Mentionsy

Ale to Ty dzwonisz
Ale to Ty dzwonisz
03.12.2024 08:00

38. Byłam jego opcją *Prawdziwe historie*

Hej! Dzisiaj pogadamy sobie o porównywaniu przez partnera, red flagach oraz o byciu "kołem zapasowym".


Zaobserwuj nas na ig:

@aletotydzwonisz_podcast


Lub wpadnij na nasze prywatne konta!:

@basia_piotrowska

@monikagronkiewicz

Rozdziały (4)

1. Historia 1: Czerwone flagi

Opowieść o relacji, gdzie partner porównywał autorkę do innych kobiet i nie akceptował jej decyzji.

2. Historia 2: Przeciąganie skrzydeł

Opowieść o relacji, gdzie partner porównywał autorkę do innej kobiety i nie akceptował jej decyzji.

3. Reakcja na historie

Rozmowa o znaczeniu tych historii i konsekwencjach relacji, które nie są mutuálne.

4. Red flagi w relacjach

Dyskusja na temat red flagów w relacjach, w tym zachowania partnera w stosunku do znajomych i często mówienia źle o ex.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Y."

Także bez zbędnego gadania zaczynamy.

Trochę się wtedy zdenerwował, nieagresywnie czy brutalnie, po prostu był zirytowany.

Chcę ściąć włosy.

Lubię długie włosy.

Chcę zrobić sobie więcej tatuaży.

Ubrałam się w nowe ciuchy.

Nigdy mi niczego nie zabraniał, ale sposób, w jaki wyrażał swoje opinie, był męczący.

Przestał być czuły, kochający i ciepły.

Tak wiele razy myślałam, o, teraz mnie przytuli i pocałuje, ale on po prostu przechodził, żeby się dotknąć i przejść od razu do rzeczy.

Na początku obietnice, które składał, naprawdę wpisywały się w moje plany.

No, ale z drugiej strony...

Niektórzy lubią dziewczyny o wyglądzie X, a niektórzy o wyglądzie Y. I to nie jest, w tym nie ma nic złego.

Był zdystansowany i zamknięty.

Sposób w jaki opisywał swój dzień wydawał się niekompletny i niesatysfakcjonujący.

Chce popracować nad komunikacją i sprawić, by nasz związek był dobry.

Ale no, to się wtedy... Czyli on ma... On jest brain rotem, czy ma brain rot?

My nie jesteśmy już co prawda młodzieżowe, ale przynajmniej się staramy.

Tak też miałam, mam nawet taką jedną moją kumpelę, o której ktoś kiedyś nagadał bardzo dziwne rzeczy.

I się okazało, że jakby to wszystko, co słyszałam na jej temat, no nie wiem, nie doświadczałam żadnej z tych rzeczy.

Już, kurde, parę miesięcy, więc wydaje mi się, że... Ale tak, nie wiem, bliżej pół roku, czy... Nie, nie, nie, nie.

I pamiętam właśnie, że jak ja ich poznałam, to chyba było chwilę przed tym, jak oni oficjalnie zaczęli być razem i pamiętam właśnie, jak jeden z moich kumpli mówi do mnie, kurde, oni już ze sobą tyle kręcą, to jest dziewięć miesięcy.

No nie, niestety.