Mentionsy

Amici Sportivi
Amici Sportivi
26.02.2026 07:54

☕ HEROICZNA ATALANTA! JUVENTUS O WŁOS OD CUDU

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Co za emocje w Lidze Mistrzów! Inter odpada z Bodo, Juventus walczy w osłabieniu i jest o włos od cudu, ale również odpada, ale heroiczna Atalanta rozbija Borussię i zagra w 1/8 finału! Zapraszam. Marcin Nowomiejski

Sponsorzy odcinka (1)

Lega Serie A post-roll

"Ten artykuł sponsorują, jak widzicie po prawej stronie, liczby 10 i 9."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Juve"

Juventus choć po heroicznej walce odpada z Ligi Mistrzów, odpada również Inter, trwa wciąż i walczy choć samotnie Atalanta.

Dzisiaj rozmawiamy o Lidze Mistrzów, o meczach Interu, Juventusu i Atalanty.

Ten rozdział nagrywam jeszcze przed meczami Atalanty i Juventusu, w związku z tym moja wiedza w tym momencie ogranicza się do tego, że zdaję sobie sprawę, że jedna z trzech ekip już z gry odpadła.

Juventus, skupiam się więc na Interze i zaczynamy od okładki.

Oczywiście, gdybym chciał splunąć w tym momencie ironią i sarkazmem, powiedziałbym, co zresztą napisałem na X, że Inter potrzebował dwóch meczów, żeby wyszarpać wynik, który Juventus osiągnął już w jednym spotkaniu, czyli 2-5, no bo takim rezultatem zakończył się dwu mecz Nerazzurri z Bodo, podczas gdy już w pierwszym meczu Juventusu z Galatasaray widzieliśmy na tablicy wyników właśnie taki rezultat.

Zacznijmy od dzisiejszej okładki Gazety dello Sport, a na niej hasła Dea d'Italia, Juve da applausi, bogini Włoch i brawa dla Juve.

Od meczu Juventusu, mimo iż był rozgrywany później jako drugi w kolejności, zaczyna się ta seria tekstów.

Juve cosi no, pisze Gadzetta.

Juve tylko nie tak.

Juventus zdobywa bramkę, zostaje na boisku w dziesiątkę.

Zamaskowany człowiek, upragniona przez Juventus dziewiątka, zadaje cios, po którym pada jeszcze jeden i mecz kończy się wynikiem 3-2.

Zwycięstwem Juventusu, ale rezultatem w postaci odpadnięcia turyńczyków z Ligi Mistrzów.

Juventus chyba lepiej potrafi grać w dziesiątkę niż w jedenastkę.

Powinien być ten mecz moim zdaniem meczem założycielskim Juventusu w tym sensie, że tak się powinno grać, tak się powinno walczyć.

W ostatnim akapicie zresztą Garlando pisze i to jest ten akapit, że mecze Atalanty i Juventusu powinny podnieść nieco morale we Włoszech z uwagi na to, że oba kluby pokazały jakie Calcio wygrywa i może wygrywać w Europie i że to dobra lekcja dla wszystkich zespołów Współwyspu Apenińskiego na przyszłość.

7,5 dla pierwszego, siódemka dla drugiego, zespołowo Juventus na 7,5, Galata na szóstkę.

Ja pozwolę sobie już teraz nie zgodzić się z oceną il migliore w obozie Juventusu, bo dla mnie był to absolutnie Manuel Locatelli.

Najgorsi jednak Jonathan David w Juventusie.

Jedna bramka stracona, w Stambule mniej i nawet nie mielibyśmy dogrywki, Juventus dokonałby remonty.

Roma może zacierać ręce w pewnym sensie z uwagi na to, że 120 minut w nogach po takim meczu to wyczerpany rywal, potencjalnie mniej wypoczęty i potencjalnie szansa na to, żeby na własnym boisku, na Stadio Olimpico dokonać czegoś istotnego i powiększyć przewagę nad Juventusem w kontekście walki na Oligę Mistrzów, walki o TOP4.

O blamażu Juventusu i absolutnej porażce.

To nawet trudno było nazwać przystawką do meczu Juventusu, chociaż takim technicznie ten mecz był, taką technicznie to spotkanie było.

I to jest właśnie klucz, tak nawiązując, to jest wspólny mianownik meczów Juventusu i Atalanty z różnym rezultatem, ale jednak to jest klucz, o którym każdy zespół powinien pamiętać.

Juventus w starciu z Atletico Madryt w sezonie 2018-19 oraz Roma w pojedynku z Barceloną w sezonie 2017-18.