, że Mindy faktycznie wylogowała się z komputera bibliotecznego o 12.23.

Inni znajomi zeznają, że próbowali dodzwonić się do Mindy przez całe popołudnie, ale nie odbierała, co było dla niej zupełnie nietypowe.

Stanowy biegły sądowy dr George Mizell ustala, że przyczyną śmierci Mindy były rany cięte na szyi oraz uduszenie.

Do czasu uzyskania wyników śledczy kontynuują przesłuchania, a co najmniej tuzin agentów BCI rozmawia z rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami i wszystkimi osobami, które znały Mindy.

Mindy zadzwoniła do niej wtedy w środku dnia płacząc i upierając się, że ktoś próbował ją porwać.

Mindy wyjaśniła, że stała przed swoim mieszkaniem, kiedy podjechał do niej niebieski samochód.

Po chwili wysiadł z auta i zaczął biec w stronę Mindy.

I Mindy rzeczywiście poinformowała o tym funkcjonariuszy.

Z policyjnego raportu wynika, że według opisu Mindy intruz miał około 60 lat, był przysadzistym, białym mężczyzną, mierzył około 178 cm wzrostu i prowadził niebieski samochód przypominający Forda Taurusa.

Wśród przesłuchiwanych znaleźli się także współpracownicy Mindy z restauracji, w której dorabiała jako kelnerka.

Śledczy dopisują go do listy osób, z którymi muszą porozmawiać, a równolegle policja zaczyna zbierać próbki DNA od wszystkich mieszkańców budynku, w którym zabito Mindy.

W końcu to on pojawił się w mieszkaniu Mindy jako jeden z pierwszych.

Relacjonuje, że przeprowadził się do Valley City zaledwie kilka miesięcy wcześniej, a po tym jak śledczy pytają, czy znał Mindy, odpowiada, że tylko z widzenia.

Następnym w kolejce, by odpowiedzieć na niewygodne pytania detektywów jest chłopak Toni, James Robinson, o którym śledczy wiedzą już, że Mindy nie darzyła go sympatią.

James odpowiada, że znał Mindy, bo pracowała w rodzinnej restauracji jego dziewczyny, gdzie czasem i on przychodził.

A ponieważ Toni i Mindy spędzały ze sobą dużo czasu, siłą rzeczy również i on spotykał się z nią regularnie.

Człowieka, o którym pracownicy restauracji Mindy mówili, że bywał tam często i że jego obecność budziła w nich wyraźny niepokój.

Zapytany o restaurację, w której pracowała Mindy, mężczyzna zaprzecza, by kiedykolwiek tam był lub by ktokolwiek z pracowników zgłaszał na niego jakiekolwiek skargi, a nawet upiera się, że nie wie, kim jest Mindy.

Wspominali, że nie tylko pojawiał się w restauracji regularnie, ale często prosił o to, by usadzić go przy stoliku obsługiwanym właśnie przez Mindy.

Mimo iż lista potencjalnych podejrzanych wcale się nie skraca, śledczy postanawiają porozmawiać jeszcze z jedną osobą, z chłopakiem Mindy, Jordanem Reinhamem, bo doświadczenie nauczyło ich, że w wielu sprawach o zabójstwo to właśnie partnerzy okazują się najbliżej praw do śmierci ofiary.

Jordan pochodził z dobrze znanej w okolicy rodziny rolniczej, od ponad roku był w związku z Mindy i w oczach wielu osób uchodził za spokojnego, poukładanego chłopaka.

Dopiero przyjaciółki Mindy wspomniały podczas swoich zeznań coś, co obudziło czujność detektywów.

Zdarzało się, że kiedy Mindy przyjeżdżała odwiedzić rodzinę na farmie, pojawiał się tam niespodziewanie, wyraźnie niezadowolony, że spędza czas bez niego i próbował czym prędzej zabrać ją stamtąd.

Jedna z przyjaciółek pamięta nawet sytuację, w której Mindy musiała powiedzieć mu wprost, by zostawił ją w spokoju.

Przybyłego na komisariat wyraźnie przestraszonego dwudziestokilkulatka detektywi proszą, by wrócił do wydarzeń z wieczoru poprzedzającego dzień, w którym Mindy została zamordowana.

Po seansie Mindy wróciła do swojego mieszkania, a on do domu.

Pod koniec rozmowy Jordan wyznaje, że kochał Mindy, choć te słowa nie mają dla śledczych większego znaczenia.

Podczas szczegółowej analizy telefonu Mindy śledczyna trafiają na coś, co błyskawicznie przykuwa ich uwagę.

Dzwoniący szlocha wyznaje, że tęskni za Mindy, że ją kocha, że nie potrafi bez niej żyć.

Należy on do mężczyzny o nazwisku Kuznia, które natychmiast budził detektywów skojarzenia, bo podczas wcześniejszych rozmów rodzina i przyjaciele Mindy wspominali o jednym z jej byłych partnerów.

Jak zeznała jej matka, był on pierwszą wielką miłością Mindy.

Ale to nie on zostawiał te dziwne wiadomości po śmierci Mindy.

Z bilingów jasno wynika, że on i Mindy utrzymywali ze sobą codzienny kontakt telefoniczny.

Na samym początku podkreśla, że jego związek z Mindy był definitywnie zakończony i wyznaje coś, co zaskakuje przesłuchujących go detektywów, którzy do tej pory o ich relacji słyszeli od bliskich dziewczyny wyłącznie w superlatywach.

Przeprowadził się wówczas około godzinę drogi od Valley City, a Mindy, jak twierdzi, zaczęła wpadać w paranoję.

Po rozstaniu nie utrzymywali już kontaktu, ale około 7 miesięcy temu Mindy niespodziewanie pojawiła się w jego mieszkaniu.

Kyle opowiada dalej, że jego ojciec bardzo często dzwonił do Mindy.

Dodaje też, że wiedział, iż Mindy często dowiadywała się od jego taty różnych rzeczy na jego temat.

Rodney potrafił dzwonić do Mindy kilka razy dziennie, a nawet ją odwiedzać.

Na koniec rozmowy detektywi pytają jeszcze Kyle'a, gdzie był w dniu morderstwa Mindy, a chłopak odpowiada, że przez cały dzień przebywał poza miastem.

Ci natomiast, zanim zdecydują się wezwać na rozmowę Rodneya Kuznię, chcą najpierw dowiedzieć się jak najwięcej o jego relacji z 22-letnią Mindy od jej przyjaciółek.

Mindy traktowała Rodneya raczej jak starszego opiekuna, niemal zastępczego ojca, a utrzymywanie z nim kontaktu było w dużej mierze sposobem na to, by mieć jakąś nić prowadzącą do Kyle'a, z którym przez długi czas nie potrafiła się emocjonalnie rozstać.

Śledczy pytają tego pięćdziesięciolatka o charakter jego relacji z Mindy.

Przekonują, że próbują to zrozumieć, ale wciąż coś w tej historii im nie pasuje, a Rodney odpowiada im spokojnie, że żeby to pojąć, trzeba było po prostu znać Mindy.

Mindy bardzo przypominała mu jego własną żonę z czasów młodości.

Upiera się też, że Kyle w pewnym sensie rozumiał jego relacje z Mindy.

Rodney ujawnia podczas przesłuchania, że Mindy zaczęła się w pewnym momencie zastanawiać, czy nie powinni zakończyć tych rozmów, ale jak twierdzi, nie potrafił z tego zrezygnować.

Według niego Mindy początkowo nie chciała przyjąć koperty, lecz on nalegał, żartując, że jeśli jej nie weźmie, wyda te pieniądze w barze na alkohol.

Często spotykał się z Mindy w jej domu, dawał jej pieniądze, a do tego zostawiał po jej śmierci dziwne emocjonalne wiadomości głosowe.

We wtorek, 19 września, dokładnie o 14, w New Salem, rodzinnym mieście Mindy, odbywa się jej pogrzeb.

Salę gimnastyczną miejscowej szkoły średniej, w której Mindy niedawno biegała po parkiecie w koszulce z numerem 24 podczas meczu w koszykówki.

Pojawiają się przyjaciele, sąsiedzi, nauczyciele, dawni koledzy z drużyny, mieszkańcy miasteczka, a także ludzie, którzy usłyszeli o Mindy już po jej śmierci.

Prosty, lecz przejmujący symbol sportu, który Mindy kochała i który był ważną częścią jej życia.

Wmieszani w tłum dyskretnie obserwują twarze i pilnują bezpieczeństwa rodziny, bo wciąż nie wiedzą, kto odebrał życie Mindy.

Ojciec Mindy nie próbuje nawet skrywać swoich emocji.

Mamy pewność, że DNA spod paznokci Mindy nie należy do niej.

Nie wiemy, kim jest ten człowiek, ale DNA wskazuje jednoznacznie, że osoba, która zabiła Mindy Morgenstern, jest też sprawcą brutalnego gwałtu w rejonie Fargo.

Ojciec Kyle'a, mężczyzna z przyczepy kempingowej, sąsiad, który tamtego wieczoru sprawdzał puls Mindy, wszyscy zostają wykluczeni.

Ich kolegi, mieszkającego w tym samym budynku co Mindy, funkcjonariusza więziennego.

Chce dokładnie wiedzieć, co Mo Gibbs powiedział mu w dniu odkrycia ciała Mindy.

Opisuje, że 34-letni funkcjonariusz więzienny rzeczywiście mieszka w tym budynku co Mindy razem ze swoją żoną Chrissy.

DNA znalezione pod paznokciami Mindy Morgenstern należy do Moe Gibbsa.

Znałeś Mindy?

Detektywi nie dają po sobie poznać, ale właśnie o tej porze, według ich ustaleń, Mindy została zaatakowana.

Gdy detektywi dociekają, kiedy ostatni raz widział Mindy, odpowiada, że mniej więcej tydzień przed jej śmiercią.

Podczas testu odpowiada na serię pytań, między innymi czy zranił Mindy i czy spowodował jej śmierć.

– A co jeśli powiem ci, że twoje DNA znaleziono na ciele Mindy?

Znaleźliśmy twoje DNA pod paznokciami Mindy.

Mimo że dalsza rozmowa przestaje mieć znaczenie, bo właśnie w tym momencie Mo Morris Gibbs zostaje aresztowany za morderstwo Mindy Morgenstern.

Z dziennikarskiego śledztwa wynika, że być może właśnie wtedy po raz pierwszy spotkał Mindy Morgenstern, która studiowała w Valley City i była bardzo aktywna w życiu uczelni.

Pracę rozpoczął 17 maja 2006 roku, zaledwie cztery miesiące przed śmiercią Mindy.

Dziennikarze dowiadują się także, że zaledwie 9 dni po jego aresztowaniu za morderstwo Mindy, Moe oświadczył się Amy, mimo że formalnie nadal był mężem Chrissy.

Jedna z więźniarek z hrabstwa Barnes zeznała, że rankiem 13 września, w dniu zabójstwa Mindy, obudziła się, gdy Mo molestował ją podczas snu.

26 października 2006 roku Mo Gibbs nie przyznaje się do zarzutu morderstwa Mindy Morgenstern, jednak tego samego dnia prokuratura stawia mu sześć odrębnych zarzutów poważnych przestępstw seksualnych o różnym charakterze i stopniu.

Zanim rusza proces, matka Mindy, która desperacko chce usłyszeć choć jedno słowo skruchy, pisze list do Mo.

Dla rodziny Mindy te słowa nie przynoszą ulgi.

Obrona przekonuje przysięgłych, że śledczy zbyt szybko wskazali Gipsa jako odpowiedzialnego za śmierć Mindy i że wszystko zaczęło się od wydarzeń w Fargo, gdzie pojawiło się jego DNA, a policja, jak twierdzą, postanowiła powiązać go także z tym zabójstwem.

Reszta należała do samej Mindy.

Jeśli to on popełnił zbrodnię, czy to nie oznaczałoby, że musiałby zabrać dziecko ze sobą do mieszkania Mindy?

Według prokuratury to właśnie w tym czasie Mo wykorzystał moment, gdy Mindy wracała do swojego mieszkania i znajdowała się sama na klatce schodowej.

Mindy stawiała gwałtowny opór i zaciekle walczyła.

Jak tylko Mindy przestała się ruszać, polał jej ciało środkiem czyszczącym, licząc, że zniszczy ślady walki i materiał dowodowy.

Mindy natomiast już nigdy nie odpowiedziała na żadną wiadomość.

Ci niestety nie poznają całej historii mogipsa, bo sąd ogranicza zakres dowodów wyłącznie do tego, co bezpośrednio dotyczy miejsca zbrodni i wydarzeń z dnia śmierci Mindy.

Twierdzą, że zbyt mało uwagi poświęcono DNA znalezionemu pod paznokciami Mindy.

Prokuratura nie chce powtórzyć błędu, dlatego też powołuje więcej świadków i ekspertów, a przede wszystkim specjalistów od analizy DNA, którzy mają jasno wyjaśnić przysięgłym, że ilość materiału genetycznego zabezpieczonego pod paznokciami Mindy nie jest śladowa i nie mogła pojawić się tam przypadkowo, ani w wyniku przeniesienia z klamki drzwi, czy podczas pomocy przy wniesieniu kosza z praniem.

Tym razem werdykt jest jednogłośny i Mogips zostaje uznany za winnego morderstwa Mindy Morgenstern.

Tak, jak twierdzi, Mindy wybaczyłaby jemu.

Dziś jest mężatką i ma dzieci, a kiedy dorosną, opowie im swoją historię i historię Mindy, żeby wiedziały jak się chronić.

Ostatecznie to właśnie opór Mindy tamtego dnia pomógł rozwiązać jej własne morderstwo i powiązać Mogibsa z innymi przestępstwami przeciwko kobietom.

Mindy była osobą, która nigdy nie godziła się z niesprawiedliwością i zawsze wierzyła, że nawet trudne doświadczenia mogą mieć sens, jeśli dzięki nim ktoś inny będzie bezpieczniejszy.

A potem mówi coś, co najlepiej oddaje, kim była Mindy.