Mentionsy

8:10
8:10
04.02.2025 05:00

Podsumowujemy pierwsze dwa tygodnie rządów Donalda Trumpa

Maciej Czarnecki rozmawia z Mateuszem Piotrowskim, ekspertem od Stanów Zjednoczonych z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Akcja imigracyjna, zawieszenie programów pomocy zagranicznej, zawieszenie grantów i pożyczek, zmiana nazw geograficznych - na ile te posunięcia to realne zmiany wprowadzane przez nowego prezydenta, a na ile działania PR-owe? A może badanie jak daleko administracja Trumpa i sam prezydent mogą się posunąć? Czy ogromny wpływ Elona Muska na amerykańską administrację powinien niepokoić? Jak długo utrzyma się tandem Trump-Musk? Jak może się skończyć ciągłe straszenie krajów nałożeniem ceł przez Stany? I jakie decyzje Donald Trump może podjąć w kwestii Ukrainy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Trumpa"

Rozmawiamy o pierwszych dwóch tygodniach rządów Donalda Trumpa.

Będziemy rozmawiać o pierwszych dwóch tygodniach rządów Donalda Trumpa.

To jest dla mnie jednak zaskoczeniem, że faktycznie od tego, no jeszcze w pierwszym tygodniu, bo może nie od pierwszego dnia, ale jeszcze w pierwszym tygodniu faktycznie widzimy pewną sprawczość prezydenta Trumpa.

Także będzie wiele sporów, które pokażą na ile administracja Trumpa, ale w ogóle też prezydent ma tej swobody, bo to będzie niosło konsekwencje na przyszłość.

działania Trumpa, to tak naprawdę to o którym Pan wspomniał, czyli ta kwestia zawieszenia pomocy tej humanitarnej zagranicznej ogólnie rzecz biorąc też dla organizacji pozarządowych właściwie nie do końca wiadomo dokąd to zmierza, poza tym, że spodziewamy się jednego wielkiego przeglądu i określenia czy coś leży w amerykańskim interesie czy też nie.

Czy to już jest szara eminencja rządów Trumpa?

absolutnie, natomiast na razie jakoś jednak panowie się dogadują i pomimo też niezadowolenia urzędników otaczających Donalda Trumpa z różnego szczebla, ale przede wszystkim też z tego wyższego, który ma zadanie kontrolować wszystkie te procesy, nie jest im smak to, że ktoś, kto jednak pełni wyłącznie rolę doradczą, zyskuje taką nieformalną mimo wszystko, ale jednak władzę, możliwość wpływu na prezydenta w absolutnie różnych obszarach, no bo to się będzie przecinać, będą bardzo, bardzo różne

Natomiast gdyby się okazało, biorąc pod uwagę też to, co się dzieje na razie w Departamencie Sprawiedliwości i właśnie w FBI pod kątem przeszłości kryminalnej Donalda Trumpa i procesów, które się wobec niego toczyły,

no to gdyby na światło dzielne wyszła informacja, że jakoś chciano prześwietlić Milona Muska, no to wyobrażam sobie, że ta skrajna prawica w Stanach Zjednoczonych, która szaleje na punkcie Muska, no wręcz widziałaby to po prostu jako takie właśnie działanie tego deep state'u, który chce i Trumpa i Muska z tego wszystkiego wypchnąć.

To co obstawiamy, jakiś mały zakład, ile w tym tandemie Trump i Musk ze sobą wytrzymają, bo wszyscy się spodziewali w 2016 roku człowiek, który wyniósł Trumpa do władzy, Steve Bannon.

W pierwszej administracji Trumpa Musk był też w organie doradczym, natomiast wtedy odpowiadającym za współpracę naukową, czy takim właśnie doradzającym w takiej sferze naukowej.

no to zaczął się, że tak powiem, bratać ponownie z Donaldem Trumpem, by właściwie oddać mu wszystko, całego siebie, może nie wszystko pod kątem finansowym, ale jednak zainwestował w kampanię Trumpa ogromne pieniądze, swój własny wizerunek, swoją osobę, bo był jedną z najbardziej powiedziałbym zaangażowanych osób.

w kampanię Trumpa, gdzieś tam nawet konkurując z wybraną na wiceprezydenta J.D.

Vence'em czy członkami rodziny Donalda Trumpa.

Natomiast tak patrząc szerzej, no to niektórzy są zaskoczeni tymi wręcz neoimperialistycznymi nutami w retoryce Trumpa, stworzeniem tylu napięć już na samym początku, bo to jest przecież Panama, Kolumbia, Meksyk, Kanada, Dania, oczywiście Chiny, od wojny celnej po groźby wręcz zaboru terytorium.

Także jest jasne, że to prężenie mózgów jest elementem pewnej presji wywieranej przez Donalda Trumpa, żeby uzyskać dla Stanów określone korzyści.

są tworzone spory, są otwierane pewne nowe fronty, część z nich już znajduje jakieś rozwiązanie, dla części będzie to wymagało więcej czasu, bądź tego rozwiązania się nie uda znaleźć i jednak ten spór otwarty przez Donalda Trumpa będzie się przeradzał bardziej w pewien taki, no spór faktycznie o charakterze gospodarczym, bo jeżeli państwa będą odpowiadać także cłami, Stany Zjednoczone przynajmniej z dotychczasowych zapowiedzi Trumpa będą też odpowiadały, no to jesteśmy wtedy na

Natomiast każdy kij ma dwa końce też, bo to może być czasami skuteczne, ale czy nie uważa pan, że jeżeli ten kij będzie zbyt często wykorzystywany przez Donalda Trumpa, tak jak w przypadku Kolumbii, tak jak w przypadku Panamy...

I to, co robi administracja Trumpa, czy robi właściwie sam Donald Trump, bo w tych wszystkich działaniach to ja widzę Marko Rubio jako takiego gołębia pokoju, który przyjeżdża i tłumaczy bardziej merytorycznie to, o co Amerykanom chodzi.

w której Chiny właśnie otworzą ramiona, podzielą się swoją w dobrej wierze dyplomatycznej, w ogóle dobrocią, jaką Chiny niosą dla przestrzeni międzynarodowej, zaproponują nowe inwestycje, nie będą przy tym grozić, tak jak robi to administracja Donalda Trumpa, jak robią to Stany Zjednoczone ze swoimi imperialistycznymi zapędami.

To samo dotyczy też nie tylko nawet tych zapowiedzi Trumpa, tej agresywnej retoryki, ale też na przykład właśnie pomocy rozwojowej, jeżeli ona miałaby być

a dodatkowo pod tym płaszczykiem często niestety, ale pomocy rozwojowej, pomocy humanitarnej, wspartej niestety, ale korupcją, bo to też jest popularna forma komunikacji tych państw i w Afryce, i w Ameryce Południowej, będą rozszerzać swoje wpływy, coś z czym administracja Trumpa deklaruje, że chce walczyć, także to by było, jeżeli, że tak powiem, ta wajcha zostanie za bardzo przeciążona w stronę napierania na te państwa i

Co możemy wywnioskować z dotychczasowych wypowiedzi Trumpa w tej kwestii jako prezydenta USA już?

Mam obawy dotyczące samego podejścia Trumpa do tych negocjacji, bo on tutaj będzie nie na roboczym poziomie, ale na poziomie politycznym będzie postacią główną, gwarantującą w pewien sposób to, że ten układ...

który w pewnym sensie pośrednio doprowadził do pierwszego impeachment'u Donalda Trumpa za wstrzymanie pomocy wojskowej dla Ukrainy w 2019 roku.

Najpierw na te 100 dni, potem na kolejne miesiące rządów Donalda Trumpa.