Mentionsy
#232 Grzegorz Jankowicz i "Od-tworzenie. Eseje o potencjalności" w dyskusji.
Odcinek #232, w którym z Grzegorzem Jankowiczem w Galerii Bunkier Sztuki w Krakowie wdajemy się w dyskusję wokół jego eseistycznej książki ""Od-tworzenie. Eseje o potencjalności" /Lokator/.
Wychodzimy od Franza Kafki i momentu, w którym na rozdrożu mamy dwie możliwości: zniknąć albo narodzić się na nowo. Grzegorz Jankowicz szuka idzie jednak innych rozwiązań i tak dochodzimy do P jak potencjalności i D jak rekreacji.
Przyglądamy się P jak poszczególnym postaciom z książki. Zatrzymujemy się przy C jak Carravagiu i próbujemy złapać jego D dwoistość, szukamy w ciemności i w świetle jego U jak ucieczek. Szukamy do czego zmierzał, zastanawiamy się, co chciał odkryć.
Pytam autora dlaczego z twórczości Jarosława Iwaszkiewicza wybrał do analizy "Powrót Prozerpiny". I dopytuję, co stało za wyborem konkretnych postaci i historii do E jak esejów.
Pojawia się poetycka potencjalność chwili u Borgesa i niełatwe poszukiwanie pisarskiej wolności u Pereca. Szukamy też w języku, stąd J jak jakiś i jednocześnie jacyś ludzie prosto z wiersza Wisławy Szymborskiej.
Łączą się wątki, przeplatają nitki, podwójności, potencjalności a na końcu wychodzi na to, że muszę jechać na Sycylię.
Szukaj w treści odcinka
autorów takich jak Borges, Blecher, Carson, Iwaszkiewicz, Kawka, Perek i wielu innych, Grzegorz Jankowicz ich tam zamknął i myślałem, że to prawda, ale jak w dyskusji bywa, Grzegorz zdystansował się do tej metafory i słusznie myślałem o bohaterach zamkniętych w ramach jakiejś opowieści, a Grzegorz od razu wytłumaczył, że chodziło mu o inny rodzaj zamknięcia.
a następnie pojawiły się kolejne stadia, czyli nastoletniość Karla Rossmana, nastoletniość Blechera, dojrzały wiek Iwaszkiewicza i tak dalej, aż do chwili przed śmiercią, kiedy obserwuję, przyglądam się Sokratesowi.
Zastanawiam się, dlaczego akurat ten tekst Iwaszkiewicza.
No bo akurat u Iwaszkiewicza jest w czym wybierać i w nawiązaniach, a ty postawiłeś na... Powrót prozerpiny, prozerpina Persefona, kora, postać mitologiczna, która przychodzi Iwaszkiewiczowi do głowy, gdy myśli o swoim doświadczeniu, doświadczeniu miłosnym, związanym z konkretnym miejscem, mianowicie z Syrakuzami.
Iwaszkiewicz na kilka dni przyjeżdża do Syrakus po to, żeby się spotkać z Józefem Reinfeldem, z którym łączył go namiętny związek.
Uwielbiam Sycylię, uwielbiam miejsca, które Iwaszkiewicz w tym tekście prezentuje.
Aczkolwiek, może dodam tylko, że Iwaszkiewicz to opowiadanie napisał już po tym doświadczeniu, długo, długo po wizycie w Syrakuzach.
Natomiast kiedy był w Syrakuzach i kiedy czekał na Józefa Reinfelda, który z powodów, miał jakieś komplikacje w podróży, spóźniał się na tę randkę, to w Syrakuzach Iwaszkiewicz pisał Panny z Wilka, co też mi się wydaje bardzo znamienne.
Ostatnie odcinki
-
#243 Bernard Gromek i czas "Revolterium"
16.04.2026 22:05
-
#242 Igor Brejdygant i jego "Zemsta"
09.04.2026 22:05
-
#241 Marcin Wilk o biograficznej przygodzie z "...
26.03.2026 23:05
-
#240 W co gra z nami Ewa Karwan-Jastrzębska w p...
19.03.2026 23:05
-
#239 Magdalena Parys. "Floren" i bezcenna wolność
12.03.2026 23:05
-
#238 Anna Arno. "Do Pana kieruję moje milczenie...
05.03.2026 23:05
-
#237 Hanna Jankowska o prozie Iljasa Churiego n...
26.02.2026 23:05
-
#236 Maciej Siembieda i "Gołoborze" - opowieść ...
19.02.2026 23:05
-
#235 Marcin Oskar Czarnik i "Trzy dni, trzy noc...
05.02.2026 23:05
-
#234 Joanna Karasek. "Przylądek Trafalgar" i ...
29.01.2026 23:05