Mentionsy
Spacer trzydziesty piąty: bańka baniek
Zaczynamy ostro i bez trzymanki — Łukasz nie słucha sam siebie i dostaje o tym bezpośredni feedback na dzień dobry, a potem jest już tylko głębiej.
Bartek wraca z dołka, który go dopadł po poprzednim nagraniu — takiego gwałtownego, z 9 na 3, bez wyraźnej przyczyny. W rozmowie wychodzi na jaw, że niekoniecznie chodzi o podcast, a bardziej o to, że robi zbyt dużo rzeczy, które go nie napędzają i że gdzieś po drodze zapomniał, po co w ogóle to wszystko.
Jest o szukaniu kierunku zawodowego bez mapy — bo wiedzieć, czego się nie chce, to nie to samo co wiedzieć, czego się chce. Jest opowieść o kliencie w restauracji, który zamawia „cokolwiek, byle nie czarną kawę" i — jakżeby inaczej — dostaje czarną kawę. Metafora w punkt, chociaż czasami jedyne, co wiadomo, to to, czego nie wiadomo.
Pojawia się spory blok o AI i tu obaj mówimy o tym, w czym siedzimy po uszy. Bartek buduje narzędzia: aplikacja egzaminacyjna dla córki uczącej się jeździectwa, automatyzacja newsów i analizy ofert pracy. Łukasz pierwszy raz wypycha kod na produkcję przez PR-kę na GitHubie i z tego powodu promienieje z radości jak po wielkim triumfie. Co zresztą jest wielkim triumfem. Opowiada też o mapie łowisk z numerowanymi stanowiskami i statystykami połowów, którą buduje.
Mówimy przy okazji o tylko z pozoru niepozornym obrazku ze statystykami: 84% ludzi na świecie nigdy nie korzystało z AI, a tych najintensywniej korzystających użytkowników jest 0,04%. Bańka baniek, jak to mówi Bartek, co z kolei prowokuje chwilę zastanowienia: o czym my tu właściwie mówimy i czy przypadkiem nie patrzymy na całość rzeczywistości przez bardzo wąski wizjer.
Rozmowa skręca ku przemijaniu. Bartek staje przed lustrem, widzi w nim starszego faceta i zaczyna liczyć: statystycznie zostało mu jakieś 25 wiosen do przeżycia. W oczach Łukasza, to jakieś 200 możliwości wyjazdów na ryby. I wtedy robi się ciekawie, bo zamiast nihilizmu albo hedonizmu pojawia się trzecia opcja — pytanie, co zrobić z tym, co zostało.
Na zakończenie, jak przystało na ten podcast, morał godny tabliczki na ścianę: zmieniajcie gacie, myjcie dupy i w ogóle dbajcie o higienę, bo nie wiecie, kiedy was potrąci samochód albo spadniecie ze schodów i będzie wstyd, jak was medycy będą zbierać z ziemi.
———
Niezmiennie dziękujemy dotychczasowym darczyńcom, którzy podzielili się z nami swoimi ciężko zdobytymi środkami płatniczymi korzystając z serwisu buycoffee.to/alepoco i gorąco zachęcamy do wspierania nas przysłowiowym „piątakiem" na marketing naszego przedsięwzięcia — nie mamy jeszcze wystarczająco środków na oklejanie PKiN-u, więc jeśli chcecie nam pomóc ten cel osiągnąć, to każda wpłata nas do niego przybliża.
Zapraszamy również do czytania na alepoco.substack.com.
———
Dziękujemy Wam wszystkim za to, że towarzyszycie nam w tej podróży przez zakręty codzienności,
Bartek i Łukasz
———
Wstęp
Łukasz nie słucha sam siebie
Reminiscencje poprzedniego Spaceru
Czarna kawa i ruchome schody
Co nas napędza i frustruje?
Jak ostatnio wygląda nasza praca?
Z pozdrowieniami dla naszych dzieci
Co nowego robi Łukasz?
Nadchodzi zmiana
Ilu ludzi na świecie korzysta z AI?
Nie jesteśmy już designerami
Wybieramy co zjeść
O odkręcaniu
Opowieść stomatologiczna
O zmęczeniu, frustracji i złości
O codzienności
Z kim chcielibyśmy pogadać?
Do czego przydaje się AI?
Claude kontra cloud
O rozwijaniu projektów
Bartek chwali się swoim projektem
O rozwijaniu projektów (geek level hard)
Łukasz chwali się swoim projektem
O ułatwianiu sobie życia
O weryfikowaniu pomysłów
Dlaczego nie ma przyrostu dobrych rozwiązań?
Życiowe wybory
O przemijaniu i nudzie
O czym rozmawiać?
O relacjach, wdzięczności i świadomych wyborach
O spadaniu ze schodów i wypadkach na błocie
Szukaj w treści odcinka
I w zasadzie githuba, nie?
Nie deployowałem tego na żadnego tam githuba.
Tak, bo nawet dzisiaj ten Patryk, co mi tam zsynchronizował, no to wszedłem na tą stronę, co mi dał, przez Githuba się w ogóle zalogowałem do tej strony.
Jak się zalogowałem przez Githuba, to od razu widziałem moje repo, które chce ten, kliknąłem, tak.
Jak pierwszy raz puszczałem coś na Githuba, uczyłem się, co się z tym wiąże, nie?
Ostatnie odcinki
-
Spacer trzydziesty piąty: bańka baniek
05.06.2026 05:17
-
Spacer trzydziesty czwarty z Mateuszem Witkowsk...
08.05.2026 05:17
-
Spacer trzydziesty trzeci: Znajdź swój makaron
17.04.2026 15:17
-
Spacer trzydziesty drugi z Szymonem Żurawskim: ...
27.03.2026 06:17
-
Spacer trzydziesty pierwszy: Robienie rzeczy do...
06.03.2026 06:47
-
Spacer trzydziesty: W rozkroku między chcę a ni...
13.02.2026 12:13
-
Spacer dwudziesty dziewiąty: Potrzebuję twoich ...
23.01.2026 06:47
-
Spacer dwudziesty ósmy: O lękach, atakach panik...
31.12.2025 23:31
-
Spacer dwudziesty siódmy: Nie szukaj najlepszeg...
12.12.2025 16:17
-
Spacer dwudziesty szósty: „Zdolny, ale leniwy” ...
19.11.2025 06:17