Mentionsy

Alfabet Wojtusika
Alfabet Wojtusika
28.08.2025 22:05

#218 Jakub Ćwiek i "Tewila Bambi". Spacer z autorem w poszukiwaniu literackich podwójności.

Odcinek #218, w którym w czasie Literackiego Sopotu 2025 rozmawiam z Jakubem Ćwiekiem o jego 20 latach pracy pisarskiej i o nowej powieści „Tewila Bambi”.
 
Idziemy z Monciaka do GOYKI 3 Art Inkubatora, żeby usiąść w zaciszu i porozmawiać o P jak podwójnościach. 

Jeszcze w drodze pytam Jakuba, czy jest zadowolony z M jak miejsca, w którym jest.
Gość odcinka ujawnia, że wiele razy głupio ryzykował i wiele razy wychodził na P jak prostą.

Wchodzimy w historię nowej powieści "Tewila Bombi", Jakub opowiada o S jak sile tytułu tworzonego z rzeczowników. 

A fabuła książki? Dostajemy podwójną opowieść o życiu, z której jasno wynika, że za mało z sobą rozmawiamy o doświadczeniach, tych łatwych i tych trudniejszych. 

Pytam Jakuba jak pracował nad uczciwym oddaniem emocjonalności swoich bohaterek.
Autor odpowiadając przypomina o ważnej roli jaką w jego pisarskim uniwersum pełnią B jak beta readerzy.
Pojawia się R jak rodzeństwo i B jak „Balladyna” Słowackiego -  tematy, które rezonują w literaturze od lat.  I przyglądamy się A jak autorskiej uczciwości i rodzinnym W jak więzom. Wychodzi na to, ze dużo więcej wybaczamy tym, z którymi jesteśmy spokrewnieni. Wybaczamy im, ponieważ tak wypada, ponieważ musimy. 

Linkujemy powieść "Tewila Bambi" z "Topielą", jedną z poprzednich książek autora i zderzamy z sobą różne obrazy P jak powodzi. 

Na koniec okazuje się, że warto dotrzymywać O jak obietnic, a w świecie spotify’a być winylem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Tomek"

Tomek Hoga jest znakomity, jeśli chodzi o te moje opowieści z serii Kłamca, czy Chłopcy i tak dalej, takie bardzo mocno gatunkowe, popkulturowe.

Czy to w ogóle nie jest tak, że jeżeli mamy takie postaci jak Agata czy Kamila, no to zawsze będzie jakiś Tomek?

Nawet jeżeli on nie będzie nieudacznikiem, jeżeli wiesz, jeżeli ta relacja jest zbudowana tak silna, na takim silnym przeżyciu i na takim silnym zobowiązaniu, to że być może zawsze będzie jakiś Tomek, zawsze jest ktoś w rodzinie, o kogoś jest zazdrosny, zawsze jest ktoś, komu gdzieś podskórnie nam się wydaje, że powinniśmy powiedzieć, ej, to nie jest dobry człowiek, ej, nie układaj sobie z nim życia, ej, poniesiesz tego konsekwencje.

Dobrze, bo Tomek jest generalnie taką figurą, no, partner, który powraca po latach, Agata go ewidentnie nie lubi, na początku nie wiemy tej książki, dlaczego tak jest, on pojawia się na pogrzebie u boku Kamili, z którą kiedyś żył, wiemy, że się rozeszli, on teraz powrócił, ona wróciła do tej relacji, nie wiemy dlaczego.

Żeby nam gaslightersko nie zdominowały narracji naszej rozmowy te postaci, jakimi są Agata i Tomek, to powiedzmy słowo Kamili dla mnie to najfajniejsza postać tej powieści.