Mentionsy
#238 Anna Arno. "Do Pana kieruję moje milczenie", czyli spotkania których nie było
Odcinek #238, w którym z Anną Arno w Pałacu Potockich w Krakowie rozmawiamy o książce ""Do Pana kieruję moje milczenie".
Na początku autorka opowiada o P jak pomyśle na esej, w którym zderza losy ludzi, którzy mogli się spotkać, ale się ich ścieżki życiowe formalnie się nie przecięły.
Zaczynamy od S jak szkoły, do której wspólnie chodzili Adolf Hitler i Ludwig Wittgenstein. Gdybamy, czy się spotkali, czy jedynie mijali na korytarzach.
Znaczącą rolę w naszej rozmowie pełnią miejsca - jest L jak Linz, W jak Wiedeń. Pierwsze skrzypce gra jednak K jak Kraków. Z perspektywy tego galicyjskiego miasta przypatrujemy się początkowi Wielkiej Wojny.
Opowiadamy o losach Ludwiga Wittgensteina i o jego S jak spadku, bez którego nie byłoby pewnie niektórych P jak powiązań. Włączamy do narracji historię Georga Trakla i Rainera Marii Rilkego. Pojawia się T jak tragedia tych, którzy bardzo chcieli się spotkać ale im się nie udało.
Zwracamy uwagę na ważną postać drugiego planu - Ludwiga von Fickera.
Przyglądamy się też R jak rozczarowaniom po spotkaniu i przywołujemy historię Rilkego i Tołstoja.
Zaglądamy również do magicznego trójkąta, który tworzyli Borys Pasternak, Marina Cwietajewa i Rilke.
W końcu pytam o rolę Paula Celana w eseistycznej opowieści i wtedy okazuje się, że koniec jest początkiem książki.
Odcinek powstał we współpracy z wydawnictwem Znak.
Sponsorzy odcinka (1)
"Książkę opublikowało wydawnictwo Znak"
Szukaj w treści odcinka
Wittgenstein, Trakl, Rilke, Tołstoj, Cwietajewa i ich, chciałoby się powiedzieć, spotkania, choć tak naprawdę powinienem powiedzieć nie spotkania.
Jak czytam na okładce książki, co by było, gdyby Wittgenstein zdążył spotkać się z Traklem, zanim ten przedawkował?
Spotkanie czy też niespotkanie Hitlera i Ludwiga Wittgensteina, którzy byli uczniami tego samego technikum.
I istnieje taka książka, gdzie autorka wywodzi z tego wniosek, że Ludwig Wittgenstein był pierwszym Żydem Hitlera, od którego zaczęła się jego antysemicka fiksacja.
Wiadomo, że rodzina Wittgensteinów była ochrzczona, że Wittgenstein w żaden sposób nie manifestował swojej żydowskości, wywodził się z rodziny świeckiej.
No później bardzo ważny jest w tej książce i w życiorysie Wittgensteina motyw spadku, z którym robi to co robi i o tym będziemy pewnie jeszcze za chwilę rozmawiać.
Pokazujesz i zaczynasz od takiego wysokiego C, od Hitlera i od Wittgensteina i też pokazujesz, przez to tak to rozumiałem, jak dwie osoby, które są obok siebie, jak piszesz, chodzili, powiedziałaś, po tych samych schodach, słuchali pewnie tych samych profesorów, prawdopodobnie nie zamienili ze sobą choćby kilku zdań, ukształtował również Wiedeń i tutaj już
Sponsorował ojciec Wittgensteina w rozwijającej się wspaniale sztuki, muzyki.
W salonie Wittgensteinów muzykuje Mahler, Schoenberg.
Podobnie jak zachwycały Wittgensteina i wielu innych.
Powiedziałaś o tym, że biografii Hitlera jest dużo, o Wittgensteinie też niemało się pisało, ale jak szukać tej codzienności tych postaci w ich biografiach, żeby się tym sylwetką przyglądać?
o Karlu Wittgensteinie jako
O postaciach, które tutaj się przewijają i które są jakby pewnymi łącznikami, na przykład takie jakby postać Karla Krausa, którego Wittgenstein też nie spotkał, ale którym się zachwycał, który go inspirował, który
Dlatego, że musimy jeszcze za chwilę powiedzieć, że właściwie punktem łączącym wszystkie te postaci jest ten ogromny majątek Wittgensteina, jego potrzeba pozbycia się odziedziczonych pieniędzy i stypendia, które on przyznał kilku wiodącym artystom, w tym poetom.
I samego Wittgensteina jest tutaj rzeczywiście sporo, bo tu też przy okazji przypatrujesz się w tym okresie temu, jak u niego rodzi się myśl filozoficzna z jednej strony, a z drugiej strony przeglądasz jego notatki i widzimy dzięki temu, jak on próbuje zmierzyć się z tym, czym jest wojna, bo do tego wszystkiego jeszcze dorzućmy czas.
Postawy człowieka, ale postawy też twórcy wobec wojny pokazujesz przez Wittgensteina i przez inne postaci, jak one różne są i jak trudne tak naprawdę to jest robić, nie robić, milczeć, działać, nie działać.
Wittgenstein idzie przede wszystkim i o miejscu spotkania, dlatego że tutaj takim głównym miejscem spotkania jest Kraków.
Mnie zainspirowało to, że wiedziałam od lat, że Ludwig Wittgenstein chciał się spotkać z Georgiem Traklem, który
Bo tak jest w przypadku Wittgensteina.
Trakl pisze z prośbą o to spotkanie, Wittgenstein dociera najszybciej jak się da, coś go tam zatrzymuje, ponieważ jest na statku Goplana z tego co pamiętam.
Jaki Wittgenstein miał stosunek w ogóle do pieniędzy i dlaczego zdecydował, jak myślisz, o tym, żeby z pieniędzy, które otrzymał, a były to naprawdę duże pieniądze, to ufundować te stypendia, ale żeby również powierzyć?
Z tym, że prawdopodobnie Wittgenstein w pierwszym momencie miał na myśli artystów sztuk pięknych.
Ale więc być może Wittgenstein od razu brał też pod uwagę literatów.
Wittgenstein miał poczucie, że tam jest ten duch myśliciela, pisarza, autora, który mu odpowiada.
Wittgenstein był bardzo wzruszony i szczególnie potraktował podziękowanie Rainera Maria Rilkego,
Jest też ta wojna w środku opisywana w ten sposób, jeśli dobrze zrozumiałem to co piszesz i to co Wittgenstein próbuje nam przekazać, że on walczy w czasie wojny, ale tym polem bitwy jest trochę on sam.
Z drugiej strony to jest dziwny przypadek, ale Wittgensteina psychiatrzy pośmiertnie zdiagnozowali jako osobę.
I ta strona jest dla mnie niezwykle trudno zrozumiała, ale sam Wittgenstein pisał do Bertranda Rassla i do Gottloba Frege.
Żeby jeszcze dorzucić pewną aurę niesamowitości, podajmy tu fakt, o którym piszesz, że sam Wittgenstein nie chciałby te notatki, które robił, z tego co pamiętam, ujrzały światło dzienne i one gdzieś przypadkiem po latach znalazły się, jak to zwykle w takich historiach bywa, gdzieś w miejscu, którego nikt by się nie spodziewał.
Gdyby Trakl z Wittgensteinem się spotkali, co by było?
Wittgenstein zresztą nie był zbyt wyrobionym czytelnikiem poezji.
Ludwig Wittgenstein i Ludwig von Ficker.
Ludwig Wittgenstein zwraca się do nieznanego sobie redaktora, Ludwiga von Fickera, starszego od niego o 8 czy 10 lat, więc szczególnie w tamtym czasie sporo, to już właściwie pokolenie, z prośbą o rozdzielenie tych ogromnych, jak na tamte czasy, pieniędzy.
I tam prowadzą długie rozmowy i von Fickera dziwi właściwie, że Wittgenstein nie przechodzi do Sedna.
W zasadzie mamy wrażenie, że Wittgenstein od początku próbuje spotkać kogoś, z kim mógłby dzielić jakieś troski.
Więc Wittgenstein od początku postanowił, że taka suma pójdzie dla Fickera, jego czasopisma, a przyreszcie miał wolną rękę.
Von Ficker wysyła Wittgensteinowi takie sprawozdania, kto dostał, kto nie dostał, kto podziękował, co zresztą Wittgensteina dosyć denerwuje.
Szczególnie jednak ze strony Wittgensteina i w pewnym momencie ich listy są takie dosyć gorące.
Z tym, że kiedy Wittgenstein chyba jeszcze z niewoli włoskiej informuje von Fickera, że chciałby wydać swoje malutkie dziełko filozoficzne.
No i Wittgenstein, jak to właśnie można powiedzieć, człowiek prostolinijny, czy też dziś można powiedzieć neuroatypowy, bierze to wprost, to znaczy nie traktuje tego jako wykręt, tylko przyjmuje to jako prawdę.
Russell był jakby zresztą już naznaczony jako taki spadkobierca Wittgensteina, który miał wydać traktat jakby na wypadek jego śmierci był jakiś egzemplarz, który
Zresztą właśnie Wittgenstein poniekąd, bo nas najbardziej interesuje ta jakby ludzka sprawa z Fickerem, która jest nieprzyjemna.
Wittgenstein jest na tyle honorowy, że nie chce wydać tego z własnych pieniędzy, bo sobie nic nie zostawił.
Jakąś dobrą wolę, ale jednak widać, że był zdecydowany nie wydać nawet w maleńkim nakładzie tego filozoficznego dziełka, którego zresztą zapewne nie rozumiał, bo Wittgenstein wszystkich swoich czytelników właściwie dosyć prost uprzedzał, że nie zrozumieją.
Ostatnie odcinki
-
#243 Bernard Gromek i czas "Revolterium"
16.04.2026 22:05
-
#242 Igor Brejdygant i jego "Zemsta"
09.04.2026 22:05
-
#241 Marcin Wilk o biograficznej przygodzie z "...
26.03.2026 23:05
-
#240 W co gra z nami Ewa Karwan-Jastrzębska w p...
19.03.2026 23:05
-
#239 Magdalena Parys. "Floren" i bezcenna wolność
12.03.2026 23:05
-
#238 Anna Arno. "Do Pana kieruję moje milczenie...
05.03.2026 23:05
-
#237 Hanna Jankowska o prozie Iljasa Churiego n...
26.02.2026 23:05
-
#236 Maciej Siembieda i "Gołoborze" - opowieść ...
19.02.2026 23:05
-
#235 Marcin Oskar Czarnik i "Trzy dni, trzy noc...
05.02.2026 23:05
-
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i ...
29.01.2026 23:05