Mentionsy

8:10
8:10
04.02.2025 05:00

Podsumowujemy pierwsze dwa tygodnie rządów Donalda Trumpa

Maciej Czarnecki rozmawia z Mateuszem Piotrowskim, ekspertem od Stanów Zjednoczonych z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Akcja imigracyjna, zawieszenie programów pomocy zagranicznej, zawieszenie grantów i pożyczek, zmiana nazw geograficznych - na ile te posunięcia to realne zmiany wprowadzane przez nowego prezydenta, a na ile działania PR-owe? A może badanie jak daleko administracja Trumpa i sam prezydent mogą się posunąć? Czy ogromny wpływ Elona Muska na amerykańską administrację powinien niepokoić? Jak długo utrzyma się tandem Trump-Musk? Jak może się skończyć ciągłe straszenie krajów nałożeniem ceł przez Stany? I jakie decyzje Donald Trump może podjąć w kwestii Ukrainy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Donald Trump"

Rozmawiamy o pierwszych dwóch tygodniach rządów Donalda Trumpa.

Będziemy rozmawiać o pierwszych dwóch tygodniach rządów Donalda Trumpa.

absolutnie, natomiast na razie jakoś jednak panowie się dogadują i pomimo też niezadowolenia urzędników otaczających Donalda Trumpa z różnego szczebla, ale przede wszystkim też z tego wyższego, który ma zadanie kontrolować wszystkie te procesy, nie jest im smak to, że ktoś, kto jednak pełni wyłącznie rolę doradczą, zyskuje taką nieformalną mimo wszystko, ale jednak władzę, możliwość wpływu na prezydenta w absolutnie różnych obszarach, no bo to się będzie przecinać, będą bardzo, bardzo różne

Natomiast gdyby się okazało, biorąc pod uwagę też to, co się dzieje na razie w Departamencie Sprawiedliwości i właśnie w FBI pod kątem przeszłości kryminalnej Donalda Trumpa i procesów, które się wobec niego toczyły,

Tak, Deep State, słynne głębokie państwo, które Donald Trump obiecuje obalić i zniszczyć.

no to zaczął się, że tak powiem, bratać ponownie z Donaldem Trumpem, by właściwie oddać mu wszystko, całego siebie, może nie wszystko pod kątem finansowym, ale jednak zainwestował w kampanię Trumpa ogromne pieniądze, swój własny wizerunek, swoją osobę, bo był jedną z najbardziej powiedziałbym zaangażowanych osób.

Vence'em czy członkami rodziny Donalda Trumpa.

Natomiast odsuńmy na chwilę, skoro Donald Trump nie może, to my odsuńmy na chwilę na bok Ilona Muska.

Także jest jasne, że to prężenie mózgów jest elementem pewnej presji wywieranej przez Donalda Trumpa, żeby uzyskać dla Stanów określone korzyści.

Moim zdaniem jednak trzeba brać na poważnie to, co Donald Trump mówi i nie zdejmować niczego ze stołu.

to Donald Trump ewidentnie pokazuje, że to nie są tylko słowa, iż będzie używał środków presji ekonomicznej po to, by wymusić zmianę polityki na innych państwach, która właściwie z gospodarką nie jest bezpośrednio związana, no bo akurat te cła dotyczą przemytu narkotyków, nielegalnej imigracji, po prostu wzmocnienia granic.

są tworzone spory, są otwierane pewne nowe fronty, część z nich już znajduje jakieś rozwiązanie, dla części będzie to wymagało więcej czasu, bądź tego rozwiązania się nie uda znaleźć i jednak ten spór otwarty przez Donalda Trumpa będzie się przeradzał bardziej w pewien taki, no spór faktycznie o charakterze gospodarczym, bo jeżeli państwa będą odpowiadać także cłami, Stany Zjednoczone przynajmniej z dotychczasowych zapowiedzi Trumpa będą też odpowiadały, no to jesteśmy wtedy na

Z Panamą też udało się, wydaje przynajmniej, dotrzeć do jakiegoś pierwszego porozumienia, gdzie ta presja amerykańska wywarła jakieś wrażenie, wywarła obawy, że być może Donald Trump faktycznie zrobi to, co myśli o wykorzystaniu amerykańskiej marynarki.

Natomiast każdy kij ma dwa końce też, bo to może być czasami skuteczne, ale czy nie uważa pan, że jeżeli ten kij będzie zbyt często wykorzystywany przez Donalda Trumpa, tak jak w przypadku Kolumbii, tak jak w przypadku Panamy...

I to, co robi administracja Trumpa, czy robi właściwie sam Donald Trump, bo w tych wszystkich działaniach to ja widzę Marko Rubio jako takiego gołębia pokoju, który przyjeżdża i tłumaczy bardziej merytorycznie to, o co Amerykanom chodzi.

w której Chiny właśnie otworzą ramiona, podzielą się swoją w dobrej wierze dyplomatycznej, w ogóle dobrocią, jaką Chiny niosą dla przestrzeni międzynarodowej, zaproponują nowe inwestycje, nie będą przy tym grozić, tak jak robi to administracja Donalda Trumpa, jak robią to Stany Zjednoczone ze swoimi imperialistycznymi zapędami.

Obietnicy zakończenia wojny w pierwszych 24 godzinach już nie udało się Donaldowi Trumpowi zrealizować.

To jest po prostu mało, czy było wręcz mało prawdopodobne i wydaje się, że Donald Trump nigdy w to po prostu nie wierzył.

To już jest druga strona medalu, tak, że faktycznie części wyborców się wydawało, że Donald Trump jest tak sprawnym negocjatorem, że jeszcze 20 stycznia wykona telefon po jednym do Rosji, do Ukrainy i faktycznie wojna w Ukrainie dobiegnie końca za tą sprawą.

który w pewnym sensie pośrednio doprowadził do pierwszego impeachment'u Donalda Trumpa za wstrzymanie pomocy wojskowej dla Ukrainy w 2019 roku.

Najpierw na te 100 dni, potem na kolejne miesiące rządów Donalda Trumpa.