Mentionsy

Ameryka i ja - Lidia Krawczuk w RMF Classic
Ameryka i ja - Lidia Krawczuk w RMF Classic
17.03.2026 08:00

332. Polka na Fulbrightcie w Waszyngtonie. Jak wygląda research na amerykańskiej uczelni?

Jak wygląda praca naukowa w Stanach, gdy przyjeżdża się do Waszyngtonu na stypendium Fulbrighta? W tym odcinku rozmawiam z Kingą Konieczną z Uniwersytetu Gdańskiego, która kończy doktorat i prowadzi w USA badania nad tym, jak korporacje zyskują coraz szersze prawa — w tym prawa kojarzone dotąd z obywatelami. Rozmawiamy o tym, czym jest korporacja w amerykańskim systemie prawnym i dlaczego sprawy dotyczące wolności słowa czy wolności religijnej firm mają wpływ na politykę, prawa pracowników i debatę publiczną. Pojawiają się też głośne orzeczenia, które od lat wracają w amerykańskiej dyskusji. To także rozmowa o życiu akademickim w Waszyngtonie: o zajęciach, bibliotekach otwartych do późna, aktywnych studentach i o tym, czym różni się polski multitasking od amerykańskiej specjalizacji. Kinga opowiada też o samym wyjeździe — budowaniu kontaktów, pracy nad doktoratem i o tym, jak taki pobyt zmienia sposób myślenia o karierze naukowej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Fulbrighta"

Do podcastu zaprosiłam Kingę Konieczną z Uniwersytetu Gdańskiego, która jako stypendystka Fulbrighta prowadzi tutaj w Waszyngtonie badania nad tym, jak w amerykańskim systemie prawnym zmienia się podejście do praw korporacji.

W Waszyngtonie znalazłam się na stypendium Fulbrighta, który jest już pewnie znany słuchaczom podcastu, bo wiem, że kilkoro Fulbrighterów gościło w poprzednich rozmowach.

Więc wymyśliłam sobie projekt badawczy, bo w ramach aplikacji na stypendium Fulbrighta trzeba już przygotować gotową propozycję swojego researchu z dokładnym rozpisaniem, z podzieleniem tego na poszczególne miesiące.

I wymyśliłam sobie aplikację na stypendium Fulbrighta.

No to powiedz Kinga, czy kiedy zdecydowałaś się na wypełnienie aplikacji i aplikowałaś o stypendium Fulbrighta, to miałaś już gdzieś w tyle głowy Waszyngton, czy po prostu Stany Zjednoczone i ten Waszyngton gdzieś się po drodze pojawił?

Zbyt szerokich kontaktów naukowych, więc po prostu odezwałam się do tej uczelni, w ramach której uczestniczyłam w programie prawa amerykańskiego, napisałam o swoim pomyśle badawczym, wskazałam, jak ja bym widziała tutaj współpracę w tym zakresie i byłam bardzo szczęśliwa, kiedy napisali, że są bardzo otwarci, chętnie przyjmą mnie i wystawili mi dokument, który jest kluczowy do aplikacji na stypendium Fulbrighta, czyli to jest list zapraszający.

Program Fulbrighta jest też o tyle specyficzny, że to jest program też takiej trochę miękkiej dyplomacji, więc to jest program nie tylko wymiany akademickiej, ale też wymiany kulturowej.

Zasygnalizował krótko, że jestem tutaj na programie Fulbrighta.

Wyjaśnił krótko też, co to jest program Fulbrighta.

Tak, za zajęcia ze studentami wrócę od października, więc tutaj jeszcze przez kilka miesięcy będę miała czas na to, żeby spokojnie przeanalizować to, czego się nauczyłam w Stanach, tutaj zamknąć w ten rozdział w ramach stypendium Fulbrighta i powrócić do swojej pracy naukowca w Polsce, ułożyć to sobie w głowie, jak tutaj byłoby najrozsądniej przetransportować tutaj coś z tego doświadczenia amerykańskiego do Polski, bo chciałabym właśnie, żeby to służyło mi jako taki pomoc po prostu

Na pewno chciałabym dalej opowiadać o programie Fulbrighta i o tym, jak bardzo to potrafi

z pytaniem jakiejś aplikacji na stypendium Fulbrighta i zawsze to dla mnie był taki powód do uśmiechu, że