Mentionsy

8:10
8:10
08.04.2025 04:00

Klaus Bachmann: Jestem przeciwnikiem szukania jedności za wszelką cenę

Bartosz Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Klausem Bachmannem, niemiecko-polskim politologiem, analitykiem i komentatorem, o polsko-niemieckiej historii oraz pojednaniu. Jak zmiany społeczne zachodzące w Polsce i w Niemczech wpływają na postrzeganie naszych wspólnych relacji? Co wiemy na temat naszej historii? Klaus Bachmann będzie gościem konferencji "Polska i Niemcy - to skomplikowane? Wspólna historia, podzielona pamięć", którą Wyborcza.pl objęła patronatem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "PiS"

ma co robić, ma o czym pisać, jest zapraszany na konferencje i na wykłady i tak dalej.

Demokracja nie polega na tym przepisie nie kłóćmy się.

To nie jest specjalnie dziwne, bo może z wyjątkiem społeczeństwa zachodnioniemieckiego, gdzie był duży taki dystans, jakby to powiedzieć, geograficzny, ale w obu przypadkach, to znaczy wschodnioniemieckie i polskie, przecież wcześniej była cenzura, o wielu sprawach nie dyskutowano, nie można było pisać, nie można było czytać i tak dalej, albo żeby czytać trzeba było podjąć odpowiedni duży trud, narazić się i tak dalej.

Więc można powiedzieć w sytuacji, kiedy ta censura jest niesiona, kiedy ludzie zaczynają i prasa zaczyna pisać o wszystkim, no to nagle można powiedzieć powstaje trochę nowy obraz świata.

Na ten temat pisałem doktorat.

w Niemczech na ten temat pisali, to może to nawet nie jest prawda.

Natomiast dzisiaj to mówimy o tym i piszemy książki o tym, że mógł inaczej postąpić, nie wiem czy mógł, ale obojętne, ważne jest, jak to jest dzisiaj postrzegane, prawda?

To był taki osławiony, nie powiem niesławny, ale osławiony ambasador PiS-ów Niemczech. ...

Ale oczywiście jak się wyciąga te wojny, książki się pisze głównie o wojnie, telenowele, seriale i tak dalej, też robi się o wojnie, bo to ludzi bulwersuje, a nie o tym, że się nic nie działo.

I to całe nieporozumienie, jeśli chodzi o Przełębskiego, o PiS i tak dalej, to nie polega na tym, że oni twierdzą, że Niemcy nic nie wiedzą o Polsce, bo faktycznie Niemcy bardzo mało wiedzą o Polsce.